Data ostatniej aktualizacji: 2009-03-05 16:44 Ten artykuł czytano już: 3500 razy !
Współczesne oblicze pielęgniarstwa.
Nie dla pielęgniarek i idiotów!
Minister zdrowia Ewa Kopacz, w dniu 16 grudnia 2007 roku podczas obrad sejmowej Komisji Zdrowia, przedstawiła zamierzenia legislacyjne swojego resortu na pierwsze półrocze 2008 roku. Poinformowała posłów, że projekty nowelizacji ustaw: o samorządzie zawodowym oraz zawodach pielęgniarki i położnej, zostaną skierowane pod obrady Komisji w czerwcu 2008 roku. Także wiceminister zdrowia Marek Twardowski w kwietniu 2008 roku w odpowiedzi na interpelację poselską potwierdził, że nowelizacja obu ustaw zostanie przedstawiona w podanym przez panią minister terminie. Mamy marzec 2009 roku, ponad 15 miesięcy od złożonej przez panią minister deklaracji, a przedmiotowe projekty nie zostały nawet skierowane do konsultacji społecznych. Środowisko zawodowe polskich pielęgniarek i położnych zasługuje na nowoczesne ustawy regulujące wykonywanie ich zawodu oraz na akty wykonawcze - zwłaszcza, że obecnie zawarte w przepisach rozwiązania i zapisy wzbudzają liczne kontrowersje. Niewywiązanie się pani minister ze złożonej posłom oraz naszemu środowisku zawodowemu deklaracji należy traktować jako lekceważenie prawie dwustu tysięcy pielęgniarek i położnych. Należy podkreślić, że na skutek zaniechań legislacyjnych Ministerstwa Zdrowia, nadal obowiązuje rozporządzenie z 1997 roku określające, jakie leki może podać pacjentowi pielęgniarka lub położna bez zlecenia lekarskiego. Wykaz tych leków jest kuriozalny i znacznie skromniejszy od listy medykamentów, które można zakupić bez recepty na każdej stacji benzynowej!!! Szczegółowa analiza przedmiotowego rozporządzenia prowadzi do wniosków, że jego zapisy uwłaczają godności zawodowej polskich pielęgniarek i położnych, a hasło znanej sieci handlowej NIE DLA IDIOTÓW, mogłoby – w kontekście omawianego problemu – brzmieć: NIE DLA PIELĘGNIAREK.
Ministerstwo Zdrowia pod rządami pani minister Ewy Kopacz pozostanie w pamięci pielęgniarek i położnych jako organ administracji rządowej, który zamierzał zlikwidować w zakładach opieki zdrowotnej kierownicze stanowiska w pielęgniarstwie oraz wykreślić zapisy dotyczące norm zatrudnienia. Ministerstwo - mimo złożenia stosownej deklaracji, nie potrafiło także przez ponad 14 miesięcy ogłosić „banku pytań” na egzamin państwowy, kończący szkolenia specjalizacyjne.
Pragnę w tym miejscu, w imieniu naszego środowiska zawodowego i własnym, złożyć Ministerstwu Zdrowia za te „wspaniałe dokonania” najserdeczniejsze podziękowanie!
Mariusz Mielcarek
Uważny obserwator może nie po raz pierwszy stwierdzić, że nasze środowisko jest lekceważone - począwszy od Ministerstwa Zdrowia, przez NFZ i na innych kończąc. Słowa, że "coś" się zrobi, wypowiadane przez szefową resortu, jak widać nic nie dały - poszły w zapomnienie i tyle. Rozumiem, że Ministerstwo ma bardzo dużo poważnych problemów do rozwiązania, ale wśród nich jest też wiele problemów związanych z naszym środowiskiem zawodowym. Jeśli pracownicy Ministerstwa nie znaleźli dla nas czasu - nie potrafili dostrzec wagi naszych spraw, nie dyskutowali nad nimi to znaczy, że nie traktują nas poważnie. Po raz kolejny dowiadujemy się właśnie w taki sposób, jaki jest stosunek Ministerstwa Zdrowia do podległych mu przedstawicieli zawodów - cóż, tylko ubolewać.
Obserwator

Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
~mgr piel Data: 2009-03-14 23:41:38
Obietnice, obietnice ........ Należy ubolewać, że zarówno nasz rząd, jak i dyrektorzy szpitali tak nisko oceniają środowisko pielęgniarskie. Mam nadzieję, że kiedy staną się pacjentami ich wymagania będą równie niskie, jak nisko ceniona jest praca naszej grupy zawodowej. Życzę dużo zdrowia całej "ochronie"? zdrowia.
~jola61 Data: 2009-03-15 00:38:57
Amen...i tylko tyle.Pozdrawiam serdecznie.
~nika Data: 2009-03-15 19:55:54
Faktycznie MZiOS niespecjalnie przejmuje się pielęgniarkami i położnymi, ale z drugiej strony od czego mamy samorząd, związki zawodowe. To one mają ,,wiercić dziurę w brzuchu " elitom szeroko pojętej władzy, w tym również mediom. A tymczasem... we wszystkich polskich filmach obraz polskiej pielegniarki to albo przyjaciółka lekarza albo słodka idiotka. Już dawno udowodniono, ze seriale zmieniają postawy ludzi - może więc warto dotrzeć do scenarzystów,by zaczęli ukazywać pielęgniarki przy łóżkach pacjentów a nie w dalekim tle (patrz serial ..na dobre i na złe").Co do banku pytań - to nie ministerstwo ma je opracować tylko Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych
~ach Data: 2009-03-16 21:32:45
Jak trwoga to do Boga- jak się jest zdrowym to pielęgniarki nieuki, niepotrzebne, nic nie robią- jak zachoruje się to wówczas siostro jaka jesteś wspaniała, życzliwa i kompetentna. Czas już zauważyć , że nasz zawód jest jednym z najbardziej szlachetnych profesji . Pomagamy ludziom w najgorszych dla nich i ich rodzin chwilach- proszę niech decydenci w końcu to zrozumieją oraz docenią. DOŚĆ CIĄGANIA PIELĘGNIAREK PO SĄDACH- BEZ NAS NIE BYŁOBY NAWET JEDNEGO SZPITALA . zADEN MINISTER CZY POSEŁ CZY NAWET LEKARZ NIECH NIE MYŚLĄ, ŻE CAŁE ZYCIE BĘDĄ PIĘKNI I MŁODZI. SZANUJCIE NAS I NASZ ZAWÓD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~~ Data: 2009-03-19 19:31:58
Proponuję aby autor bardziej wnikliwie śledził przepisy prawa, gdyż rozporządzenie, o którym mowa nie obowiązuje od listopada 2007 roku, w którym to weszło nowe.
~ela Data: 2009-03-19 21:07:14
a kiedy dla pielęgniarek po studiach będzie lepiej, czy w końcu będzie jakaś hierarchia czynności,ukończyć licencjat , magistra i nadal zmieniać pampersy za te same pieniądze (ponieważ dyrektorzy szpitali odmawiają podwyżek wykształconym pielęgniarkom) bardzo bym chciała żeby pani minister to zauważyła i podjęła w końcu jakieś decyzje. Czekają na to pielęgniarki które za własne pieniądze się uczyły i splacają kredyty!
~tereska Data: 2009-03-21 15:07:15
pielęgniarka np. w szkole musi mieć kompetencje; umieć ratować dziecko, biegać do każdego napadu epi, potrafić rozmawiać z rodzicami(często trudnymi we współpracy), przekonać nauczyciela o swojej słuszności bycia w szkole(często nauczyciele mówią do dzieci idż do pielęgniarki ona zawinie paluszek bo przecież jest od tego),szerzyć promocje zdrowia prowadzić dokumentacje-wcale nie małą i to wszystko za 1500zł- troszkę to mały zarobek za taki ogrom obowiązków -dziekuje za uwage
~ania Data: 2009-03-26 17:23:49
MIŁE WYKSZTAŁCONE KOLEŻANKI MGR. PRZED TYTUŁEM PIELĘGNIARKA NIE ZNACZY ŻE JESTEŚCIE WYKSZTAŁCONE DO CZEGOŚ INNEGO NIŻ PRACA PRZY ŁÓŻKU CHOREGO JEŚLI TAK MYŚLICIE TO SZYBCIUTKO ZMIEŃCIE ZAWÓD .I NIE ŻYCZĘ WAM ABYŚCIE ZA KILKANAŚCIE LAT TRAFIŁY POD OPIEKĘ SWOICH MŁODSZYCH KOLEŻANEK KTÓRE BĘDĄ MYŚLAŁY TAK JAK WY BO NAS "NIEWYKSZTAŁCONYCH "Z KILKUDZIESIĘCIOLETNIM STAŻEM JUŻ NIE BĘDZIE .I KTO WAM WTEDY ZMIENI PAMPERSA?
~gagaa Data: 2009-03-30 18:59:09
Prawda, prawda,prawda. To do mojej przedmówczyni. Zawód pielęgniarki, to nie tylko chwalenie się studiami. PRAWDZIWA pielęgniarka pracuje przy łóżku pacjenta- bez względu na wykształcenie. A czym różni się pielęg. dyplomowana od licencjonowanej? Mamy takie same obowiązki a prawo mówi wyraźnie- taka sama płaca, za taką samą pracę. Trochę pokory, drogie koleżanki lic. i mgr.
~florcia Data: 2009-03-30 22:51:08
Kiedyś były pielęgniarki po LM lub SM i jakoś mniej pacjenci narzekali na opiekę pielęgniarską,a teraz doszło do tego,że młode magisterki czekają,aż pampersa zmieni stara pielęgniarka.Chory system kształcenia,a młodym paniom z wyższym radzę zmienić zapatrywania,jeśli śmierdzi wam pampers,to było wybrać kosmetologię ,a nie pielęgniarstwo.A jeśli jednak kochacie zawód piel.,to zmieniajcie pampersy bez szemrania ,bo liczba stanowisk kierowniczych jest ograniczona.
~piguła Data: 2009-03-30 22:56:08
A czego można nauczyć się na studiach licencjackich zaocznych,żeby odżegnywać się od zmiany pampersa.Toż to kpina .Kto wprowadził taki system kształcenia.
~mgr Data: 2009-04-29 21:49:24
już się nie mogę doczekać kiedy kol.po LM i SM pójdą na emeryturę i przestaną zazdrościć wyższego wykształcenia oraz wysługiwać się młodszymi kol.bo nie na tym polega współpraca!
~nn Data: 2009-05-16 13:37:56
z drogie koleżanki szanujmy się nawzajem a nie wypominajmy kto jakie ma wykształcenie życie jak wiecie jest tak kruche,a my wymagamy od społeczeństwa szacunku zacznijmy od siebie
alems Data: 2009-05-25 10:52:04
do ANI : mamy nadzieję, że wtedy pampersy będą nam już zmieniać pomoce pielęgniarskie :)
~ale Data: 2009-05-26 12:14:04
pracuję 26 lat , od niedawna mam tytuł mgr i niestety muszę przyznać, ze największą złośliwością cechują się pielęgniarki po LM, które często zapominają o początkach swojej pracy. To przecież od nas zależy, aby te młode adeptki pielęgniarstwa wykonywały ten zawód profesjonalnie, pozwólmy połączyć zdobyta wiedzę z praktyką a nie patrzmy ze złośliwością na indentyfikatory młodych koleżanek.
~boda Data: 2009-05-29 20:44:36
szanujmy się na wzajem to może wtedy zaczną nas szanować inni, pielęgniarka po LM czy po licencjacie to ta sama pielęgniarka z tym samym poziomem wykształcenia więc nie ma się co wywyższać ani złościć, koleżanki dokształcajmy się bo wiedza i kwalifikacje to najlepsza broń i nie bójmy się tego sama jestem po LM
~gość Data: 2009-06-10 10:54:19
Szanowne wykształcone kolezanki ! Uczyłyscie sie tego tak jak i my stare pielegniarki (mam przynajmniej taką nadzieję), że również zawartość pampersa bardzo pomaga nam w obserwacji pacjenta. Przypomnę, że że kolor zapach oraz konsystencja zawartosci pampersa bardzo dużo mówi mam o przebiegu choroby i stanie niektórych narządów pacjenta, nie uciekajcie więc od śmierdzącej roboty bo to część obserwacji pacjenta wpisana w nasz zawód. chyba , że nie przemyślałyscie swojego wyboru przed studiami, może trzeba było zmienić kierunek studiów lub uczelnię.:
~gość Data: 2009-06-10 11:04:31
33 lata temu ukończyłam studium Medyczne i otrzymałam tytuł pielęgniarki dyplomowanej i nikt mi tego tytułu nie odbieze i nie zrobi ze mnie asystentki pielęgniarskiej. mam duze doświadczenie i dużą wiedzę i korzystajcie z tego moje miłe, bo możecie sie ode mnie wiele nauczyć dopóki pracuje i dopóki mam ochote dzielic się tym , co umiem. Jestem koleżeńska i uczynna, ale nie pozwolę na to, żeby ktoś mnie wykorzystywał . Jeśli ktos ma ambicje niech startuje do konkursów na stanowiska, lub pracuje na stanowiskach samodzielnych, w zespole pracuje sie inaczej.
~kika Data: 2009-10-09 01:39:45
Ja jestem mloda pielegniarka z USA. Po pierwsze pomoc pielegniarska jest niezbedna i mam nadzieje, ze wczesniej czy pozniej w Polsce rowniez bedzie istnial taki zawod. Rn Registered Nurse tutaj moze byc po 2 letniej szkole lub 4 letnim collegu. Tytul i obowiazki zawodowe sa takie same. Nie wazne czy pielegniarka ma Bachelor (odpowiednik licencjata w Poslce) czy tez dwuletnia szkole, nie wazne czy ma 1 miesiac doswiadczenia czy 30 lat - kazdy robi to co do niego nalezy - czyli kazdy "zmienia pampersa" jak jest taka potrzeba. Fakt, ze zazwyczaj robia to pomocnice pielegniarskie, ale jesli pacjent poprosi o pomoc, a moja pomoc jest zajeta, rzecz jasna pomgam pacjentowi.
~Renata Data: 2009-10-23 16:59:07
Drogie Koleżanki, Prawie w każdym miejscu tegu portalu czytam o chorej wprost licytacji dot.uzupełniania lub nie naszego wykształcenia,przy tym nie przebieracie w środkach,dokładacie sobie nawzajem-to jak kij w mrowisko!Uszanujcie siebie nawzajem to nasz konieczny pierwszy krok do pielęgniarskiej SOLIDARNOŚCI.Postrzegajcie swoje,nasze problemy racjonalnie.Twórzmy konieczne lobby w sejmie-taak w sejmie-odważnie kandydujmy!!!Tam są lekarze,nauczyciele,prawnicy-jest solidarność?Dlaczego minister zdrowia lub wice to zawsze lekarz,zapisane odgórnie prawo boskie?ZACZNIJMY OD PRZEMYŚLANYCH DZIAŁAŃ!!!
~helena_62 Data: 2009-11-16 18:01:51
Wykształcenie jest potrzebne,rozwijamy się lub tylko przypominamy,utrwalamy wiedzę zdobytą przez lata.Dobrze jest gdy w tych trudach ktoś pomyśli o nas pielęgniarkach,pomoże gdy wypalenie zawodowe nas dopada,gdy nie widzimy sensu naszego trudu,gdy my też chcemy wsparcia.Czy ta pomoc nie powinna być na wyciągnięcie ręki?Czy dzięki temu nie stałybyśmy się silniejsze?
~yoanna Data: 2009-11-24 11:49:45
za rok uzyskam dyplom i będę pracowac z Wami w zawodzie. oprócz tego ,ze mam wrażenie niejasno wyznaczonych obowiązków, najbardziej boję się tego,bym nie trafiła do ekipy pielęgniarskiej Pań/Panów , którzy będą zawistni, niesolidarni , o wąskich horyzontach, z poczuciem niższości(!!!) i nietolerancyjni... ..ZEBY WYMAGAĆ OD KOGOŚ, NALEŻY WYMAGAĆ OD SIEBIE. dotyczy to każdej osoby, CZY TO PROFESORA, DOKTORA CZY TEŻ OSOBY BEZ SZKOŁY!!! A jak często spotykam "wykształciuchów"poniżających innych i niedowartościowanych, sflustrowanych "nieuków". Bardzo smutne mamy społeczeństwo.