Strona główna
Mapa strony

OGÓLNOPOLSKI BEZPŁATNY DWUMIESIĘCZNIK

Zamach na samodziel. zawodową piel. rodzinnych.

Data ostatniej aktualizacji: 2009-02-22 19:19      Ten artykuł czytano już: 9500 razy !

Pielęgniarstwo środowiskowo - rodzinne.

 

 

ZAMACH MZ I NFZ NA SAMODZIELNOŚĆ

ZAWODOWĄ PIELĘGNIAREK

ŚRODOWISKOWO - RODZINNYCH

Wykonywanie zawodu pielęgniarki i położnej w obszarze podstawowej opieki zdrowotnej w ramach samodzielnych kontraktów zawartych między zakładami opieki zdrowotnej, których właścicielami są pielęgniarki i położne a NFZ (poprzednio Kasą Chorych) - to front wojenny - wojny o samodzielność zawodową pielęgniarek i położnych. Front przebiega pomiędzy praktykami prowadzonymi przez lekarzy, a praktykami wykonywanymi przez pielęgniarki i położne. Wojna  to         wieloletnia, a jej celem jest wyeliminowanie samodzielnych podmiotów gospodarczych, prowadzonych przez pielęgniarki i położne z obszaru podstawowej opieki zdrowotnej, w którym  silną  pozycję ma Porozumienie Zielonogórskie zrzeszające lekarzy. Założyciel tego Porozumienia jak i były główny negocjator z MZ oraz Kasą Chorych i NFZ, pełni obecnie funkcję wiceministra zdrowia.

Dla pełnego obrazu konfliktu, niezbędne jest  przedstawienie, jakie pozycje zajmują jego uczestnicy  po obu stronach frontu. Po jednej  mamy samodzielne praktyki lekarskie, po drugiej samodzielne praktyki pielęgniarek i położnych. Myli się jednak ten, kto pomyśli -  mamy front rozdzielający strony konfliktu: po pierwsze lekarzy i po drugie pielęgniarki oraz położne. W rzeczywistości front ten przebiega pomiędzy pielęgniarkami i położnymi prowadzącymi własne podmioty gospodarcze,  a lekarzami kontraktującymi z NFZ nie tylko świadczenia lekarza poz, ale także świadczenia, które są w kompetencji pielęgniarki i położnej.

Reasumując: front przebiega pomiędzy podmiotami lekarskimi zatrudniającymi pielęgniarki i położne, a pielęgniarkami i położnymi wykonującymi te same świadczenia, tylko w ramach samodzielnych podmiotów gospodarczych.

Wielu uważa, że grzechem śmiertelnym licznej grupy pielęgniarek i położnych jest to, że wolą być właścicielami praktyki, a nie być zatrudnionym w praktyce lekarza. Te pielęgniarki i położne uznały, że korzystniejsze jest prowadzenie własnej działalności gospodarczej, niż bycie pracownikiem lub podwykonawcą praktyki lekarskiej, bo prowadzenie własnej działalności gospodarczej w związku z wykonywaniem wolnego zawodu jest najbardziej spektakularnym przejawem samodzielności zawodowej.

Powyżej opisałem front wojenny z perspektywy ogólnokrajowej. Teraz zejdźmy na poziom konkretnego powiatu, gminy lub przychodni lekarza rodzinnego. Praktyka lekarza rodzinnego najczęściej występuje do NFZ z ofertą na wykonywanie nie tylko świadczeń w zakresie kompetencji lekarza poz, ale także pielęgniarki środowiskowo – rodzinnej. Takie ma prawo. I możliwości, bo załącza  do oferty do NFZ wykaz pielęgniarek, które zatrudnia lub są podwykonawcami jego praktyki. Te pielęgniarki wykonują świadczenia w zakresie kompetencji pielęgniarki środowiskowo – rodzinnej oraz pielęgniarki praktyki w gabinecie zabiegowym.   Zdarza się, że na tym samym obszarze, świadczenia w zakresie pielęgniarki środowiskowo – rodzinnej wykonuje podmiot, którego właścicielami są pielęgniarki i położne. Te podmioty konkurują pomiędzy sobą. Często praktyka lekarza rodzinnego oraz spółka pielęgniarek i położnych funkcjonują w tym samym budynku, np. po sprywatyzowanej przychodni.

Samodzielna praktyka pielęgniarek i położnych środowiskowo – rodzinnych ma swoją siedzibę, w której prowadzi biuro. Podstawowym zadaniem tych pielęgniarek jest udzielanie świadczeń w środowisku zamieszkania pacjenta, więc posiadanie przez ten podmiot gabinetu zabiegowego nie ma praktycznego uzasadnienia.

Wobec powyższego podsumujmy: w poz funkcjonują pielęgniarki środowiskowo – rodzinne oraz pielęgniarki praktyki wykonujące świadczenia w gabinecie zabiegowym lekarza rodzinnego.

Obecnie MZ oraz NFZ zadają samodzielnym praktykom pielęgniarek i położnych kolejny cios. Śmiertelny?

Po pierwsze: z regulacji prawnych NFZ usunięto pojęcie „pielęgniarki środowiskowo – rodzinnej”, zastępując je pojęciem „pielęgniarki poz”. Spowoduje to, że w praktyce lekarza rodzinnego dotychczasowa pielęgniarka środowiskowo -  rodzinna będzie także wykonywała świadczenia w zakresie kompetencji pielęgniarki praktyki w gabinecie zabiegowym.

Jak MZ motywuje te zmiany? Jakie intencje przyświecały ich autorom? Można się tego domyślać
po wypowiedzi pana Marka Twardowskiego - wiceministra zdrowia w sejmie w dniu 8 stycznia 2009 roku - „ Mamy określoną kwotę pieniędzy, w tej chwili pracuje 21,5 tys. pielęgniarek środowiskowych – rodzinnych, czyli również tych, które świadczą pacjentom wizyty w domu. (...) czy stać nas w tej chwili na to, żebyśmy mieli 21,5 tys. pielęgniarek, które miałyby za zadanie pracować tylko w domu pacjenta, bo w tym momencie musieli byśmy zatrudnić dodatkowo 21,5 tys. pielęgniarek, które pracowałyby wyłącznie w gabinecie zabiegowym. (...) Natomiast sprawą pielęgniarki i lekarza jest to, jak oni w harmonogramie swojej pracy ujmą ...”. Rozumowanie pana wiceministra zdrowia, oj przepraszam - przedstawiciela Porozumienia Zielonogórskiego jest bardzo czytelne i nie wymaga komentarza!

Po drugie: regulacje NFZ zmuszają pielęgniarki środowiskowo – rodzinne do posiadania gabinetu zabiegowego (?) w sytuacji, kiedy podstawowym zadaniem tych pielęgniarek jest udzielanie świadczeń w środowisku zamieszkania pacjenta. Wymóg ten spełniają oczywiście . . . praktyki lekarza rodzinnego!

I znowu sejmowa wypowiedź wiceministra zdrowia Marka Twardowskiego – “(...) jest 6700 gabinetów zabiegowych, a nie ma ich 342. (...) Nie ma takiego świadczenie zakontraktowanego przez NFZ jak pielęgniarka praktyki, (...) więc jeżeli wielu lekarzy rodzinnych zatrudnia w ramach swojej praktyki – ze swojej stawki kapitacyjnej na leczenie pacjenta – pielęgniarkę praktyki, jest to wyłącznie dobra ich wola i decyzja przy prowadzeniu firmy”.

W liście do redakcji Portalu pielęgniarki środowiskowo – rodzinne piszą: ZACZYNA SIĘ AGONIA!  

Mariusz Mielcarek   

Książki w Sklepie Pielęgniarek i Położnych
  • Small_Top
  • Small_modele_opieki_pielegniarskiej_nad_chorym_doroslym
  • Small_Top-1
  • Small_ksi____ka_001-1
  • Small_problemy_wielokulturowosci
  • Small_yyy
  • Small_ksi____ka_002
  • Small_wstrzykniecia_domiesniowe

Komentarze użytkowników

#1 ~tomek Data: 2009-02-22 20:35:15

niech Pan jeszcze doda,że lekarze cały czas dostają wszystko "na tacy",gabinety ,najczęściej bardzo dobrze wyposażone,oraz niewolnice do pracy!!!!!!!!!!!!bo przecież murzyn może pracować za1000zł. a pan doktor za 10000zł.,on musi wyjechać na wczasy,wykształcić dzieci,wybudować piękną willę.a te"głupie" pielęgniary czego chcą? dorównać panom doktorom? plebs do plebsu.......

#2 tomek Data: 2009-02-22 20:48:12

Notatka z Posiedzenia Sejmowej Komisji Zdrowia z dnia 19 lutego 2009 r. Posiedzenie Sejmowej Komisji Zdrowia, które odbyło się dnia 19 lutego 2009 roku, poświęcone było „InformacjiPrezesa Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczącej zawierania umów na 2009 rok”. Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych reprezentowały: Elżbieta Buczkowska – Prezes NRPiP Elżbieta Garwacka-Czachor – Wiceprezes NRPiP Przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia Bolesław Piecha otworzył posiedzenie i oddał głos Wiceministrowi Zdrowia Jakubowi Szulcowi oraz Wiceprezesowi NFZ Jackowi Grabowskiemu, którzy zrelacjonowali proces zawierania umów na rok 2009 (informacja NFZ w załączeniu). W dalszej części spotkania, pytania zadawali posłowie będący członkami Komisji Zdrowia: 1). Posłowie Piecha i Sośnierz pytali o zmowę cenową świadczeniodawców w zakresie świadczeń odrębnie kontraktowanych – hemodializ oraz czy NFZ brał pod uwagę złożenie w związku z tą zmową wniosku do urzędu antymonopolowego. 2). Poseł Janowska zwracała się o dokładne wyjaśnienie zasad wyceny punktu w JGP (pytała, dlaczego tak niski poziom stawki – 51 zł). Argumentowała, iż niska wycena zniechęcała szpitale do podpisywania umów, ponieważ będzie to prowadzić do ich zadłużania się. 3). Poseł Streker- Dembińska prosiła o wyjaśnienie, co z umowami zawieranymi przez pielęgniarki i położne w poz. Następnie pytania do MZ i NFZ kierowali przedstawiciele strony społecznej i gości, min.: 1). Profesor Kuna – dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Łodzi w sprawie JGP, i nieuzasadnionej jego zdaniem wycenie punktu na 51 zł. oraz związanych z tym problemach. 2). Przedstawiciel NRPiP pytał, kiedy rozpocznie się szkolenie tzw. KODERÓW. 3). Prezes Buczkowska zapytała o nierozwiązany problem w zakresie pobieranego materiału do badań labolatoryjnych oraz jego transportu przez pielęgniarki. Po serii pytań, odpowiedzi udzielili, minister Twardowski i wiceprezes Grabowski.. Interesująca nas odpowiedź ministra Twardowskiego na pytanie poseł Streker-Dembińskiej w sprawie pielęgniarek i położnych w zasadzie nie odbiegało od informacji dotychczas przekazywanych, ale uważam, że w tym zakresie warto sięgnąć do stenogramu z posiedzenia Komisji, w celu przeczytania pełnej odpowiedzi. Wiceprezes NRPiP (-) Elżbieta Garwacka-Czachor Informacja Prezesa NFZ dotycząca procesu zawierania umów na rok 2009 ŻADNYCH NEGOCJACJI W SPRAWIE POZ,TYLE ROBIĄ DLA NAS NASZE PRZEDSTAWICIELKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

#3 ~DONI Data: 2009-02-22 21:44:15

czyli nie robią niccccccc!!!!!!

#4 nicola Data: 2009-02-22 22:43:13

Zapisujcie się do Kolegium Pielęgniarek i Położnych Rodzinnych.

#5 ~DONI Data: 2009-02-22 22:45:31

PODAJ NAMIARY.......

#6 nicola Data: 2009-02-22 22:49:46

tel. 0501254094 składki wynoszą 3zł( na kolegium) + 5zł( radca prawny) pozdrawiam

#7 ~DONI Data: 2009-02-22 22:53:15

DZIĘKI SERDECZNE MY ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO.POZDRAWIAM

#8 ~jacek Data: 2009-02-23 05:47:23

Pani Prezes,w trakcie spotkania w MZ zapomniała poruszyć, jak zwykle, wielu innych kwestii( celowo zapadła w amnezję),dotyczących pielęgniarstwa rodzinnego. Gabinety, zlecenia od specjalistów,przerzucania kosztów i obowiązków na jedną grupę świadczeniodawców, nie wypłacenie zaległych pieniędzy przez NFZ za wykonane usługi itp w styczniu. Cóż, trzeba się zastanowić- kogo się reprezentuje?!

#9 ~maria Data: 2009-02-23 18:16:04

A pielęgniarki środowiskowo-rodzinne z zachodniopomorskiego też tel.jw?

#10 nicola Data: 2009-02-23 19:49:32

Mario, Kolegium Pielęgniarek i Położnych Rodzinnych zrzesza wszystkie rodzinne z całego kraju, zapisujcie się! pozdrawiam

#11 ~maria Data: 2009-02-23 20:46:56

Dziękuję.Pozdrawiam.Zapiszemy się.

#12 Anusia Data: 2009-02-23 21:44:42

Jeszcze trochę i lekarze specjaliści zwalą na nas obowiązki pielęgniarek w ambulatorium specjalistycznym...mogą rodzinni to,dlaczego nie miałybyśmy zdejmować szwów,zmieniać opatrunków...może jeszcze gipsownię??? Ile jeszcze mamy znieść?

#13 ~u Data: 2009-02-24 05:12:37

Wypowiedzi Pana Twardowskiego są wyrazem manipulowania, oszukiwania, braku zdrowego rozsądku.Pielęgniarka rodzinna posiada biuro, a nie gabinet zabiegowy, to lekarz poz przez wszystkie lata miał w stawce kapitacyjnej pieniądze na prowadzenie gabinetu oraz na pielęgniarki praktyki.Od kilku lat zginęły "parytety",o które sam pan Twardowski z Panią Janicką tak bardzo walczyli.Z zapałem przeliczali czy następowały właściwe podziały pieniędzy według "parytetów" dla poszczególnych świadczeniodawców w poz.Nie ma woli politycznej , nie ma odważnych,aby wskazać przekręty, nie ma prawdy w wypowiedziach Pana Twardowskiego,jest jedno- ŻĄDZA WŁADZY I PIENIĄDZA. Jest grupa zawodowa, która dla pieniędzy podpisze nawet pakt z diabłem, bo na zwykłą przyzwoitość ich już nie stać. Proszę nie bądźmy tacy sami, nie podpisujmy umów, które prowadzą do naruszania prawa. Zbierzmy siły w sobie, aby powiedzieć -NIE,wskazać opinii publicznej, co zrobiono dla "dobra" nas, pacjentów.

#14 ~kama Data: 2009-02-24 14:39:36

W mojej poradni poz wykonujemy zlecenia od specjalistów, jeśli lekarz POZ POTWIERDZI ZA ZGODNOŚC SWOJĄ PIECZĄTKĄ.Więc leci wszystko od leków hormonalnych do zdejmowania szwów, opatrunków oparzeniowych. Lekarze nie martwią się bo przecież tego nie robią a my robimy ...

#15 nicola Data: 2009-02-24 16:59:06

Kama, do zadań pielęgniarki POZ należy wykonywanie zleceń LEKARZA UBEZPIECZENIA SPOŁECZNEGO, więc nie potrzebne jest potwierdzenie szanownego lekarza POZ.Nie mamy obowiązku wykonywać zleceń z gab.prywatnych, ale to tylko teoria, bo w praktyce: pacjent idzie do swojego lekarza pierwszego kontaktu, a ten z wielką satysfakcją przepisuje to zlecenie na ubezpieczenie. I faktycznie robimy wtedy wszystko, kosztem naszym nabijają swoje i kumpli kieszenie!Nienażarci!

#16 ~ana Data: 2009-02-25 20:08:17

proszę zapisujcie się do kolegium. Będziemy silne gdy będzie nas więcej. Nie liczą się z nami bo nie stanowimy silnego środowiska!!!!!

#17 ~Marta Data: 2009-02-27 13:45:57

Założyciel tego Porozumienia jak i były główny negocjator z MZ oraz Kasą Chorych i NFZ, pełni obecnie funkcję wiceministra zdrowia. Pozwoliłam sobie zacytować powyższy artykuł, zwróćcie uwagę koleżanki, kto jest w MZ , kto decyduje o nas . Jakiego mamy przedstawiciela w rządzie. Nas nie ma, naszym przedstawicielom nie zależy na tym aby obok pani minister była pielęgniarka. My nie mamy zadnego przedstawiciela, nie ma kto nas reprezentować. Samorząd .....nie liczy się wcale. Lekarze maja też samorząd i MZ opanowane w 100%. Nigdy nie wygramy jak nie połączymy sił, jak nie wybierzemy do parlamentu swoich przedstawicieli.

#18 zakrecona346 Data: 2009-02-27 13:55:21

Oby tylko ten wybrany przedstawiciel bronił rzeczywiście naszych naszych interesów.Jednego czy raczej jedną już wybrałyśmy.

#19 skrzypo Data: 2009-03-01 23:25:45

Bo pielęgniarek środowiskowo- rodzinnych już nie ma, dobrze NFZ to określił pielęgniarka praktyki. Tak bo jest już tylko pielęgniarka praktyki, środowiska nie ma u lekarzy zatrudniających, przepraszam biorących pulę pieniądzy za pielęgniarkę środowiskową.Pacjent się tu wogóle nie liczy tylko pieniądze. Dla mnie jest to śmieszne rozdzielanie kontraktów na pielęg, i lekarsk co to za zabawa, od razu niech lekarz weżmnie wszystkie bez jakiejś tam deklaracji wyboru. bo wyboru pacjent nie ma jak wybierze lekarza, to On wybierze mu pielęgniarkę.

#20 ~mała ;) Data: 2009-03-04 19:01:21

Dziewczyny zapisujcie się do kolegium- to org. ogólnopolska i tylko wtedy gdy będziemy odpowiednio liczną grupą będziemy mogły mieć swoich przedstawicieli. Rozmawiajcie o tym ze znajomymi pielęgniarkami, zachęcajcie. Pan v-ce min. nam nie odpuści, ponieważ jak napisano na którymś z portali- jest naszym zdeklarowanym wrogiem, gdyż któraś z pielęgniarek czegoś mu odmówiła. Nie wiem czego. Może przeczyta to i odezwie się Ta Pani, która wie o co chodzi.

#21 ~ex-środow Data: 2009-03-10 16:52:24

Polityka kadrowa mojego POZ-u spowodowała ze podziękowałam za pracę.Dalej tak młodzi dyrektorzy-ekonomiści! Dmuchajcie z lekarzami W JEDNĄ TRĄBĘ!Moja menadżer gdy za mną ruszyły inne zmieniła ton-I TO JEST NARZĘDZIE!!!! dO WALKI DZIEWCZYNY-pacjenci w rękach zarządu -To nie nasza WINA!

#22 ~IRENA-ANNA Data: 2009-04-19 16:11:54

witam- zgadzam się w 100% ze SKRZYPO-TAM GDZIE JA NALEŻĘ - LEKARZ RODZINNY POWIEDZIAŁ MI ,ZE JEŚLI CHCĘ ABY MOJA MAMA MIAŁA ZABIEGI WYKONANE W DOMU LUB POBRANĄ KREW W DOMU TO MUSZE ZAPISAC SIĘ DO JEGO PIELĘGNIAREK ŚRODOWISKOWYCH- I NIC NIE DAŁY MOJE TŁUMACZENIA ŻE Z OBECNYCH PAŃ JESTEM ZADOWOLONA.I JAK TU MÓWIC O WOLNYM WYBORZE PIELĘGNIARKI.JAK NA RAZIE MAMY NIE PRZEPISAŁAM DO TYCH PAŃ ALE NIE WIEM CO BĘDZIE GDY JEJ STAN SIĘ JESZCZE BARDZIEJ POGORSZY.PROSZĘ O RADĘ CO W TAKIEJ SYTUACJI ZROBIĆ POZDRAWIAM.

#23 ~doni Data: 2009-05-03 23:01:55

prosze zadzwonić lub napisac skarge do NARODOWEGO FUNDUSZU ZDROWIA, że lekarz odmawia wydania skierowania dla pani mamy na pobranie badań przez wybraną pielęgniarke środ-rodz.Oni muszą się do tego ustosunkować ja już tak miałam i pan lekarz rodzinny nie wygrał i nic nikomu nie nakazał i nie nakazuje .

#24 ~mgr p-arz Data: 2009-05-10 11:06:51

Moi drodzy , proszę Was , nie przytaczajcie już nigdy więcej wypowiedzi tych debili z MZ na Nasz temat , w szczególności tego skrajnie - dolnego debila Twardowskiego ( -jego miejsce jest na księżycu !!! ) . magister pielęgniarz

#25 ~p.rodzinna Data: 2009-06-07 19:18:30

W moim POZ lekarze zrobili sobie osobiste sekretarki z pielęgniarek wypisują zwolnienia lekarskie piszą za nich recepty. Nie ma na to rady, gdzie nasza samodzielność zawodowa. Do takiego służalstwa jak widzę dąży również MZ w osobie Pana Twardowskiego. Obecnie jest schyłek pielęgniarstwa środowiskowego, przy ogólnym braku pielęgniarek na rynku pracy te które jeszcze pozostały są traktowane przedmiotowo.

#26 ~Pacjent Data: 2009-11-06 09:24:27

Wreszcie ktoś z rządzących zauważył, iż praca pielęgniarki środowiskowo-rodzinnej nie tylko opiera się na pracy w terenie. U mnie wygląda to w ten sposób: idąc do pielęgniarki aby jej zaoszczędzić czas i pieniadze na dojazd wchdzę do pomieszczenia wielkości 3m X3m, w którym siedzą trzy panie palące papierosy. Dymu co nie miara, trzeba y włączyć światła przciwmgielne aby coś zobaczyć. Pan Mariusz Mielcarek wypisując te bzdury może się przejść i zobaczyć jak ta firma pielęgniarska funkcjonuje ponieważ znajduje się w jego miejscu zamieszkania - Środzie Wlkp.. Chciałem złożyć skargę do kierownika NZOZ i okazało się, że pani która jest kierownikiem od kilku lat mieszka i pracuje Irlandii.

#27 sabrina Data: 2009-12-07 17:20:24

Jestem pielęgniarką środowiskową na kontrakcie, lekarz z którym pracuję ma również pod opieką pacjentów DPS, czy na deklaracji wyboru lekarza, pielęgniarki, położnej ma być również moje nazwisko? Pacjenci mają przecież swoją całodobową opiekę pielęgniarską? Może ktoś z was ma podobny problem.

#28 ~ja Data: 2010-06-15 22:25:57

Pracuję w POZcie od niedawna. Lekarze tak poustawiali pielęgniarki, że te odwiedzają pacjentów w srodowisku tylko na zlecenie lekarskie, podkreślam tylko. Nie zaglądają do nikogo innego bo im się nie chce, nie podejmują samodzielnego myślenia bo za trudne. Lekarzom gotują obiady w pracy, szykują potrawy na przyjęcia i imprezki domowe i jest git. Tylko ja jestem beee bo nie mam zamiaru tego wykonywać. Uwierzcie, wolę nie wychodzić z domu pacjenta niż patrzeć na to wszystko. Mam nadzieję, że coś wkrótce zmieni się i znajdę normalną pracę.

#29 ~axa Data: 2010-11-09 20:23:33

też pracuję jako środowiskowa i chodzę do chorych na tyle ile mam czasu i bez urazy - w jakim chorym miejscu pracujesz?(nie umiem piec ani gotować)

#30 ~iskra Data: 2010-11-15 22:04:50

Koleżanki! Nie użalajcie się tak nad sobą! Nie jesteście osamotnione. Wszędzie jest tak samo.Pielegniarki już robią wszystko za lekarzy- gipsy też zakładają!!!.Ba-nawet na nocnym dyżurze nie obudzą doktorka- niech odpocznie bidulek, bo zasuwa w poradni,pogotowiu no i w gabinecie prywatnym- to i zmęczony. Z całym szacunkiem dla Waszej grupy-ale nic nie zrobicie.Tu trzeba wytoczyć ciężkie armaty i rozpędzic te nasze pożal się Boże przedstawicielki, i te na górze i te w Izbach Okręgowych! I to wszystko jeszcze z naszych składek!!! Ale jak to zrobić? CZAS POMYŚLEĆ!

#31 ~gosia Data: 2010-12-04 22:31:11

Pielęgniarka to służelczy zawód, całe życie brak kasy i harówa, a jak dobre pieniądze to tylko dla lekarzy. I jeszcze jak spotykam się z tym, że matka pielęgniarka wysyła swoją córkę na pielęgniarkę to mówię, że trzeba własnego dziecka nie kochać, żeby zrobić z niego służącą. Kobiety zastanówcie się.

#32 ~aga Data: 2010-12-10 19:56:14

Pracuję jako pielęgniarka środowiskowa od trzydziestu lat i przeszłam wszystkie możliwe reformy, w ubiegłym roku zrobiłam specjalizację z piel rodzinnego i rozczarowałam się bo nasze władze pielęgniarskie nie zrobiły nic aby wzmocnić naszą samodzielność wróciłyśmy do gabinetów zabiegowych przy praktykach lekarskich.Każdą wolną chwilę wykorzystuję aby odwiedzić moich pacjentów często po godzinach pracy bo to mi sprawia satysfakcję . ALE CZY TAK MA BYĆ? To powinnam robić w godzinach pracy Uważam że moje miejsce jest przy pacjencie w miejscu zamieszkania .Pracuję na wsi i wszyscy mnie znają jak mam powiedzieć że teraz nie przyjadę bo muszę być w gabinecie zabiegowym i na wizyty nie mam czasu PANI MINISTER TO JEST NIE FER W STOSUNKU DO LUDZI CHORYCH POZOSTAJĄCYCH W DOMACH CZEKAJĄCYCH NA POMOC PIELĘGNIARSKĄ

#33 spontaniczna1610 Data: 2011-10-25 22:55:46

Właśnie przeczytałam ostatni komentarz i chętnie się wypowiem. Tierdzenie, ze pielęgniarstwo jest samodzielnym zawodem to bzdura, lekarze w Polsce to banda oszołomów i wyzyskiwaczy , którzy pacjentów bardzo często maja za nic, Gdyby pacjenci słyszeli , jak o nich sie wypowadaja to zwiędłyby im uszy. Szczyt prostactwa , chamstwa i bezduszności, Liczy sie kasa , pacjenta ma się za nic, znam to od podszewki to moi koledzy z pracy. POZ bierze pieniądze , ale to jest oszustwo, bo pielęgniarki środowiskowe to fikcja, wykorzystywano nas i wykorzystują do wszystkich prac w tym odwalanie ( inaczej tego nie okreslę ) pracy za doktorów , w tym pisanie L4, a to ich działka, liczenie punktów kntraktowych , oszukiwanie w wizytach , aby tylko lekarze mogli coś zakręcić. Kontrakty wyrabiają bardzo szybko, spotkaam się nawet z tym nieraz, że pacjent ma 5 minut u specjalisty, o zgrozo. Pacjenci sa tak głupi czasem i ślepi i wierzą w doktorów tabletki , że to mnie szokuje. Więc , aby doktor nie musiał zatrudniać personelu zgodnie z prawem to kręci i wykorzysta piel. środowiskowe , gdyż na nie dostaje pieniądze, a jak wiemy innym musiałby zapłacić , wiadomo nażreć się nie mogą , uważają, ze każdy ma inny żołądek i potrzeby niż oni. A nasz NFZ udaje , ze tego nie widzi, więc gdyby pielęgniarki nagle wszystkie odeszły od łóżek i z przychodni to by zobaczono, bo nigdzie tak jak u nas nie zdegradowano naszego zawodu. Najgłupszy tępak doktor uważa sie kogoś lepszego niż super wykształcony i kreatywny specjalista z innej dziedziny. Oni są Bogami i boleją , że już pacjenci nie całują ziemi po której stąpają, to słyszałam osobiście od jednego doktorka. Niestety to naukowcy są kretywni , a oni to często nawet nie potrafią analtycznie myśleć, Tak jak wielu leczy każdy może otworzyć komputer i przepisać sobie terapie, tylko pieczątka, zresztą z tym się spotkałam. Przepraszam za wypowiedź, ale wyjątkowo nie cierpię tej grupy społecznej , ignorantów, łapówkarzy i oszustów, bo jak nazwać takie praktyki jakie są. Więć pan Twardowski popiera oszustwa i to jest nasze "Porozumienie Zielonogórskie" dbające o pacjenta. Ludzie przecież wiemy, że oni dbają tylko o swoją kieszeń, a jak ktoś z pacjentów uwierzy to tylko chyba idiota. Takie samo zdanie mają moi znajomi. Pozdrawiam. Aga

#34 ~Ewa Data: 2011-10-26 21:11:41

Nie mamy przedstawicielek na górze a Izby i Kolegium Pielęgniarek nic nie robi.Ja jestem na kontrakcie i nie wiem co z nami będzie.Nowoczesne pielęgniarstwo? studia? i po co to kłamstwo