Strona główna
Mapa strony

OGÓLNOPOLSKI BEZPŁATNY DWUMIESIĘCZNIK

Paniusia po studiach.

Data ostatniej aktualizacji: 2008-11-13 12:55      Ten artykuł czytano już: 10500 razy !

 

Paniusia po studiach

 

Moje stanowisko może nie być jeszcze brane „na poważnie", a to z racji tego, że jestem dopiero studentką, adeptką pielęgniarstwa. Ale może warto zwrócić uwagę przyszłym koleżankom, że ich kłótnie nie pozostają bez wpływu na odczucia przyszłych pielęgniarek, młodych dziewcząt, które wybrały ten kierunek? 
Otóż już w tym momencie, gdy jestem dopiero w połowie drogi, nachodzą mnie pytania, których chyba nie powinnam mieć – a mianowicie: jak zostanę przyjęta przez koleżanki, dajmy na to, które skończyły liceum medyczne? Czy czeka mnie ostracyzm ze strony „starej kadry" tylko dlatego, że ja studiowałam pielęgniarstwo, a one nie? A przecież czegoś takiego być nie powinno, bo zarówno one nie miały możliwości ówcześnie studiowania tego kierunku na uczelniach medycznych, tak samo i ja nie miałam szansy wyboru liceum medycznego. 
Czy czekają mnie prześmiewcze plakietki „licencjatki/magistrówny, która to nic nie umie" bądź „tej paniusi, co to skończyła studia, a ośmiela się czegoś nie wiedzieć"?
Naturalnie, zdaję sobie sprawę z tego, że również ode mnie zależy to, jak będę postrzegana przez bardziej doświadczone koleżanki, ale nachodzą mnie co do tego wątpliwości – zwłaszcza, gdy czytam „nabijania się" z dziewczyn, co to są świeżo po studiach i „niczego nie potrafią".
Drogie i szanowne panie – a czy Wy, będąc świeżo upieczonymi pielęgniarkami miałyście tę samą sprawność, co koleżanki z wieloletnim stażem? Nie, również dopiero uczyłyście się specyfiki oddziału, mimo, że już miałyście wykształcenie pielęgniarskie. Tak samo ja mam nadzieję móc korzystać z doświadczenia starszych koleżanek, bo (bez znaczenia, czy dana osoba skończyła studia czy LM) wiem, że mogę się od tych osób nauczyć o wiele więcej; nie w głowie mi jakieś wywyższanie się przez te kilka literek przed imieniem, bo dla mnie liczy się praca w zespole i kwintesencja pielęgniarstwa - pomoc drugiemu człowiekowi, a nie izolowanie się od współpracownic, bo to przecież do niczego dobrego nie prowadzi. Ale wracając…
Czy nie zadawałyście żadnych pytań – nawet takich, które faktycznie mogły być śmieszne dla pracownicy z 20-letnim stażem? Zadawałyście, bo przecież o to chodzi –aby dziesięć razy dopytać, niż popełnić błąd.
Czy byłyście całkowicie pozbawione strachu i obaw? Nie, nie byłyście.
Dlaczego więc chcecie zabronić tego wszystkiego osobom po studiach, które z realiami zawodu dopiero się zderzają? Tylko dlatego, że urósł mit o „wszechwiedzącej pani magister"? Czy nie należałoby spojrzeć na tą „panią magister" życzliwszym okiem i zrozumieć, że mimo wyższego wykształcenia ona chce się od Was uczyć tak samo, jak i Wy mogłybyście korzystać z jej wiedzy? Czy nie należałoby spojrzeć na tą „panią magister" życzliwszym okiem i zrozumieć, że mimo wyższego wykształcenia ona chce się od Was uczyć tak samo, jak i Wy mogłybyście korzystać z jej wiedzy? Owszem, jest mnóstwo osób, którym woda sodowa uderza do głowy i uważają się za lepsze – te niech jednak same się o siebie martwią, bo same pracują sobie na taką, a nie inną opinię. 
Miałam okazję odbycia już kilku praktyk zawodowych – zarówno pod okiem instruktorki, jak i samodzielnie – pracując niejako ramię w ramię z wykwalifikowanymi pielęgniarkami, dlatego tym bardziej boli mnie, gdy ktoś uważa osobę świeżo po studiach za całkowicie pozbawioną praktyki czy obycia w środowisku… Osoba taka posiada już pewien bagaż doświadczenia, który nie jest jeszcze tak doskonały, ale właśnie o to chodzi – aby starsze koleżanki pomogły go udoskonalić. Pomogły, a nie wyśmiały patrząc z góry na „podlotka", bo drogie Panie – Wy również byłyście takimi „podlotkami”. Wszystkie pielęgniarki, z którymi miałam styczność na zajęciach czy praktykach były cudownymi kobietami, między którymi nie było żadnych podziałów, które – za co im dziękuję po dziś dzień – chciały podzielić się ze mną swoją szeroką wiedzą; tym bardziej mam nadzieję, że ten „konflikt" jest sztuczny i istnieje tylko w tych komentarzach, a nie w szpitalnym życiu.
Szanujmy siebie – piszę to ja, przyszła pielęgniarka – bo jeżeli same nie będziemy siebie szanować, pomagać i rozumieć, to kto to zrobi? Ufam, że skoro ktoś jeszcze „spoza" kręgu to zauważa, to i Wy zdajecie sobie sprawę i postanowicie coś z tym zrobić, aby nie było bezsensownych kłótni między absolwentami liceów medycznych a  osobami po studiach, bo żadna z nich nie jest lepsza – są zwyczajnie równe, a mój list został skierowany do całego środowiska pielęgniarskiego – nie tylko osób po LM, ale również tych po studiach; bo problem nie wynika tylko i wyłącznie z winy jednej strony – obie grupy powinny wreszcie uznać, że podziały w tym zawodzie nie mają prawa bytu…

Serdecznie pozdrawiam,

Studentka pielęgniarstwa

 

 

Książki w Sklepie Pielęgniarek i Położnych
  • Small_Top
  • Small_modele_opieki_pielegniarskiej_nad_chorym_doroslym
  • Small_Top-1
  • Small_ksi____ka_001-1
  • Small_problemy_wielokulturowosci
  • Small_yyy
  • Small_ksi____ka_002
  • Small_wstrzykniecia_domiesniowe

Komentarze użytkowników

#1 ~Ewa Data: 2008-11-13 16:50:05

Nie przejmuj się zachowaniem tych osób,to świadczy o braku kultury osobistej,studiuj nie rezygnuj,twoja nauka zaowocuje.

#2 ~Ewa Data: 2008-11-13 16:53:15

cd te kobiety nie myślą,one zazdroszczą,że kształcisz się,zostaniesz Panią magister,bądź już teraz dumna.

#3 ~Ewa Data: 2008-11-13 16:58:36

cd ja studiowałam zaocznie.W czasie studiowania na praktykach zawodowych (będąc już pielęgniarką)spotkałam się także z podśmiewywaniem się wprost w twarz albo często za plecami.

#4 ~Ewa Data: 2008-11-13 17:04:04

cd ale teraz jestem panią magister i jestem z tego dumna,niedługo okaże się, że nauka nie poszła na marne. Lubię moją pracę,nie zamienię na inną, chociaż jest ciężko.

#5 ~gosia Data: 2008-11-13 17:53:22

wiem co czujesz, masz prawo sie bac, nigdy nie wiadomo kogo spotkamy na swojej drodze, sa życzliwi i mniej życzliwi pracownicy, ale kazda pielęgniarka powinna pomagać młodszej kolezance ( kodeks etyki zawodowej )

#6 mruczek Data: 2008-11-13 18:45:07

A co to za głupia gadka? Mamy się prosić o przerwę na jedzenie? Boże co za głupi kraj... Pielęgniarki pielęgniarkom zgotowały ten los.

#7 ~mała Data: 2008-11-13 19:04:38

No niestety ta młoda dziewczyna napisała prawdę o polskim pielęgniarstwie , ten list powiniene dać wszytkim "starym pielęgniarką" wiele do myślenia A i czy po tym liście ktoś jeszcze dziwi się że mało osób chce studiować pielęgniarstwo ?

#8 ~mała cd Data: 2008-11-13 19:10:59

A jeśli juz ktoś skończy te studia to zaraz po obronie ucieka z Polski lub wybiera inna ściezkę kariery , Powiem tak fala w wojsku to nic w porównaniu do tego co funduje młodym adeptom zawodu stara ekipa pielęgniarek

#9 ~gabi Data: 2008-11-13 19:47:45

pracuję 17 lat w zawodzie, zdążyłam się dokształcic i myślę, że najważniejszy jest profesjonalizm. Ludzi maluczkich należy omijac szerokim łukiem i robic swoje

#10 ~Jolanta NI Data: 2008-11-13 20:49:15

Wierze gleboko,ze za pare lat,dzieki osobom takim jak Ty,srodowisko pielegniarskie w Polsce bedzie wreszcie zachowywac sie na poziomie. Cieplutko pozdrawiam!

#11 ~Jolanta NI Data: 2008-11-13 21:03:58

Kiedys moze i ja znajde tyle czasu,zeby napisac tutaj list. Napisze o tym jak bardzo rozni sie pielegniarka w UK od pielegniarki w Polsce. Tu nie ma podzialu na lepsze i gorsze i tego Wam zycze

#12 ~Jolanta NI Data: 2008-11-13 21:06:30

Dodam jeszcze tyle,ze 'mala' ma swieta racje z 'fala' wsrod pielegniarek,co powinno byc TEPIONE! W koncu sa na to przepisy!

#13 ~Jolanta NI Data: 2008-11-13 21:12:06

Oczywiscie mam na mysli 'fale'wsrod pielegniarek polskich. W UK nikt nie ma prawa z jakiegokolwiek powodu,w jakikolwiek sposob,ponizac innego pracownika!!!!

#14 ~mała Data: 2008-11-13 23:28:09

Sa na to przepisy tylko kto ma pilnowac aby były one przestrzegane - naczelne , oddziałowe ? Nie bo one dowodza tą FALĄ.

#15 ~mała Data: 2008-11-13 23:35:46

Ten list powinien trafić do NIPiP , Pani Minister - i to te organy powinny się zając ściganiem tego typu zachowań inaczej wiele pielęgniarek nigdy nie wróci do zawodu mimo że maja skończone studia , wiedzę , umiejętnosci i powołanie .

#16 ~kala Data: 2008-11-14 01:02:49

jestem starą pielegniarką i to nie ja mam problem tylko wy panie mgr ze swoimi tytułami.Przychodząc do pracy macie być kol.piel. a nie paniami mag. bo to zazwyczaj na wstępie afiszujecie.

#17 ~kala Data: 2008-11-14 01:08:38

Ja skończyłam studia zaocznie pracując wśród tego samego zespołu piel. co teraz i jakoś nie miałam żadnych docinek ani przedtem ani teraz.Z tego wynika,że to jak jesteśmy postrzegane zależy od nas samych i naszych zachowań.

#18 ~odc. Data: 2008-11-14 01:19:14

Z listu p.Katarzyny już przemawia wyższość,bo my po LM czy SM świeżo po szkole byłyśmy,,pigułami" natomiast ona ,,panią magister" kilka razy to podkreśla w artykule.Sama prowokuje.Myślę,że będzie się źle czuła wśród piguł,podkreślając swój tytuł.

#19 ~odc. Data: 2008-11-14 01:31:24

I niech ta przyszła pani magister nie przesadza, że tak się traktuje piel. po studiach.Jest ich coraz więcej.Dziewczyny pracując studiują,kol. im pomagają, wymieniają dyżury,oddz.układają grafik często pod prośby o wolne.A ktoś tu wyskakuje z FALĄ!

#20 Kasia88 Data: 2008-11-14 04:29:08

Używając słowa "piguła" nie miałam zamiaru nikogo tym obrazić - bo widać, że jak na razie jest tylko jedna osoba, której nie podoba się owe określenie - czego nie rozumiem, bo sama nie mam niczego to tego zwrotu i nie przeszkadza mi, jeżeli ktoś mnie tak nazwie za parę lat. Absolutnie nie zgadzam się z jakąkolwiek wyższością przeze mnie okazywaną - moją "niską pozycję" podkreśliłam już na wstępie, aby nie być posądzoną o tego typu sprawy - jak widać - nie udało się tego uniknąć. Zaznaczyłam również, że część magisterek na własne yczenie fundują sobie ostracyzm - więc czy to nie daje do myślenia, że JA nie zamierzam taką być? Pozdrawiam, Katarzyna Krawiec.

#21 ~fuj116 Data: 2008-11-14 07:37:42

..... moge pracowac nawet z pielegniarka z afryki...pozdrawiam...

#22 ~gosia Data: 2008-11-14 09:43:45

Kala i Odc.-jak wy nie lubicie magistrów co? co innego byc już w grupie koleżaneki studiować, a przyjść z zewnatrz, nie oszukujmy sie jest tak jak pisze Kasia88, ale aby dobrze przyjąć nowe piel. trzeba samym być dojrzałym i nie zawistnym

#23 karina Data: 2008-11-14 09:52:57

Droga przyszła koleżanko! czytając Twój tekst mam mieszane uczucia.Martwisz się akceptacją środowiska i z góry zakładasz to, co może nie mieć w Twoim życiu miejsca.Takie problemy ma każda grupa zawodowa.Pamiętaj! podejmując pracę w tym zawodzie będziesz przede wszystkim pielęgniarką! To w Twoje ręce będzie Ci powierzony pacjent. Jego zdrowie i opieka nad nim jest głównym Twoim celem zawodowym! Pacjent cierpiący nie pyta o tytuły.Jaką będę pielęgniarką i czy zasłużę na jego szacunek? Takie bym sobie zadawała pytania!Spotkasz wiele wykształconych dziewczyn,ale czy będą pielęgniarkami sama szybko się zorientujesz.Pracuję 20 lat w zawodzie i nadal pytam -bo jestem człowiekiem i mogę popełnić błąd, który dla pacjenta może być w skutkach tragiczny. Czy będziesz zaakceptowana? na to ma wpływ Twoja osobowość- albo Cię polubią albo nie! Jeśli Twoje obawy wiążą się z tym, iż kształcisz się dla kariery zawodowej to niestety pielęgniarką nie będziesz. Zastanów się i postaw sobie zasadnicze pytanie jakie nam wszystkim zadawano: dlaczego pani chce zostać pielęgniarką?

#24 ~mała Data: 2008-11-14 10:12:54

Wszystkim którzy nie pamietają jakie mamy tytuły zawodowe w pielegniarstwie wg ustawy przypominam: Pielegniarka Licencjat pielęgniarstwa Magister pielęgniarstwa.

#25 ~mała cd Data: 2008-11-14 10:18:16

W medycynie jest wiele zawodów w których tytuł wąłsnie wyznacza poziom kompetencji , prestiżu i zarobków np: technik farmacji , a mgr farmacji tech analityki medycznej , a mgr analityki med. tech. rehabilitacji , a mgr rehabilitacji

#26 ~mała cd Data: 2008-11-14 10:23:55

W wymienionych zawodach , dla każdego technika magister jest autorytetem , a technicy wiedżą że jak oni skońcżą studia to będzie to dla nich awans zawodowy , a w pielegniarstwie skończenie studiów jest powodem to szykan

#27 karina Data: 2008-11-14 10:34:27

Jestem magistrem pielęgniarstwa, ale przede wszystkim pielęgniarką i ten dla mnie jest najważniejszy tytuł.........

#28 ~piel Data: 2008-11-14 10:43:48

mgr po studiach ma pdst jak ja po 15l.,nie umie zrobić lewatywy,nauczyciel nie zarabia tyle co uczeń,to dyrekcja prowokuje konflikt.

#29 ~mgr Data: 2008-11-14 11:23:46

I dobrze że tak jest to zupełnie normalne !A z ta lewatywą to nie presadzaj :) proszę:)

#30 ~gabi Data: 2008-11-14 15:04:19

brawo pani karino, zawarła pani sedno w/w sytuacji. dobrze, jeśli tytuł może pomóc w pracy nie zmieniając ludzi, ale jeśli dot. tylko kariery to katastrofa

#31 ~cd gabi Data: 2008-11-14 15:25:41

dobrze by było żeby nasze tytuły służyły partnerstwu w pracy. to tak jak z lekarzami przecież nie każdy specjalista jest ordynatorem

#32 ~anka Data: 2008-11-14 16:48:36

O czym wy mówicie Pracuję z pielęgniarkami po Lm i SM wiekszość z nich już zrobiła studia przyszły do pracy młode pielęgniarki po studiach nie ma żadnego problemu. Studiujące mają wolne wekendy a inne za nie birą dyżury. Nie rozumiem o czym mowa

#33 Kasia88 Data: 2008-11-14 16:52:31

Dziękuję Wam wszystkim za pozytywne i negatywne komentarze ;) W tym momencie zwłaszcza chcę nawiązać do wypowiedzi Pani Kariny. Doskonale zdaję sobie sprawę, że będę przede wszystkim pielęgniarką - ale chodzi o to, abym była traktowana jak pielęgniarka, a nie jak "ta od licencjata" - bo absolutnie nie mam parcia na zdobywanie wyłącznie wiedzy teoretycznej - interesuje mnie przede wszystkim praktyczny aspekt tej pracy i uczenie się tego zawodu od praktyków, a nie z opasłych tomiszczy. Sądzę też, że mój charakter nie będzie przeszkodą - tak samo, jak nie był na praktykach w kontaktach z personelem czy pacjentami. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam, K.Krawiec

#34 Kasia88 Data: 2008-11-14 16:54:50

I jeszcze jedno - pragnę przypomnieć, że ten list został napisany na podstawie moich odczuć po lekturze komentarzy - a NIE oceny pracy na oddziale- jakie często pojawiają się pod tekstami na tej stronie. Dodatkowo - wierzę, że w większości szpitali nie ma w ogóle miejsca na takie animozje ;)

#35 ~gabi Data: 2008-11-14 17:42:48

mam nadzieję, że zakończymy tą dyskusję i obawy młodej koleżanki pozytywnym akcentem

#36 ~wiedźma Data: 2008-11-14 20:21:39

Nie rozumiem problemu, wiele pielęgniarek po LM skończyło studia na innych kierunkach i magiczne trzy literki nie robią wrażenia, co więcej są po studiach podyplomowych i doktoranckich.

#37 ~wiedźma Data: 2008-11-14 20:31:07

cd.Bardzo dużo zależy co wyniesiesz z uczelni i jakim jesteś człowiekiem. W LM i SM był rok praktyki poza cząstkowymi i ganiane byłyśmy jak koty do najgorszej roboty.

#38 Kasia88 Data: 2008-11-14 20:59:19

Nas również nie oszczędzają na praktykach, ale to i lepiej - im więcej się teraz nauczymy, tym lepiej na przyszłośc.

#39 ~zołza Data: 2008-11-14 21:56:13

Wiecie dlaczego nas nikt nie szanuje , bo nasz grupa zawodowa zawsze równa w dól , a nie do góry .Pomyślcie czy pielegniarkę z mgr jakiś dyrektor odważyłby sie zastapić salową tak jak w Drawsku .

#40 karina Data: 2008-11-14 22:07:41

Pani Kasiu wierzę w panią! Od teorii do praktyki fakt- droga daleka. Ale proszę mi wierzyć poradzi sobie pani! Najważniejsze to wierzyć w ludzi. Polskie pielęgniarki to wspaniałe kobiety i sądzę,że w pracy wiele z nich pani pozna. Pozdrawiam Karina Dziękuję też pani Gabi i serdecznie pozdrawiam

#41 ~ignis Data: 2008-11-15 22:11:47

Pani Kasiu więcej optymizmu !skończy Pani studia i pójdzie do pierwszej pracy ,tak samo ,,zielona '' jak kazda z nas .teraz juz są inne czasy ,większośc z nas skończyła studia i nie tylko pielęgniarskie,różne bo pielęgniarki musza się kształcic .Pani po skończeniu studiów równiez zacznie dalej sie dokształcać ,moze to będzie specjalizacja ? Jeśli czuje sie Pani dobrze na studiach to życzę wspaniałej pierwszej pracy ,wspaniałych mądrych koleżanek i lepszych czasów dla pielęgniarstwa.

#42 ~Szczykaw Data: 2008-11-16 09:23:32

Pielęgniarki to przedewszystkim kobiety a kobiety uwielbiają spory i sytuacje bez wyjścia. Dlatego są tą gorszą, słabszą siłą roboczą. To się zmieni ale wiele straconych lat przed nami!

#43 ~:) Data: 2008-11-16 17:41:19

Ja nie chcę być do końca życia zawodowego nazywana średnim personelem medycznym a mam wyższe wykształcenie tak jak lekarz i jestem mu równa tylko w innej dziedzinie .To tak jakby zrównać lekarza z felczerem.

#44 ~Kama Data: 2008-11-16 18:38:33

WItam Szanowną Koleżankę.Myślę że obawy Pani są zupełnie bezpodstawne.Pracuję 15 lat w tym zawodzie,kształcimy się w trakcie pracy,przychodzą też młode koleżanki bezpośrednio po studiach.Nie ma nawet takich dyskusji kto lepszy kto gorszy,to nosens.Jeśli są to osoby miłe i potrafiące współpracować i nie boją sie ciężkiej pracy(bo taka ona jest)nie ma żadnych problemów.Było mi ostatnio naprawdę miło kiedy to młodsza po studiach koleżanka doceniła moją wiedze i fachowość i pomoc kiedy ona nie wiedziała co robić.Sama uznała że tak naprawdę uczy się od nas dopiero teraz.Zawsze pomagam w uzyskaniu wiedzy i doświadczenia.Te sytuacje których się tak boisz naprawde zależą od Ciebie.Pracuj,ucz się i szanuj siebie i inne koleżanki.Myślę że każda z nas powinna co jakiś czas przeglądać nasz kodeks etyki zawodowej i stosować się do jego zasad a wszystko będzie dobrze.W pracy jesteśmy opiekunami ludzi ciężko chorych,własne animozje powinny być odsunięte na bok. Pozdrawiam

#45 ~fałsz Data: 2008-11-17 00:20:56

Na tym portalu usuwane są niewygodn e kometarze Brawo - obłuda i fałsz

#46 Sławka Data: 2008-11-17 13:59:30

Bardzo sie ciesze ze w końcu ktoś odważył napisać o tym fakcie jestem po studiach licencjackich i w trakcie studiów magisterskich ( nie pisze po to tego żeby się chwalić bo tak naprawde starszym pielegniarka nie dorastam nawet do pięt- chodzi mi o doświadczenie) pracuje nie cały rok i szczerze przyznam mam juz dość tego traktownia ze strony starszych pielegniarek i tekstów "co na studiach cie tego nie nauczyli" szczerze juz kilka razy zastanawiałam sie żeby zmienic prace, ale boje sie że trafie w to samo i w końcu chciałam przerwac studiach i zacząc prace w innym zawodzie bo powtarzam sobie że jestem młoda i jeszcze mam na to czas, ale nie umiem sobie wyobrazic siebie w innym zawodzie niz pielęgniarstwo po prostu ja to kocham może dlatego ze zaraziła mnie tym moja starsza ciocia pielęgniarka, która juz lata jest na emeryturze. Bardzo chcialabym być traktowana jak młodsza pielęgniarka koleżanka a nie jakaś "rywalka na ringu", chciałabym nauczyć się tego wszystkiego od starszych pieleg. ale one wcale nie chca sie podzielić swoim doswiadczeniem i rozumiem to że wielu młodych ludzi którzy zaczynaja studia pielęgniarskie po jakimś czasie rezygnują tylko z tego powodu a szkoda bo kto później bedzie się opiekował!!! pozdrawiam

#47 ~; Data: 2008-11-17 19:49:31

mmmmmmmmmmmmmmmmm,,,,,,,,,,,,

#48 ~mm Data: 2008-11-18 18:55:46

mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm

#49 ~MEDYK Data: 2008-11-19 10:38:31

DROGA KOLEŻANKO PRACUJĘ JUŻ 12 LAT W ZAWODZIE I POWIEM TOBIE TYLE,JEST STARE PRZYSŁOWIE PIELĘGNIARSKIE : "NAJWIĘKSZYM WROGIEM PIELEGNIARKI JEST DRUGA PIELEGNIARKA :)" I DŁUGO TO SIĘ NIE ZMIENI (A Z MOICH OBSERWACJI UTRZYMUJE SIĘ LUB NAWET NASILA)!!! POZDRAWIAM !

#50 IZAP1974 Data: 2008-11-19 12:16:25

WITAJ nieprzejmuj się tym jak traktują cię koleżanki po LM, jestem po licenciacie pomostowym i moje koleżanki nie są przychylne osobą które już pracuja w zawodzie i to nie od roku tylko kilkanaście lat i skończyły licencjat poprostu nie wiem czy czują się zagrożone trudno powiedzieć teraz już uslyszałam czy mi przypadkiem nie odbije po magisterce tak skwitowały to moje koleżanki z którymi pracowałam moja była oddizałowa celowo zmienila mi oddział ale ja się nie dałam i pracuje teraz w fajnym oddziale ciekawa pracy i jest się czego nauczyc więc głowa do góry ucz się dalej a praktyka zweryfikuje zdobyta wiedzę.pzdr iza

#51 ~gosia Data: 2008-11-19 14:09:14

ja jako "stara piguła" studiuję na pomostówce, również moje koleżanki pielęgniarki ,chyba z zazdrości?! wypowiadają się niezbyt pochlebnie na ten temat.Tak więc nie tylko młode koleżanki po studiach są tak postrzegane.Ja natomiast odpowiadam zawsze,że droga nauki jest dla nich także otwarta, trzeba tylko chcieć. Pozdrawiam

#52 ~Monika Data: 2008-11-19 14:34:47

odeszlam z zawodu bo przede wszystkim pojawiła się szansa na godziwy zarobek i satysfakcjonującą pracę a tym samym zycie...do tej pory jednak jak mnie pyta ktoś o zawód z dumą mowię "pielęgniarka"....bywa jednak ze wstydzę się za koleżanki "po fachu"...i niestety "mniejszość" robi opinię większości...autorce listu życzę powodzenia i mam nadzieje, że jak będę musiala skorzystać z pomocy trafię na kogoś takiego...znaczy się normalna ludzka pielęgniarka...

#53 ~Agnieszka Data: 2008-11-19 16:06:05

Popieram autorkę listu. Sama jestem świeżo po studiach i widzę jak w pracy traktowane są osoby z magistrem, ale mimo to kształcę się dalej i nie zrezygnuje, bo wierze w wartość naszej ciężkiej pracy.

#54 ~Kamil Data: 2008-11-19 17:37:05

haaha z srodowiskiem calm nie wygrasz a banda starszych kolezanek musi wymzec zeby sie cokolwiek zmienila Sa niereformowalne

#55 Orszoja Data: 2008-11-19 18:15:02

droga Kasiu.Jestem pielegniarką prawie z 30 letnim stazem pracy,po Studium medycznym(które to zostały zastapione licencjatem,wiec i ja i licencjatka mamy takie samo wykształcenie),mam córke starszą od ciebie wiec wybacz ze mówie ci ty a nie np.pani magister(swój przyszły tytuł tak często podkreslasz).I powiem ci jedno.To właśnie nowy narybek pielegniarski(czy to po licencjacie czy z mgr)robi bariere miedzy stara kadra a nowa.Młode absolwentki co rusz podkreslaja swój tytuł(tak jak ty),dochodzi do tego że w rozmowie ze soba mówia nie:Zosiu czy Irenko lecz pani magister Zosiu,pani licencjatko Irenko.bardzo sie też obruszaja na to,ze stara kadra(jak ty to mówisz z pogarda)"piguł"np.im coś karze zrobic czy zwraca uwagę.Jako doswiadczona zawodowo osoba mam co roku w swojej placówce(higiena szkolna i środowisko)praktykantki.Co prawda maja głowy przesycone teoria ale praktyki ani w zab.I nie daj Boze zwrócic studentce uwage,obraza na cały świat.Na stusiach czy na licencjacie jest za mało praktyk.My w SM miałyśmy w ciagu 2 lat nauki prawie 1,5 roku praktyk połaczonych z nauka.I idac po dyplomie do pracy nie bałysmy sie jej,po tygodniu zostawałysmy na samodzielnych dyzurach.Obecnych absolwentek nawet przez pół roku nie zostawia sie na samodzielnych dyzurach. Droga Kasiu,to nie my budujemy mur pomiedzy pokoleniami zawodowymi lecz wy.

#56 ~piguła Data: 2008-11-19 18:23:36

ma rację medyk,ze najwiekszym wrogiem pielegniarki jest inna pielegniarka.Nie ma w naszym środowisku żadnej solidarnosci, współpracy,dla złotówki dodatkowych dochodów jedna drugą utopiłaby w kropli wody.

#57 ~onka Data: 2008-11-19 18:34:50

Czy mgr,czy licencjat,czy"piguła"(jak pogardliwie pisze Kasaia)po LM czy SM to i tak robi taką sama robote,tak samo musza dbac o pacjenta.Bo dla pacjenta nie jest wazna szkoła ukończona przez pielęgniarke lecz jej kompetencje,fachowosc, sposób bycia.

#58 M-e-g Data: 2008-11-22 08:36:45

hej. ja też jestem magisterką, i nie przejmuj się tym co gadają inni - rób swoje. na praktykach nie raz bedziesz czuła, że śmieją się z ciebie, ale olej to. a później, jak wyjdziesz z sali obron prac magisterskich, bądź z siebie dumna i unoś się nad ziemią. powodzenia:)

#59 ~mgr p-arz Data: 2008-11-22 14:48:29

Tytuły licencjat,magister w zespole pielęgniarskim się nie liczą.Magister jest dla KADR ! Ja się obroniłem w tym r.-mam 57l.i jestem z tego dumny.Szanuję młodzież za naukę i ich tytuły,mogą liczyć na moje doświadczenie. mgr pielęgniarz

#60 ~Przestań Data: 2008-11-23 12:44:53

Skończyłam studium medyczne 7 lat temu, od razu musiałam iść do pracy z ograniczonym prawem wykonywania zawodu. Wykonywałyśmy na stażu z koleżankami najgorszą robotę, byłyśmy "przynieś, podaj, pozamiataj",wszystko co najgorsze należało do naszych zadać.Pracowałyśmy tak samo ciężko jak starsze koleżanki za najniższą wtedy średnią krajową, moja miesięczna pensja to było ok 650 zł,TERAZ 1600, dostawałyśmy po "dupach" od koleżanek i od lekarzy. A teraz przyjdzie siksa po studiach, i zarobi ok 1500zł więcej ode mnie, a nawet nie umie zmienić pampersa i umyć chorego.Jak mamy nie być złe i wkurzone skoro wykonujemy prace za 2 albo 3 i uczymy was tego co powinnyście po tych studiach wiedzieć! Uczymy was praktyki,często też uczymy was prowadzić dokumentację, bo jedyne co umiecie napisać w przypadku chorego na serce pacjenta w problemach to serce. Wybaczcie ale po studiach można od koleżanek wymagać więcej.

#61 ~PRZESTAN2 Data: 2008-11-23 12:46:19

I CO NAJGORSZE TO CZESTO WY PONIŻACIE DZIEWCZYNY BEZ STUDIÓW!WIĘC NIE PISZ JAKIE TO MY JESTEŚMY NIEDOBRE I ZŁE, BO TO DZIAŁA W DWIE STRONY! WY CZASEM JESTEŚCIE GORSZE, ZADUFANE W SOBIE I NIE UMIEJĄCE PRZYZNAĆ SIĘ DO BŁĘDU! NIE MA W WAS POKORY I SZACUNKU DLA STARSZYCH KOLEŻANEK, NAJPIERW TRZEBA MIEĆ NIE TYLKO WIEDZĘ ALE I UMIEĆ JA ZASTOSOWAĆ PRAKTYCZNIE I MIEĆ DOŚWIADCZENIE ŻEBY MÓC SIĘ Z KOLEŻANKAMI RÓWNAĆ. POZDRAWIAM MEG GDAŃSK

#62 ~1111 Data: 2008-11-27 23:42:50

111111111111111111111

#63 ~Bzdury Data: 2008-11-27 23:52:55

Orszoja Po pierwsze to po LM cz SM to było wydawane ograniczone prawo wykonywania zawodu, licencjatki mają pełne i na starcie dotają stanowisko starszej pielęgniarki,Ja po 2 dniach pracy zostałam sama na oddziale 30 osobowym oddz,chirurgii .Więc skończ opowidać bajki

#64 ~BZDURY Data: 2008-11-28 00:03:12

A prawda jest taka że tak jak między technikiem farmacji , a mgr farmacji jest przepaść wiedzy i kompetencji,Tak miedzy pielegniarka a mgr pielęgniarstwa powinno być tak samo. Najwyższ pora uregulować zakres kompetencji i wynagrodzeń w zaleznosci od posiadanego wykształcenia , a wtedy zniknie koronny argument pielegnairek uczulonych na wiedzę , tytuły ,studia - że nie wazne co masz przed nazwiskiem możesz byc nawet profesoerem a i tak będziesz mogła robic tylko to co ja bez matury i po LM. JEŚLI TA SPRAWA NIE BĘDZIE UREGULOWANA TO KAŻDA MŁODA PIELĘGNIARKA PO STUDIACH BĘDZIE UCIEKAŁA OD ZAWODU , A TE KTÓRE BĘDĄ CHCIAŁY GO WYKONYWAC TO WYJADĄ Z KRAJU I BĘDĄ UPRAWIAŁY NASZ ZAWÓD W NORMALNYCH WARUNKACH I NORMALNEJ KOROPORACJI ZAWODOWEJ W KTÓREJ RÓWNA SIĘ W GÓRĘ A NIE CIĄGNIE W DÓL .

#65 ~.......... Data: 2008-11-28 11:31:36

..............................

#66 ~aaaaaaaaaa Data: 2008-11-29 22:25:36

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

#67 ~Dlaczego Data: 2008-11-30 22:45:18

Dlaczego aby przeglądać komentarze trzeba najpierw dodać komentarz???

#68 evela Data: 2008-12-01 09:36:24

Witam srdecznie .Po przeczytaniu wszystkich komentarzy ,musze wam drogie koleżanki każdej przyznać racje .Każda z Was napisał prawdę .Są takie pielęgniarki dla których skończenie studiów -to coś więcej niz zdobycie zawodu pielęgniarki ,na wstępie czuja sie lepsze od tych po LM.Sa też takie które traktuja wszystkich równo -bo wszystkie robimy to samo .Sa takie które po LM-traktują te po studiach jako kogoś innego .Jest tylko jedno pytanie które kazda z nas powinna sobie zadać (i ta po LM,i ta po SM)-czy my mieliśmy jakikolwiek wpływ na to jakim tokiem nauki doszliśmy do zawodu ?te które obecnie kończą studia lub już je ukonczyły -nie mogły skończyć Liceum medycznego -bo juz ich nie ma .Te po LM -nie musiały iśc na studia aby zdobyć zawód .Przede wszystkim szanujmy same siebie .Pracujemy cieżko ,w jednej grupie ,dla dobra wspólnego .Koleżanki po Liceach majajuż zdobyta wiedze praktyczna-podzielmy sie nia z nowymi adeptkami pielęgniarstwa .Ale jednoczesnie Pielegniarki po studiach -chciejcie te wiedze przyjac .Bo niejednokrotnie zdarza sie tak -ze same z góry zakładacie -ze wy wiecie lepiej .Wam nie wolno nic powiedzieć ,doradzic ,bo przecież macie tytuł magistra .To tylko tytuł .który wynika z modelu kształcenia .Nie traktujcie pielęgniarki po LM-jak kogos z gorszą wiedzą -to nie prawda .

#69 ~aga Data: 2008-12-01 11:52:14

absolutnie nie wolno Ci się przejmować!!!kształcić każdemu się wolno!!!także życzę powodzenia!czy postudiach czy też tylko po liceum przede wszystkim jesteśmy PIELĘGNIARKAMI!!!!nie zapominajmy o tym!!!!pozdrawiam

#70 ~......... Data: 2008-12-02 23:57:14

...............................

#71 ~wera Data: 2008-12-16 15:47:29

no chyba przesadziłaś z tym porównaniem "Bzdury". Nawet by mi nie przyszło do głowy żeby zachowac taką przapaśc pomiędzy młodymi i starymi. Pokory trochę koleżanko i dystansu do samej siebie szcz. tytułów

#72 ~a ..fe.. Data: 2008-12-17 00:00:12

Już mnie obrzydzenie bierze czytając kom. magisterek,jakie to one wykształcone a poniżane przez starsze piel.Jesteście butne,zadufane i wogóle nie przygotowane do pracy a wszelkie uwagi traktujecie jako napaść na was.

#73 ~gość Data: 2008-12-17 00:05:41

A z p.Kasi to będzie dobre ziółko.Już ceni swój tytuł,który może zdobędzie nie wiem czy z korzyścią dla chorego,ale napewno dla własnej kariery.Mam nadzieję,że zostanie na uczelni i dalej będzie zdobywać tytuły a potem uzdrowi system.

#74 ~do Orszoja Data: 2008-12-17 00:15:24

Całkowicie zgadzam się z Tobą.Też jestem po SM, skończyłam licencjat pomostowy,pracuję 30 lat ale my byłyśmy inaczej przygotowane do pracy a może dla nas liczył się człowiek a teraz dla młodych liczy się tytuł,są przygotowane albo i nie teoretycznie a z praktyką całkowicie na bakier przy czym na uwagi reagują arogancko a wręcz obraźliwie

#75 ~AGA Data: 2008-12-20 23:36:08

A ja mam nadzieję że coś się w tej naszej POlSCE zacznie w dobrym kierunku dziać, ż pielęgniarki po studiach będą miały lepiej, nie będą wyśmiewane,i będą miały inne obowiązki, do zmiany pampersów chodzić nie będą. Dziwię się dziewczynom że się z nas wyśmiewają, lepiej mogłyby pomyśleć też o nauce, bo zostać pomocą pielęgniarską, to napewno nic przyjemnego.Jesteśmy krajem unijnym i będą wymagania

#76 ~*** Data: 2008-12-20 23:40:47

Jak może być dobrze w POLSCE jak nawet oddziałowe nie mają wyższego wykształcenia a nawet bez matury, a słyszałam nawet od kogoś że gdzieś naczelną jest pielęgniarka po LM- skandal więc czego mamy się spodziewać.

#77 Svizzero Data: 2008-12-22 23:44:01

Ale się kłócicie, jakby było o co. Za kilka lat już wszyscy będą magistrami i problem sam się rozwiąże.Szkoda szarpaniny.

#78 ~gość Data: 2008-12-23 00:09:06

..magister,"półmagister", "większy magister","mniejszy magister",a w 80% i tak półgłówki.

#79 ~gosciowa Data: 2008-12-23 01:07:37

hehehe,dobry komentarz gosciu:)) Bardzo trafny! :))

#80 ~ po LM Data: 2008-12-28 22:56:35

Przeczytałam posty koleżanek po studiach i dziwię się. Piszemy "pielęgniarkom" nie pielęgniarką" I nie opluwajmy sie wzajemnie, nie licytujmy kto lepszy.

#81 ~stary, ale Data: 2009-01-07 15:38:16

Wybaczcie, nie mogłem się powstrzymać. Jak porównać wypowiedź autorki listu /" wy też kiedyś byłyście świeżo upieczonymi pigułami..."/, oraz wypowiedź niejkiej /nomen omen/ BZDURY? To jak jest: jesteście po studiach lepsze, czy nie? Macie większe UMIEJĘTNOŚCI czy nie? Musicie więcej zarabiać - nie umiejąc wielu czynności potrzebnych do wykonania na danym odcinku? Jeżeli oczekujecie pomocy w początkach pracy, to jakich dodatkowych kompetencji oczekujecie? I kto wam wtedy pomoże?

#82 ~stary,ale Data: 2009-01-07 15:50:59

cd.Ja jestem po LM. W 1981 r. w stanie wojennym, wszyscy uczniowie siedzieli w domu. Nam V- klasistom kazano pracować na równi z zatrudnionymi na odcinku w szpitalu. I pracowałem! To a'propos poziomu kwalifikacji po szkole. Zaraz po szkole "odpękałem" 2 lata wojska. Osoby wypowiadające się o Fali w wojsku i zawodzie, mają o tym pojęcie jak kret o gwiazdach. Po 20 latach pracy ukończyłem studia magisterskie - nie pielęgniarskie. Najczęstszym zawołaniem do mnie jest: " te, magister!". Ale ci sami ludzie przepuszczają mnie pierwszego w drzwiach, przychodzą z problemami wiedząc, że jeżeli mogę to pomogę.Chcą ze mną pracować. A co mówią za plecami? WISI MI TO!!!

#83 ~stary,ale Data: 2009-01-07 16:01:53

cd. Czy jestem wyjątkiem? ABSOLUTNIE NIE!!! Jest wiele moich koleżanek i kolegów magistrów, którzy są "liderami" w środowisku, którym to środowisko /zwłaszcza po LM i SM/ nie tylko nie zazdrości wyższego wynagrodzenia, ale poprzez związki zawodowe walczy o takie regulaminy, które promują wykształcenie. Ale też było wiele "magisterek", które od razu wiedziały, że są lepsze.Z grupą nie trzymały bo miały "swoje" interesy. Walczyły wyłącznie o stanowisko naczelnej... Jak przegrały, wyjeżdżały z kraju - " bo tu nie ma perspektyw...". Po takich "demonstracjach" magisterek, reszta może czuć niechęć, a nawet działać wbrew.Nie ma nic gorszego od izolowania się od grupy.

#84 ~stary,ale Data: 2009-01-07 16:09:11

cd. Jak wynika z dyskusji tutejszej, problem jest dość głęboki. Niestety, sięga najwyższych poziomów naszego zawodu. Byłem uczestnikiem ostatniego zjazdu samorządu zawodowego pielęgniarek i położnych. I muszę przyznać, że jestem zdruzgotany. Jeżeli bowiem większość na sali to osoby z wyższym wykształceniem / nawet doktorzy różnej maści, łącznie z drami prawa/, a goszcząca pani minister zdrowia wypomina nam łamanie prawa, to jest to załamujące. Nestety, reakcja sali była - nie jak naprawić błędy, ale jak "okiwać" ministra! I ci sami ludzie dostali się do rady naczelnej!

#85 ~stary,ale Data: 2009-01-07 16:18:47

cd. Znakomita większość kandydatów w wyborach do owego gremium deklarowało pracę w komisji legislacji. Tymczasem proste błędy prawne w naszych zawodowych aktach prawnych od wielu lat nie są prostowane. Pozostaje spytać: JAKI POŻYTEK Z MAGISTRÓW I DOKTORÓW MA ŚRODOWISKO ZAWODOWE, SKORO ONI MYŚLĄ WYŁĄCZNIE O SOBIE? NA JAKIEJ PODSTAWIE OCZEKUJĄ UZNANIA, SKORO SAMI NIE UZNAJĄ? Pamiętajmy wszyscy: LM i SM zostały zlikwidowane wiele lat temu. Za kilkanaście lat nas nie będzie. Magisterki i licencjatki zostaną same w zawodzie. Walczcie więc dalej o tytuły "asystentek", o stanowiska naczelnych. TYLKO KOMU BĘDZIECIE POTRZEBNE?

#86 ~gosia Data: 2009-01-07 18:10:26

Powiem tak - oj dużo by gadać opostawie starszych pielegniarek w stosunku do młodszych licencjatek, od wysmiewnia sie po krzyk wypominanie braków w praktyce i niekoleżeńskośc, tak drogie panie koleżanki, pracuje w szpitalu i widze jak te biedne dziewczyny sie stresują i przeraża mnie fakt gdy to widzę a one odchodza bo tak sie nie da pracować, zawsze je pocieszam i żyje w zgodzie, pomagam i chwalę, ja tez kiedyś zaczynałam swoją pracę i też byłam zagubiona

#87 ~gosia Data: 2009-01-07 18:16:13

Starsze pielegniarki sa wypalone zawodowo, nieczułe( nie wszystkie, ale większość)wulgarne, obgadują się, lekcewżą na wzajem, podważaja swoje kompetencje, a ludzi traktują przedmiotowo, wolą papierki niz ciepłe słowo są smutne, obrażone na cały świat, prosta rada zmienić zawód, młodsze maja tą ikre, chcą czegoś w zyciu, uśmiechaja się, trzeba tylko dac im szanse, a nie boczyć się.

#88 ~jza Data: 2009-01-07 20:46:21

muszą być pomoce pielęgniarskie i to od zaraz, nie wyrabiamy się z tym wszystkim, mam nadzieję ż rząd zrobi coś w tym kierunku, powinna być klasyfikacja pielęgniarek w zależności od wykształcenia

#89 Svizzero Data: 2009-01-07 21:19:43

A po co pomoce pielegniarskie, skoro za ta sama pensje mozna zatrudnic pielegniarke? Pomoce maja tylko sens jezeli pracodawca na tym oszczedza pieniadze. W Szwajcarii roznica miedzy doswiadczona pomoca pielegniarska a pielegniarka swiezo po szkole to przynajmniej 1/3 pensji. Dlatego zarudniane sa chetnie pomoce a pielegniarka jest po to by koordynowac prace na oddziale i rozwiazywac problemy.

#90 ~gosia Data: 2009-01-07 21:24:39

niech wprowadzą asystę pielegniarki, ktos musi je odcciażyć w pracy, juz zabranie rannej toalety, pomiarów cisnień i temperatur dało by więcej czsu na bycie z pacjentem,słyszałam że sa juz takie kierunki w szkołach tylko aby znalexli dla nich miejsca w szpitalach

#91 ~do gosi Data: 2009-01-07 22:29:18

Żal Ciebie.Podobno jesteś starszą pielęgniarką a tak wypowiadasz się nieciekawie o tych dziewczynach.Ja też jestem po licencjacie,30 lat pracy i nie uważam,żebym była wypalona czy niecierpliwa lub czekała na pomoc pielęgniarską.Zorganizuj lepiej czas pracy..

#92 ~gosia Data: 2009-01-11 16:10:39

Ja nie piszę o sobie, ze mną jest w porzadku znam swoje miejsce i swój fach poza tym jestem magistrem a mimo tego nie mam głowy w chmurach, kolezanka nie zrozumiała, piszę o tym że fala w szpitalu jest, trudno z tym walczyć, ja nie naprawie śiata pomagam młodszym tyle ile mogę ale sama, co mogę sama, prawie nic...

#93 ~ula Data: 2009-01-17 16:46:38

nawet najlepiej zorganizowany czas w pracy nie załatwi wszystkich naszych problemów, nie mamy czasu dla pacjentów więc pomoce pielęgniarskie muszą być( nie wiem kto ma nimi być, ale coraz głośniej się słyszy o pielęgniarkach po LM.) MAM MGR.

#94 ~wera Data: 2009-01-18 20:13:47

najpierw pani ulu jak się coś chce wprowadzić, to decydenci muszą poinformować środowisko i nakazać lub dać prawo wyboru dla tych po LM - albo się dokształcić, albo asystentki, a nie, że coś słyszałam tu i tam

#95 ~;;;; Data: 2009-01-21 16:53:28

ULA MA RACJĘ POMOCE PIELĘGNIARSKIE POTRZEBNE SĄ NATYCHMIAST.......

#96 ~elwira Data: 2009-01-25 12:57:17

Faktycznie tak jest. Starsze pielęgniarki zamiast pomóc młodszym "wdrożyc się do pracy", bardzo często są złośliwe i nieprzyjazne. Jest to piękny zawód i myślę,że osoby , które go wykonują powinny mieć choć trochę piękniejsze serca w stosunku do młodszych koleżanek. Nie dziwię sie,że coraz mniej dziewczyn wybiera ten kierunek, pewnie m. in.dlatego,że wiedza jakie realia panują wśród sióstr. (oczywiście zdarzają sie też wspaniałe pielęgniarki-Anioły , które chętnie służą radą i pomocą tym młodszym )

#97 ~do elwiry Data: 2009-02-20 15:51:18

Kto to jest siostra??? Kiedyś tak zwracano się do pielęgniarek ale dzisiaj to mamy zawód i nie jesteśmy siostrami.Czy idąc do biura też do pań będących na swoim stanowisku pracy zwracasz się siostro ( no chyba ,ze tworzycie jakąś sektę )?Wymagamy wiele od innych a przecież najpierw my podnieśmy rangę zawodu. Zacznijmy od prawidłowej nazwy naszego zawodu.

#98 ~ do MGR ul Data: 2009-02-20 16:01:32

Czy osoba po LM ma dyplom pielęgniarki czy nie??? Moim zdaniem jak i wszystkich mądrze myślących osób bezwzględnie ma.Więc nie bardzo rozumiem jak rzekomo (nie wierzę w jej wykształcenie)PANI MGR może sugerować i wypisywać głupoty typu,że słyszała ,że to one mają być pomocami.A kto im przepisze dyplom pielęgniarski na pomoc piel. Czyżby świeżo wykształcone p.mgr? I kto tu kogo dyskryminuje? Czarno widzę przyszłość pielęgniarstwa pod takimi rządami( a młodżież nie patrzy na nic tylko pcha się do władzy).

#99 ~alicja Data: 2009-02-26 08:57:41

Za kilka lat nie będzie tego typu problemów bo wszystkie pielęgniarki będą po studiach.Jest to niezbędne ponieważ inne zawody medyczne np.fizjoterapeuta,psycholog itp.mają wykształcenie wyższe to dlaczego pielęgniarki mają być gorsze.Żeby podnieść rangę zawodu kształcenie musi być na poziomie wyższym.Już dużo pielęgniarek uzupełnia wykształcenie i bardzo dobrze.Kto ma ochotę to się uczy i nikt nikomu niczego nie utrudnia.

#100 ~obserwator Data: 2009-02-26 13:16:01

Nie jestem pielęgniarką.Czytam wypowiedzi Pań i żal mi Was.Zamiast skupić się na podniesieniu prestiżu zawodowego ,wzajemnie opluwacie się. W świecie zawodowym(poza służbą zdrowia) pracują osoby z różnym wykształceniem ,i tytuł naukowy nie jest najważniejszym kryterium oceny przydatności pracownika. Przykre jest to ,że pomimo jesteście znaczną grupą zawodową ,brakuje Wam tzw."siły przebicia". Inna grupa zawodowa (lekarze)całkowicie zdominowała , wszelki ustalenia związane ze służbą zdrowia i pilnuje "swoich interesów". Brakuje Wam drogie Panie(i nieliczni Panowie)prężnych przedstawicieli,którzy potrafiliby bronić Waszych interesów (nie tylko swoich).I takich przedstawicieli Wam życzę.

#101 ~Marczi Data: 2009-03-15 09:47:33

dziękuję, że to napisałaś. Też jestem w trakcie studiów i mam takie same obawy jak Ty.

#102 ~B&S Data: 2009-03-15 14:32:24

Jestem pielegniarką po zaocznych studiach magisterskich, nigdy nie borykałam się z takimi problemami o których piszesz, ale z moich wieloletnich obserwacji wynika, że to właśnie młode magisterki bądź licencjatki po studiach dziennych często same "pracują" sobie na takie traktowanie i postrzeganie w swojej grupie zawodowej. Niektórym z Was drogie koleżanki brakuje pokory do naszego zawodu i dystansu... do samych siebie. Z koleżeńskimi pozdrowieniami!!

#103 ~elka Data: 2009-03-15 18:43:58

koleżanki mówimy jednym językiem a nie rozumiemy się. Mam 36 letni staż i pracuję z pielęgniarkami po studiach i studiujących to ode mnie zależało jak się zaadoptują,gdyż ja wprowadzałam je do pracy na odcinku.i nie zauważyłam żadnej wyniosłości.liczy się kultura człowieka i jego osobowość oraz szacunek do drugiego człowieka.

#104 ~nika Data: 2009-03-15 18:56:52

Magister nie-magister... Drogie Koleżanki czy to jest najważniejsze? Nie wiem jak jest w innych dziedzinach ale w pielęgniarstwie operacyjnym szczególnie cenimy osoby, które zadają pytania. Nikt się z tego powodu nie śmieje - przynajmniej w szpitalach, w których pracowałam. W razie czego - droga Koleżanko - zapraszamy na blok operacyjny. Tylko pamiętaj: na bloku ,,tyle jesteś wart ile Cię sprawdzono''. Dotyczy to KAŻDEGO instrumentariuszek, sanitariuszek, lekarzy - każdego w zakresie obowiązków. Pozdrawiam

#105 ~elizabet Data: 2009-03-17 08:22:41

Drogie koleżanki chyba nie jest tak do końca pracuje 30 lat w szpitalu w systemie zmianowym mam 52 lata i nigdy w mojej pracy nikt żle młodej nie traktował,było by mi bardzo przykro jak by ktoś moje dzieci żle traktował w pracy.Uczcie się i podnoście prestiż tego zawodu i bądżmy jednością bo niestety nie jesteśmy

#106 ~Do JZA Data: 2009-03-17 08:30:41

Bzdury mówisz dziewczyno to ze wypracowałam 30 lat to co teraz mam być pomocą bo nie mam wyższego wykstałcenia?bo kochana teraz w wieku 52 lat nie pójde na studia wam młodym zajmowac miejsc ,popracuj nad soba

#107 ~~kicia Data: 2009-03-17 11:37:21

jestem obecnie w trakcie studiów pielęgniarskich (licencjat) za pól roku skończę i co dalej ? czy jestem w stanie powiedziec ze bez problemu pojde do pracy? nie, dlaczego?bedac na praktykach przez te trzy lata, zaczełam watpic czy dobrze postatpila idac na te studia,caly czas slyszałam ze zły kierunek sobie wybrałam,po zatym robilysmy za asystenki salowych, to ma byc przygotowanie do pracy ?pielegniarki gonily nas do mycia i zmiany poscieli, nic pokazwyac nam nie beda bo nikt jej za to nie zaplaci!co do tytułow, na kazdym kroku slyszałam od pan po LM ze czego to oni nas tam ucza na tych studiach, ze nic nie umiemy itp a jesli by sie ktoras ze studentek zapytala o cokolwiek to slysze "na studiach Wam nie pokazali"?? "my konkurencji szkolic nie bedziemy" zmienil sie system ksztalcenia pielegniarek i to nie nasza wina, a mam wrazenie ze tylko zle sie to na nas odbije :(

#108 ~aga71 Data: 2009-03-17 20:39:48

jak wszyscy zostaną Mgr. to kto będzie zmieniał pacjentowi pampersy?

#109 ~a. Data: 2009-03-18 15:54:28

a ja mialam mgr na plakietce kiedy pracowalam. Moj szpital uhonorowal mnie tym dodatkiem na plakietce mimo ze nie jestem magistrem pielegniarstwa (liceum medyczne) tylko mgr pedagogiki ale pracuje jako pielegniarka. I choc nigdy nie spotkala mnie przykrosc ze strony kolezanek, wrecz to one mnie nauczyly wielu cennych spraw, to czesto odwracalam plakietke na druga strone...

#110 ~mgr p-arz Data: 2009-03-22 11:23:14

Szanowna Pani Urszulko !!! Panie dyplomowane pielęgniarki , - arze , po LM nigdy nie będą pomocami , asystentkami pielęgniarek w Polsce !!! Dlaczego ? Bo mają dyplomy pielęgniarskie !!! Niebawem ich dyplomy będą honorowane w UE . Tak jak dyplomy absolwentek ,- ów , SM , Licenc. , Mgr . W Polsce mają być otwarte szkoły dla pomocy . Ze średnim 1 rok , bez średniego wykształcenia 2 lata . Miały już ruszyć w 2008, ale na razie CISZA !!! Mgr pielęg . jest najwyżej w hierarchii pielęg . w Norwegii . Tam warto być Mgr, chociazby ze wzgl . finansowych i ze wzgl . na awanse !!! Są stanowiska gdzie Mgr pielęg . jest podstawą i jest bezwzgl . wymagany ! mgr pielęgniarz

#111 ~stokrotka Data: 2009-04-25 10:02:34

Jestem pielelegniarka z krotkim stazem pracy po studiach i powiem tak, jakie zrobisz pierwsze wrazenie takie pozostanie ,ja pracuje we wspanialym zespole i nigdy kolezanki nie daly mi odczuc ,ze ja jestem po studiach to juz nie nalezy mnie przyjac do zespolu. Bardzo duzo zalezy od podejscia nas samych mlodej kadry wchodzacej do zawodu pozdrawiam.

#112 ~maja Data: 2009-05-07 22:09:13

Jestem pielęgniarką z dyplomem magistra pielęgniarstwa nie zapomnę chwili kiedy przyjmowałam się do pracy a moja ,,mądra przełożona''powiedziała , że studia się nie liczą. Brawo PANI WIELOKROTNIE PRZEŁOŻONA Z WIELOLETNIM STAŻEM PRACY, DOŚWIADCZENIEM. Jednym słowem zazdrość.

#113 ~lekarz Data: 2009-05-27 14:52:26

ŻAŁOSNE. PRZECZYTAŁAM WIĘKSZOŚĆ KOMENTARZY I WSZYSTKIE LICENCJATKI I MAGISTERKI POCIESZAJĄ DZIEWCZYNY NA STUDIACH,A CO ROBIĄ PIELĘGNIARKI BEZ STUDIÓW, PONIŻAJĄ, KRYTYKUJĄ I SĄ TAK WREDNE, ŻE AŻ SIĘ WSTYDZĘ, ZE MAM DO CZYNIENIA Z WAMI. A DO WSZYSTKICH WYKSZTAŁCONYCH APELUJE, DZIEWCZYNY NIE DAJCIE SIĘ, TO JAK SIĘ WYKSZTAŁCICIE ZALEZY OD WAS, A ZAZDROŚĆ I OBŁUDA STARYCH BAB NIE ZNA GRANIC, MI SIĘ TYLKO ŚMIAĆ Z NICH CHCE I OGOÓLNIE MAŁO MNIE OBCHODZA ICH FRUSTRACJE. TO JEST WASZE ŻYCIE, NAJWAŻNIEJSZY TUTAJ JEST PACJENT RESZTĘ MIEJCIE GDZIEŚ. POZDRAWIAM WYŻSZY PERSONEL:)

#114 ~mgr Data: 2009-05-29 20:34:18

Mnie osobiście koleżanki pielegniarki pomagały w zdobyciu wykształcenia. Nie były zawistne, wręcz przeciwnie brały za mnie dyżury kiedy była taka konieczność. Najwięcej przykrości doznałam od "kolegów" lekarzy. Ale to mnie tylko utwierdzało w przekonaniu, że robię dobrze. Myślę, że to jak traktują cię inni nie zależy od wykształcenia ale od osobowości i kultury osobistej wszystkich zainteresowanych

#115 ~gość Data: 2009-06-08 12:35:57

Ja nie chcę być do końca życia zawodowego nazJa nie chcę być do końca życia zawodowego nazywana średnim personelem medycznym a mam wyższe wykształcenie tak jak lekarz i jestem mu równa tylko w innej dziedzinie .To tak jakby zrównać lekarza z felczerem. Mam 33 letni staż pielęgniarski.Ten cytat wiele mówi, jest też wypowiedź o pampersach, których pani mgr. niechce zmieniać. Nie mam nic do ywana średnim personelem medycznym a mam wyższe wykształcenie tak jak lekarz i jestem mu równa tylko w innej dziedzinie .To tak jakby zrównać lekarza z felczerem. Ten cytat wiele mówi, jest też wypowiedź o pampersach, których pani mgr. niechce zmieniać. Nie mam nic do powiedzenia.Czarno widzę przyszłość pielęgniarstwa. Nie jestem wypalona zawodowo a na studia w moim wieku chyba zbyt późno.

#116 ~agata Data: 2009-06-25 15:51:02

Przesłanie do Pielęgniarek: -Wysłuchaj mnie - Zapytaj o moje zdanie - Nie lekceważ moich skarg - Patrz na mnie a nie na moja chorobę - Mów do mnie, a nie przy mnie - Zachowaj dyskrecję - Nie kaz mi czekać na siebie - Nie mów mi co mam robić zanim nie powiesz jak mam to zrobic - Informuj mnie zawsze Pamiętaj kim byłem - Pozwól mi doznać i przeżyć ciepła twojej opieki Pamiętajcie tylko o tym! pozdrawiam przyszła Pielęgniarka

#117 ~arwenka Data: 2009-06-28 10:41:36

Problem nie jest w tym czy jest się mgr, czy licencjatem czy po LM czy SM. Problem polega na tym że w przeciągu wielu lat, system kształcenia PIELĘGNIARKI zmieniał się. Jestem w tej dobrej sytuacji, ze skończyłam LM, a potem po roku stażu poszłam na studia zawodowe pielęgniarskie, uzyskując mgr, a pracuję już w zawodzie ponad 10. Mogę w związku z tym ocenić z doświadczenia pewne rzeczy. Po pierwsze LM i SM były naszpikowane praktykami ćwiczeniami, wszystkiego uczyło się pod okiem instruktorki. To było rewelacyjne:)

#118 ~arwenka Data: 2009-06-28 10:44:23

Natomiast studia w ówczesnym czasie były studiami zawodowymi i faktycznie podnosiły kwalifikację i dawały prestiż. Teraz jest to wszystko zachwiane, bo zlikwidowana średnie szkolnictwo medyczne i przeniesiono je na szczebel studiów wyższych. Zmierzam do tego, że nie ukończenie studiów jest wyznacznikiem, tego co się umie, bo w zasadzie obecnie panie które kończą studia nie mają po prostu wyboru. Nie znaczy jednak, że ukończywszy studia są lepsze czy gorsze od już pracujących, są też pielęgniarkami, które muszą jeszcze zdobyć dużo praktyki, aby czuć się pewnie. Nie mam pomysłu jak ten problem rozwiązać, aby zróżnicować stopień profesjonalizmu. Nawet specjalizację czy kursy tego nie robią. W zasadzie cały nasz system organizacyjny jest powiedzmy sobie szczerze do niczego.

#119 ~arwenka Data: 2009-06-28 10:45:22

I niestety tak samo u osób z dużym stażem jak i u tych zaraz po studiach, pojawia się zadufanie się w sobie, nie da się tego chyba wyeliminować. Ktoś wcześniej napisał, ze niebawem problem rozwiąże się sam, bo będą tylko pielęgniarki po studiach. Ale popatrzcie mili czytelnicy, że studia studiom nie równe, podobnie jak ukończone szkoły średnie, bp o ile pamiętacie LM było 5 letnie, ale już SM różnie długo trwało od 2 lat , przez 2,5 do 3. A jednak nie budziło to wtedy tyle emocji, żeby pielęgniarki uznawały z stosowne szykanować kogoś tylko dlatego, że np skończył SM 2 letni a nie 2,5.

#120 ~arwenka Data: 2009-06-28 10:45:57

A tęgie głowy, które siedzą w Izbach też niewiele zamierzają zrobić, żeby ujednolicić sposób kształcenia. Bo niestety prześcigają się w wymyślaniu nowych programów szkolenia i w zasadzie rok rocznie program studiów różni się od siebie. Więc jak ja porównuje jakie przedmioty miałam na studiach z kimś kto jest na pomostowych, bądź z obecnie dziennymi studiami, to jest totalnie różne. Proponuję ujednolicić to wreszcie jakoś, usystematyzować i wprowadzenie do tego chaosu jeszcze opiekunek czy pomocy pielęgniarskich nie wiele zmieni.

#121 ~maria Data: 2009-10-30 21:18:14

Wybaczcie drogie koleżanki i koledzy, ale dopóki nie zostaną opracowane rozwiązania regulujące nasze sprawy zawodowe, te wewnątrz środowiska i poza nim,nie osiągniemy porozumienia. Targowanie się o to, które z nas są lepsze, ważniejsze jest bezsensowne. Za jednymi przemawia wiedza praktyczna, za innymi wiedza teoretyczna. Wiem tylko jedno - naprawdę warto uaktualnić i poszerzyć swoją wiedzę. Pracuję w zawodzie 22 lata i jestem na finiszu studiów. Naprawdę doceniam to co dało mi dokształcenie się. Warto!

#122 ~becia Data: 2009-11-10 22:27:12

koleżanki, taki mamy obecnie system kształcenia i nikt z tytułem licencjata czy mgr nie posiada tak ogromnego doswiadczenia jak pielęgniarki. A tylko mądra koleżanka pomoże tej słabszej. nie zawsze tak jest!!! Dlaczego? to negatywna cecha nas samych. Popatrzcie na lekarzy-jaka solidarność!

#123 ~alaw Data: 2009-12-08 21:00:45

Jestem młodą pielęgniarką z tyt. licencjata.Mam nie wiele praktyki ,ale moje pierwsze doświadczenia nie sa zbyt miłe. Pomijając kwestie wykształcenia i prześcigania się kto lepszy uważam,że sytuacja w zawodzie pielegniarek nie jest najlepsza. Kolezanki nie maja wobec siebie wzajemniego zrozumienia i checi pomocy sobie nawzajem. Oczywiście jak w kazdym zawodzie zdażają się różni ludzie ale ogólnie mam wrazenie że starsze koleżanki próbuja dowieść że wykształcenie nie ma znaczenia a praktyka jaką posiadają pozwala im na kopmromitacje często nie ma mowy o jakielkolwiek pomocy - nawet trudno im traktować siebie nazwzajem jako ludzi godnych szacuku.

#124 ~Bet Data: 2010-03-17 21:55:44

Ja po studiach licencjackich zaczęłam pracę i w tym czasie kończyłam studia magisterskie. W pracy było różnie, jedne koleżanki pomagały, inne się wyśmiewały. Szkoła daje tylko podstawy, a w pracy zawodowej jest zupełnie inaczej i człowiek uczy się wielu innych umiejętności.jednak nie wszyscy to rozumieją. Nie obyło się bez tekstów typu "pani magister a będzie pampersy zmieniać", żenada. Tyrałam jak głupia: w tygodniu praca, co weekend bez wyjątku zajęcia. I tylko ja wiem ile to mnie kosztowało. A jeśli starszym koleżankom nie chce się iść na studia to ich problem. znam wiele pielęgniarek po 50tce uczących się... jak się chce to można. Są niestety pielęgniarki, które potrafią tylko narzekać. Ale wielki ukłon w stronę koleżanek, które mnie zrozumiały i wszystkiego nauczyły.

#125 ~Iwi Data: 2010-04-13 14:20:23

Jestem studentką drugiego roku pielegniarstwa, Byłam już na kilku praktykach i moge coś o nic powiedzieć. Są do niczego, nie należe do osób które się wywyższają wręcz przeciwnie, na każdej praktyce jest inaczej jednakze większośc pielęgniarek pracujących w szpitalach nie jest przychylnie nastawiona do studentek, kiedy wraz z kolezankami chcemy pomóc aby nauczyć się bądź chociaż poprzyglądać się- choć to za duzo nie daje- pielęgniarki odpowiadają ze nie chcą aby ktoś im się plątał pod nogami i żę "nikt im za to nie płaci" i ja z jednej strony to rozumiem ale z drugiej w jaki sposób my-studentki mamy nauczyć się zawodu?

#126 ~IWI Data: 2010-04-13 14:21:21

cd. Wcale nie uważam ze studia które teraz musimy zakończyć aby byc pielegniarkami są lepsze od dawnego systemu kształcenia, wtedy wychodząc ze szkoly pielęgniaki miały więszk zasób wiedzy praktycznej niz dzisiejsze pielegniarki po studiach, dlatego apel do Pań z więszkym stażem pracy, Jako studentka PROSZĘ o to aby nie bulwersować się żę my kończymy studia i ze mamy duzo wiedzieć - pomóżcie nam w zdobyciu praktyki. POzdrawiam Studentka

#127 ~bunia Data: 2010-04-14 15:38:42

Droga studentko pielęgniarstwa! Skończyłam studium podyplomowe a później dopiero zdobyłam tytuł mgr. Nie chce generalizować ale niestety prześmiewcze komentarze nie wzięły się znikąd. Nie obawiaj się, jeśli Ty będziesz w porządku wobec koleżanek, nie sądzę by Cie źle traktowały. Problem polega na tym, że niektóre dziewczyny po studiach czuja się lepsze od pozostałych pielęgniarek, ba nawet studentka pielęgniarstwa potrafi odmówić pomocy w ułożeniu pacjenta twierdząc, że ona nie jest od tego... Problem jest bardziej złożony niż myślisz. Myślę jednak, że z Twoim nastawieniem nie powinnaś mieć problemów w przyszłej pracy. Głowa do góry!

#128 ~bunia Data: 2010-04-14 15:46:29

Chciałam jeszcze dodać, że warto szukać miejsca dla siebie. Ja pracuję na oddziale, na którym ciągłe uczenie się jest dobrze widziane. Nikt nikogo za to nie gnębi. Szukaj oddziału, na którym jest dużo pielęgniarek, które uważają że uczenie się ma sens. Ja taki znalazłam. Osoby które się nie kształcą są u mnie w zdecydowanej mniejszości, nawet więc jeśli uważają dokształcanie za bezsens, siedzą cicho...

#129 ~IZA24 Data: 2010-04-18 22:56:38

Chciałabym powiedziec wam kolezanki tylko tyle ze same stwarzacie problem. niestety jestesmy taka grupa zawodowa gdzie jedna pielegniarka druga w szklance wody by utopila. pracuje dopiero rok trafilam na wspanialy zespol choc tylko ja jedna z kolezanek robie mgr wszystkie mnie wspieraja i pomagaja na tyle ile moga. niestety wy sie klocicie kto jest lepszy te po LM czy po SL a lekarze i tak nadal wszystkich traktuja jak zera niewazne czy masz wyzsze czy srednie wyksztalcenie nadal dla nich bedziemy srednim personelem i ich pomoca bo same na to pracujemy, obrzucajac sie obelgamy :(

#130 ~Basia Data: 2010-05-31 09:21:00

Przykre te słowa, ale prawdziwe.Pracuję prawie 10 lat w tym zawodzie, nie zawsze było lekko.Za to, że robiłam mgr nieraz koleżanki swoimi słowami potrafiły dobić przysłowiowy gwóżdż do trumny... Ale znam swoją wartość i doświadczenia, wiele pielęgniarek pomogło mi w zdobyciu tego - i chwała im. Głowa do góry. Kieruj się swoim sercem, a znajdziesz pokrewne dusze.

#131 ~Marzena Data: 2010-05-31 11:07:55

Nie przejmuj się tymi komentarzami.Ja skończyłam 2,5-letnie studium pomaturalne,ale postanowiłam skorzystać z pomostowych studiów uzyskałam tytuł Licencjata,a obecnie jestem na studiach mrg,mnie również nie było łatwo chociaż pracowałam z moimi koleżankami dożo wcześniej.Wiedziały jak pracuję ale najważniejsze było dla nich to że ja mam wolne weekendy nie patrzyły na to że ja często po nocy jechałam do szkoły(z resztą teraz też tak jest)Jednak jak zobaczyły że moje zachowanie nie zmieniło się odpuściły.A jeszcze jak widza że walczę o ich pozycje to często mówią że dobrze iż jest ktoś po studiach i patrzy trzeźwiejszym okiem.pozdrawiam.

#132 ~sardynka Data: 2010-05-31 17:43:41

Uważam że twoje obawy mogą być uzasadnione. Spotykam się dość często z wrogim nastawieniem do studentek pielęgniarstwa ze strony absolwentek liceum medycznego. Ja również rozpoczynając studia pomostowe spotkałam się z brakiem zrozumienia ze strony swoich koleżanek. Wyśmiewały się ze mnie.Uważały że studia nic nam nie dają. Ignoruję ich zachowanie, robię swoje i rozpoczynam studia magisterskie. Musimy się dokształcać aby nie pozostawać w tyle za innymi.

#133 ~aza Data: 2010-06-03 07:27:39

Koleżanka ma dużo racji. Ale jak przypominam sobie swój własny start zawodowy 28 lat wstecz, też byłam podobnie traktowana. Smarkula, którą można poganiać, którą można się wysługiwać - basen, karmienie itp. Robiłam to wszystko do czasu, a w międzyczasie pracowałam nad pogłębianiem wiedzy prraktycznej, pytałam wszystkich i o wszystko. Szkoły pielęgniarskie zarówno dziś jak i wcześniej nie dają takiej wiedzy praktycznej, którą się wyrabia poprzez doskonalenie zawodowe. Wiem co mówię, gdyż mając 50 lat zaczęla studia pomostowe, a do tej pory cały czas uczyłam się na wszelkich możliwych kursach. Wierzcie mi - nie podoba się to moim koleżankom, rówieśnicom. Ich okmentarz - po co ci to, nie musisz. Ale widać muszę. Głowa do góry. Ucz się, zdobywaj wiedzę i cały czas ją pogłębiaj. To jest właśnie cel pielęgniarstwa - praca dla pacjenta i z pacjentem.

#134 ~gosc Data: 2010-06-08 18:09:20

to wszystko prawda ale my te starsze czesto zaznajemy rowniez upokorzenia ze stronych mlodszych kolezanek i kolegow wiele z nich uwaza ze im sie nalezy a to niesie upkarzejace skutki dla innych albo uwazaja ze to one lub oni beda zarzadzac wiele osob majac np 2-5 letnie doswiadczenie zawodowe obejmuje stanowiska moje pytanie czy w naszym zawodzie tak powinno byc czesto widze jak duzo im wiedzy brakuje i zapominaja o szacunku dla siwych wlosow

#135 ~Joanna Data: 2010-06-22 17:07:37

To jaką jest się pielęgniarką nie zależy wyłącznie od tego czy ma się tytuł mgr,czy też nie.Pracuję z osobą,która ma tytuł mgra, a poziom jej wiedzy mnie przeraża.Mimo dużego doświadczenia zawodowego i skończonej uczelni jest beznadziejną pielęgniarką.Nie posiada podstawowych informacji, które powinna znać każda adeptka tego zawodu.Zastanawiam się,na jakiej podstawie otrzymała tytuł mgr pielęgniarstwa.I o dziwo nie jest to jedyny przypadek jaki znam.Wnioski więc nasuwają się same.

#136 AliceSz Data: 2010-07-02 09:57:48

W tym roku zaczynam studia pielęgniarskie i szczerze mówiąc, po przeczytaniu waszych komentarzy zaczynam się troszkę obawiać swojego wyboru. Chcę nieść pomoc ludziom i mieć z tego satysfakcję. Jednak praca z zespołem też jest ważna. Moja ciocia (moja inspiracja) również jest pielęgniarką z tym, że po LM. Ale widać, że ma powołanie. Jest dla mniej idealnym wzorcem. Dlatego szanuję wszystkie pielęgniarki i nie patrzę na to jaki ma tytuł, bo to tak naprawę jest dla pacjenta nieważne. Mam nadzieję, że na praktykach trafię do zespołu, gdzie inne będą mi pomagać w zdobyciu wiedzy praktycznej, a ja odpłacę im się moim szacunkiem i poważaniem.

#137 ~Jga Data: 2010-07-02 21:46:27

Możliwe,że na niektórych oddziałch tego typu problem może występować.Sama skończyłam 5-letnie liceum i 5-letnie studia magisterskie,mam też ukończoną specjalizacje.Pracuje od kilkunastu lat w zawodzie i wydaje mi się,że sposób w jaki postrzegane są nasze mlodsze koleżanki w dużej mierze zależy od nich samych.Jeżeli nie wykazują zainteresowania pracą bezpośrednią przy pacjencie,unikają"brudnych"prac i nie godzą się,że z faktem,że teoria musi być podparta praktyką.to starsze koleżanki to zauważą i nie omieszkają podkreślić. Nasz zawód wymaga pokory i jeszcze nie raz spotkają się z nieprawdziwą oceną. Tylko własną postawą i otwartością można pozyskać zaufanie koleżanek. Czy ktoś ma tytuł magistra czy tylko dyplom to nie ma znaczenia na zaufanie i szacunek pracuje się swoją pracą.

#138 ~Dorota Data: 2010-09-17 00:09:42

To wszystko bzdury. Relacje zależą jak w każdym przypadku od dwóch stron. Obroniłam licencjat i "wiem, że nic nie wiem" :) Potrzebuje wsparcia starszych koleżanek, ale myślę też, że nowe twarze na oddziale bardzo dużo wnoszą. Np. to że można się pośmiać z naszego przerażenia, a kochane Panie mogą się wykazać i rozwinąć zdolności pedagogiczne :) Co do problemów z dokumentacją...studenci mają praktyki w wielu placówkach, fizycznie niemożliwe jest zapamiętanie wszystkich systemów prowadzenia dokumentacji. A i w każdej placówce są różne wymagania nawet w stosunku do stosowanego słownictwa, nazewnictwa. Szczerze mówiąc oszaleć można i na końcu już nic nie wiadomo :/ Szanujmy się po prostu. Ja chylę czoła przed Paniami po liceum, bo wiem, że tam wcale nie było lekko, miło i przyjemnie, ale chciałabym żeby ktoś docenił tez ten mój malutki, raczkujący wkład...przynajmniej dlatego, że to zwyczajnie motywuje do pracy :)

#139 dorota piel. po LM Data: 2010-10-05 04:09:07

Wszystko zależy od człowieka i jego kultury, a nie tytułu. Wszyscy znamy wysoko wykształconych specjalistów, z różnych dziedzin, którym nie brakuje niczego, oprócz odrobiny kultury. Między lekarzami też bywają nieporozumienia, ale oni o tym tak głośno nie krzyczą. Czyli za całą sytuację w środowisku pielęgniarskim jesteśmy winne my same. (tak na marginesie - gratulacje dla wypowiadającego się, nieco wcześniej lekarza i podżegania do większej kłótni). Jeśli chcesz pracować z ludźmi, to się kształć (teraz taki system kształcenia obowiązuje) i nic nie stanie ci na przeszkodzie - jeśli jesteś dobrym człowiekiem, a jeśli walczysz o tytuły to twoja droga może nie być usłana różami. Ja znam swoje miejsce w szeregu, ale też i swoją wartość, wiedzę i doświadczenie, często młodzi lekarze rozpoczynający pracę lub studenci IV lekarskiego, korzystają z tego doświadczenia i jakoś kulturalnie się dogadujemy, mimo, że nie parzę nikomu kawy i nie będę tego robić, nie jestem też przyjaciółką lekarza, ani głupią idiotką, nie czytam "naj" i nie plotkuję na dyżurze, bo nie mam na to po prostu czasu. Ja też czasem pytam lekarza o nowinki z medycyny, nową diagnostykę itp. Szanuję też pracę salowych, bo one też są ogniwem tego wszystkiego, ich praca też jest potrzebna, a ciężka (a posiadają różne wykształcenie!) Na koniec mojego wywodu pocieszę Cię - byłam naocznym świadkiem jak mgr. pielęgniarstwa - wykształcony partner lekarza, mając rację i powód, zwrócił uwagę lekarzowi, oj....na forach nie wolno pisać takich słów...jakie padły. Ja i moje koleżanki staramy się wzmocnić naszą pozycję poprzez profesjonalizm i ciągłe pogłębianie wiedzy, ale wciąż jest nas za mało. Powoli tracę nadzieję, że zobaczę jakieś zmiany, może jak wymrze pokolenie LM, ale wtedy wy musicie się jednak liczyć z tymi pampersami :) pozdrawiam.

#140 ~Kasia Data: 2010-10-23 18:14:05

Tak! Własnie widać Wasze podejście Panie mgr. My mamy tytuł mgr lub licencjat a wy nie i bedziecie pomocami. Nie ! Nigdy nie bedziemy pomocami. Wtedy był taki system ksztłacenia i równoprawnie uzuskałyśmy tytuł PIELĘGNIARKi nie pomocy pielęgniarskiej! I nigdy taka nie będziemy.Do tej pory w oddziałach były salowe. To one wykonywały pracę "pomocy pilęgniarskiej"Ale z uwagi na oszczędnosci zostały pozwalniane. Ni wyobrażajcie sobie że pielęgniarka po dyplomie stanie się pomoca pielęgniarska! to są i zawsze będą rónowazne tytuły. Teraz nie ma innego systemu kształcenia. I te po licencjacie i te po mgr i te po LM iSM sa pielęgniarkami. A zaszeregowanie i kompetencje moga wynikać tylko z wysługi lat , umiejetności (kursy specjalizacje)Nie z tego jaka kto ukończył szkołę bo nie miałyśmy i nie mamy na to wpływu. Nie kłóćmy się kto lepszy a kto gorszy! Jesteśmy równe!

#141 ~Tomasz Data: 2010-11-25 13:46:02

To jest śmieszne... Kłócić się o tytuły i uogólniać. Są głupie gówniary z mgr i są chamskie panie bez studiów. Ale są też dobrze wyszkolone i gotowe na merytoryczną krytykę mgr i są bardzo miłe i pomocne pielęgniarki bez studiów. Nie da się wszystkich wrzucić do jednego worka. Są różne szpitale, różne miasta, różne rozkłady osób na oddziale i różni ludzie. Jedni są ok, inni nie są. Niezależnie jaką szkołę kończyli. Żałosna jest natomiast zazdrość. "Ona zarabia prawie tyle co ja teraz, a jak ja zaczynałam..." Czasy się zmieniły. W naszym zawodzie zachodzą pozytywne zmiany, wzrastają zarobki, często są motywacją do podnoszenia kwalifikacji. Najśmieszniejsze jest to, że często informacje o szpitalnych płacach są wyssane z palca, ale plotka pójdzie i jest spór.

#142 ~Tomasz Data: 2010-11-25 13:46:27

Wymagamy szacunku od lekarzy, pacjentów i ich rodzin, a sami nie potrafimy go sobie okazać. Zacznijmy od siebie. Czemu lekarz ma okazywać nam szacunek, jak jedna drugą oczernia, podważa kompetencje koleżanki. A jeśli coś się stanie, to zero solidarności. Tej solidarności możemy uczyć się od lekarzy. Bez tego nigdy nie będzie lepiej.

#143 ~karolina Data: 2011-01-06 14:19:30

Jestem już pielęgniarką pracującą w zawodzie,autorka tego artykułu zapewne też.. I niestety ja również miałam obawy co do przyjęcia mnie przez starsze koleżanki, nie ze względu na to ze skończyłam studia,ale dlatego że jestem nowa i młoda oraz (nieuniknione) nie mam doświadczenia zawodowego. Niestety moje obawy się potwierdziły, nieliczne tylko koleżanki są szczere, życzliwe i pomocne. Reszta jest nieżyczliwa, narzekająca, wiecznie niezadowolona i z wielką łaską pomaga. I to właśnie te :życzliwe" koleżanki, pierwsze zaczęły temat mojego wykształcenia, że co to ja umiem, że się nie nadaję i licencjacik mam..a sama słowem od miesięcy nie wspomniałam nic o moim kształceniu, chyba że ktoś się pytał.

#144 ~Tomaszu Data: 2011-01-25 20:29:49

nie rób BURACTWA!!!grupie!!!chyba najlepiej przygotowany pracownik powinien pracować z pacjentem.Coś brak u Ciebie umiejętności zastosowania elementarnych podstaw logiki z zakresu szkoły średniej!!!

#145 ~Mgr Pielę Data: 2011-01-26 15:40:22

A moja oddziałowa jawnie mnie mobbinguje i nienawidzi. Nie wstyd jej, że moje koleżanki to widzą. Ona biedna zazdrości mi mojego wykształcenia i boi się, bo jestem mądrzejsza od niej. Oczywiście bezpodstawnie, bo jestem posłuszna i pracowita, zapitalam nawet bardziej niż starsze koleżanki po liceach i szkołach policealnych. Przestałam się tym przejmować i nie biorę już tego do siebie. Baby są wredne i zawistne, trzeba być na to przygotowanym. Życzę powodzenia. Pozdrawiam!

#146 ~luc Data: 2011-02-12 23:54:26

i jak my chcemy coś wywalczyć skoro walczymy ze sobą/ Ja jestem położną. Mam licencjat i gdy szukałam pracy to przestałam się do niego przyznawać, bo do razu odsyłali mnie z kwitkiem. A pielegniarki te strasze dały mi tak popalić na stazu bo wytedy tez studiowałam - dodam że paniusiom nie jestem i do dziś chetnie wykonuję najbrudniejszą robotę... ale tak dały mi w kość że ryczałam po nocach.

#147 ~Marta Data: 2011-03-22 20:02:55

Szanowne koleżanki! Skończyłam licencjat i poszłam pracować na chir. Ponieważ odeszła sanitariuszka od tego czasu podmywałam pacjentów, zmieniałam pampersy, nosiłam mocz do badania itp i się nie skarżyłam choć przez 6mcy nie dotknęłam zleceń lekarskich! Koleżanka wyrwała mi z rąk strzykawkę gdy udało mi się wyprosić oddziałową o pobranie krwi! "Wieź pacjenta na usg bo JA ci każę" "Gdy się któraś pomyli zwalimy wszystko na najmłodszą"! Proszę zobaczcie jak doświadczona koleżanka może wpakować nowicjuszkę do więzienia!Bo nie umiałabym się obronić. Pytałam starsze a ona na to "jak to po studiach nic nie umiesz" a gdy przestałam pytać to poskarżyły oddziałowej, że jestem zarozumiała bo "ona nie nie zadaje pytań, wszystko wie?" "wasze dyplomy to do podcierania pupy można użyć"

#148 ~mono Data: 2011-03-27 15:59:44

Matko najświętsza czy wy dziewczyny nie macie innych problemów. A młode po studiach mają taką samą wiedzę jak te po LM tylko niech wkońcu zrozumieją, że zmienił się system ksztalcenia ze średniego na wyższy i to co obowiązywało w programie LM jest teraz w programie studenckim. To dobrze, że podniesiono w ten sposób prestiż zawodu pielęgniarki, ale czym tu się wywyższać? Mloda studentko, autorko listu nie sądzę żebyś komukolwiek mogła pomóc swoją wiedzą, chyba tylko sobie, więc ucz się pilnie. Życzę powodzenia. Pielęgniarka po Lm i po studiach.

#149 ~Joanna-58 Data: 2011-05-23 09:50:10

Po pierwsze zależy na kgo trafisz, po drugie frustracja już pracujących pielęgniarek jest nieunikniona ponieważ nowa osoba przyjmowana jest jako pracownik, a wiedza teoretyczna jest na pewno duża ale w wielu zdarzeniach nieprzydatna.Moim zdaniem staż płatny powinien trwać co najmniej 6 m-cy. Powodzenia i głowa do góry, optymizm to cecha niezbędna w pielęgniarstwie.

#150 ~Ren74 Data: 2011-05-23 11:52:03

Niestety obawy są słuszne. Gdy przyszłam do pracy po studiach pielęgniarki starsze traktowały mnie okropnie.Nauczyłam się pracy i dopiero mnie doceniły.Teraz jestem starszą pielęgniarką z mgr i nikogo nie traktuję tak jak mnie kiedyś traktowano.

#151 ~anna Data: 2011-05-24 22:06:06

musze też wtracić swoje 2 grosze jestem po LM i złozyłam dokumenty na uczelnie ale powiem tak;pielegniarstwo jest ciezkie i brudne czasami niewdzięczne, jest jednak w nim cos pieknego ;szacunek do człowieka o tym nie wiedza dziewczyny które teraz zaczynaja swoja droge,Dla nich pielegniarstwo to sterylny fartuszek i taca z lekami a to tylko pozory.Może zbyt ostre słowa ale tak to czuje.Pozdrawiam.I mimo wszystko życze wytrwałosci bo WARTO.

#152 ~lisia Data: 2011-06-09 20:10:38

to ja dam inny przykład:) kolezanki miały praktyki na hematologii, a przy rozrabianiu leków i ich podawaniu musi stac nad glowa asystent (Uniwerek w Baiłymstoku) Panie z hematologii popijaly kawkie w kancipie a studenki robiły prawie wszystko na oddziale. A z racji tego ze student sam lekow podawac nie moze robilo sie opoznienie i zlecenia ranne pozno zrobily dziewczyny. Co one opieprzu dostały, ze czemu tak pozno, czemu to, czemu tamto to uszy puchly! Drogie pracujace na odzialach Panie. Studentki nie raz robia za was wszystko, wiec do cholery nie zachowujcie sie jak poganiaczki bydla! Pozdrawiam urologie! zlote kobietki, super dohtory! I do wiadomosci. W trakcie 3 letniego ksztalcenia robimy prawie rok praktyki, oraz okolo pol roku pracowni! a to nie jest wg malo! a wiedza panie ze studia dzienne np na pierwszym roku to godzina 8-20 plus zakuwanie dzien w dzien, opiernicze od asystentów, opiernicze na praktykach, i morze łęz? te studia bola.

#153 ~cd Data: 2011-06-09 20:42:50

poszlam z powolania, mam satysfakcje z wdziecznosci pacjentow. I to kocham ale czasem czuje sie jak placek na bucie przez asystentow, ,,piguly,, i natchnionych dohtorow.Wszedzie sa swinie sa i ludzie. Pielegniarka nie odstawila ekg, na drugi dzien awantura do studentow, ekg zaczelo kopcic (taki metaliczny smrod czegos palonego) powiedzialm na glos czy czuje pani jak smierdzi? aparay chyba sie przepala. na drugi dzien awantura ze mowimy ze ,,pacjenci smierdza,, no kurrrrr! no my flaki wypruwamy (dodam ze na chirurgii na chwile obecna robie praktyki, robimy wszystko i to jest cudne) a przychodzi mi pielegniara niezadowolona ze swiata i opiernicza ze za glosno z pacjentami sie smiejemy bo tu chorzy lerza! L OL! to nie jest umieralnia, nie potrzena swiec i ksiedza ale zycia, rozmowy, smiechu z pacjentem! i nie mowcie ,,chory,, To jes

#154 ~lis Data: 2011-06-09 20:52:19

pacjent. A co daja studia? niezaleznosc od lekarza. Zachodze na praktyki i wiem o czym mowia dohtory, wiem dosc szczeglowo jak jest zbudowane ludzie cialo. znam symptomy, leczenie danych jednotrek chorobowych, mialam migowy, swietny angielski, warsztaty komunikowania inerpersonalnego. Reh niepelnosprawych dzieci. pigul 5, pacjentow 10 kazde z matka. Roboty NIE MA! wiec usiadlysmy. Piguly czemu siedzicie, czemu sie nie inetersujecie! no ok ale czym? Lazimy po oddziale druga pigula zmieniajaca dziecku pameprs: iddzie stad to jest krepujace! aha fajnie ok idziemy usiasc. Przylazi trzecia: eee czemu wy jestescie nieusmiechniete! no kurrrrr! roboty nie maja to sie znacaja. nie usmiechniete bylysmy bo A. nie bylo nic do roboty, B. nie bylo na co patrzec. C. nie bylo gdzie usiasc. D.siadalysmy pod scianmi na matach to zganialy. D. 0d 7 do 12 nie daly bawet lyka wody wziac. Sory ale jak my was kochane starsze mamy szanowac? opisuje autentyczne sytuacje.

#155 ~pigula Data: 2011-11-16 00:31:52

no krew mi sie zburzyala jak przeczytalam te komentarze w kazdej pracy sa te gorsze i lepsze piguly nie kreslimy mlodych z magistarmi ale i wy mlode nie oceniajcie wszystkich starych opowiem sytuacje autentyczna kiedys pracujac na oddziale neurochirurgii mialam stycznosc ze studentkami pielegniarstwa byly w polowie studiow i przychodzily na praktyki od godziny 8 wiadomo rano najgorszy mlyn zabiegi pielegnacyjne pacjenci na blok mnostwo zlecen lekarskich kazdy cos chce na wczoraj pobieralam krew pacjentowi i weszla do sali studentka poprosilam ja "czy moglabys mi pomoc za chwilke jak skoncze pobierac krew przebrac tego pacjenta powiedziala ok a co mam pomoc wiec mowie jej ze pacjent sie zanieczyscil i musimy go umyc i zmienic pampersa jej odpowiedz ale ja nie jestem do zmiany pampesow i co ja mam stara baba sobie pomyslec? ze wszystkie takie jestescie ? na szczescie byly tez ekstra dziewczyny i wole je pamietac pozdro magisterki ;)