Strona główna
Mapa strony

OGÓLNOPOLSKI BEZPŁATNY MIESIĘCZNIK

Salowa pielęgniarką instrumentariuszką.

Data ostatniej aktualizacji: 2009-03-05 17:10      Ten artykuł czytano już: 41500 razy !

Pielęgniarstwo - praktyka zawodowa.

 Interwencje Gazety i Portalu Pielęgniarek i Położnych

Salowa pielęgniarką instrumentariuszką

Internauci odwiedzający stronę Portal Pielęgniarki i Położnej www.pielegniarki.info.pl znają dobrze „zmagania” pani Stanisławy Petrowicz z dyrekcją Szpitala im. Matki Teresy z Kalkuty w Drawsku Pomorskim. Z uwagi na istotę sporu i jego zasięg, pragniemy również na łamach Gazety przedstawić sedno zaistniałego konfliktu oraz działania instytucji oraz organów administracji, które zaangażowały się w sprawę.
Stronami konfliktu są: pielęgniarka w Szpitalu Powiatowym w Drawsku Pomorskim, przewodnicząca Zakładowej Organizacji Związkowej OZZPiP  - pani Stanisława Petrowicz  oraz dyrektor tegoż szpitala – pan  lek. Przemysław Leyko.
Przedmiotem konfliktu jest decyzja dyrektora o wprowadzeniu pań salowych do pracy w charakterze pielęgniarki tzw. brudnej.
Wobec zaistniałej sytuacji, pani Stanisława Petrowicz reprezentująca szpitalną organizację związkową, zwróciła się o zajęcie stanowiska w przedmiotowej sprawie do  Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych z siedzibą w Koszalinie. Ponadto Międzyzakładowa Organizacja Związkowa Pracowników Ochrony Zdrowia Powiatu Drawskiego wniosła do Prokuratury Rejonowej w Drawsku Pomorskim zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na podstawie art. 303 kpk określonego w art. 160 par. 1 kk., a Starostwo Powiatowe w Drawsku Pomorskim  zwróciło się o opinię do Konsultanta Krajowego w dziedzinie Pielęgniarstwa.
W wyniku powyższych działań:
- Konsultant Krajowy w dziedzinie Pielęgniarstwa pismem z dnia 2 lipca 2008 r. skierowanym do Starostwa Powiatowego w Drawsku Pomorskim wyraziła pogląd, iż „...podczas zabiegu operacyjnego powinny asystować dwie pielęgniarki tzw. czysta i brudna. Zastępowanie pielęgniarki salową – nie posiadającą odpowiednich kwalifikacji nie powinno mieć miejsca”,
- Komenda Powiatowa Policji w Drawsku Pomorskim, pismem z dnia 18 lipca 2008 r. powiadomiła, że pod nadzorem Prokuratury Rejonowej wszczęła dochodzenie w sprawie narażenia pacjentów Szpitala Powiatowego w Drawsku Pomorskim na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
- Przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Koszalinie w piśmie skierowanym do pani St. Petrowicz między innymi stwierdziła, że „Salowa nie może absolutnie udzielać świadczeń zdrowotnych, a przeszkolenie w miejscu pracy nie czyni z salowej osoby legitymującej się nabyciem fachowych kwalifikacji do udzielania świadczeń zdrowotnych w określonym zakresie lub określonej dziedzinie medycyny w rozumieniu art. 18d.ust.1, pkt 1 Ustawy z dnia 31 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej”.

Zainteresowana przez panią St. Petrowicz redakcja Portalu i Gazety Pielęgniarki i Położnej podjęła starania na rzecz „nagłośnienia” sprawy drawskiej i zainteresowania nią kompetentnych czynników. Nasze wystąpienia  do Ministra Zdrowia, Dyrektora Szpitala w Drawsku Pomorskim, Wojewody Zachodniopomorskiego i Starosty Drawskiego sprawiły, że Konsultant Krajowy w dziedzinie Pielęgniarstwa podjął decyzję o przeprowadzeniu w dniu 14 października 2008 r. kontroli w Szpitalu przez Konsultanta Wojewódzkiego w dziedzinie Pielęgniarstwa.
Pozyskano także opinię Dyrektora Szpitala, Wicestarosty Drawska Pomorskiego jako organu założycielskiego dla Szpitala im. Matki Teresy z Kalkuty, a także Rzecznika Prasowego Ministerstwa Zdrowia, w której między innymi czytamy „...zastępowanie pracy pielęgniarek przygotowanych do pracy na bloku operacyjnym przez sprzątaczki jest niewłaściwe, a do udzielania świadczeń zdrowotnych są uprawnione jedynie osoby wykonujące zawód medyczny, a takimi nie są sprzątaczki” oraz że „wyniki kontroli pokazują, że w grupie zawodowej pielęgniarek zatrudnionych na bloku operacyjnym występują braki kadrowe i związane z tym uchybienia dotyczące realizowania świadczeń medycznych przez osoby bez odpowiednich kwalifikacji. W protokole pokontrolnym zostały zapisane zalecenia dla dyrektora szpitala oraz naczelnej pielęgniarki”.

Dyrektor Szpitala w stanowisku wyrażonym w piśmie z 9 października 2008 r. do Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego stwierdza „Jestem lekarzem chirurgiem (...) przyjmowanie schematu, że dla każdej działalności prowadzonej na bloku operacyjnym, tj. uczestnictwo instrumentariuszki brudnej przy każdym zabiegu operacyjnym byłoby marnowaniem sił i środków”. Dyrektor jednostki reprezentuje pogląd, że „Osoby zatrudnione w charakterze pomocy pielęgniarek nie udzielają żadnych świadczeń zdrowotnych, ich praca ogranicza się wyłącznie do pomocy w myciu i ubraniu zespołu operacyjnego, pomoc w przenoszeniu pacjentów, podawaniu spirytusu do mycia pola operacyjnego, przeniesieniu zamkniętych sterylnych pakietów na salę operacyjną. /.../ Organizacja pracy naszego bloku operacyjnego jest w chwili obecnej powieleniem schematu organizacyjnego funkcjonującego we wszystkich szpitalach powiatowych województwa zachodniopomorskiego”.
Dla jasności obrazu prześledźmy także najistotniejsze zapisy protokołu z kontroli przeprowadzonej w Szpitalu Powiatowym w Drawsku Pomorskim przez Konsultanta Wojewódzkiego w dziedzinie Pielęgniarstwa. Konsultant w protokole kontroli stwierdza, że „bezpieczna praca bloku operacyjnego oznacza odpowiednią liczbę personelu pielęgniarskiego, o odpowiednich kwalifikacjach. Przyjmując zasadę dobrych praktyk, dla każdego zabiegu operacyjnego, na każdym dyżurze powinny być przydzielone dwie pielęgniarki operacyjne (instrumentacyjna i pomagająca, tzw. „instrumentariuszka brudna”). W kontrolowanym szpitalu, czynności „instrumentariuszki brudnej” (w związku z brakami kadrowymi) przejęła sprzątaczka”.

W tym momencie muszę wtrącić swój komentarz. Otóż w XXI wieku w kraju należącym do Unii Europejskiej, konsultant wojewódzki w zakresie pielęgniarstwa wypowiada się na temat obsady instrumentariuszek na bloku operacyjnym w oparciu o „zasadę dobrych praktyk”. Nie może wskazać kierownikowi konkretnych aktów prawnych regulujących zagadnienia będące przedmiotem kontroli, które powinien  jako zarządzający zakładem opieki zdrowotnej respektować. Dlaczego? Bo takich regulacji nie ma. Po prostu!

Rozporządzenie w sprawie norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych obliguje kierownika jednostki do opracowania norm - „swoich norm”. Wobec powyższego kierownik kontrolowanej jednostki ma argument, że według „własnej normy zatrudnienia” przy jednym stole operacyjnym powinna być jedna instrumentariuszka.

Kierownik kontrolowanej jednostki odmawia podpisania protokołu kontroli, gdyż stwierdzenie, że „czynności instrumentariuszki brudnej przejęła sprzątaczka” są nieprawdziwe. Bowiem sprzątaczka wykonuje prace, które nie wymagają kwalifikacji pielęgniarki operacyjnej. Ponadto prosi w piśmie z dnia 27 października 2008 roku o oparcie zastrzeżeń związanych z organizacją pracy bloku operacyjnego – uwaga - „o konkretnie sprecyzowane i wyartykułowane akty prawne”.

Natomiast Konsultant Wojewódzki w piśmie z dnia 22 listopada 2008 roku skierowanym do dyrektora Szpitala podtrzymuje ustalenia kontroli i wyraża opinię: „Nie jest rolą konsultanta decydować o ilości osób biorących udział w realizowaniu procedur medycznych, warunki te wyraźnie określił ustawodawca i usługobiorca NFZ”.

Wojewoda Zachodniopomorski w wystąpieniu pokontrolnym z dnia 26 listopada 2008 roku informuje kierownika Szpitala Powiatowego w Drawsku Pomorskim, że w wyniku czynności kontrolnych stwierdzono: zastępowanie pracy pielęgniarki instrumentariuszki „lotnej” przez sprzątaczkę; wobec powyższego zaleca do bezzwłocznego wykonania: „zaprzestać stosowania praktyk zastępowania pracy pielęgniarki „lotnej” sprzątaczką”.

Ministerstwo Zdrowia w dniu w dniu 4 lutego 2009 roku poinformowało redakcję Gazety o  wynikach kontroli przeprowadzonej na zlecenie Ministra Zdrowia przez Konsultanta Krajowego w dziedzinie pielęgniarstwa epidemiologicznego - Beatę Ochocką. Czynności kontrolne były przeprowadzone 7 stycznia 2009 roku. Podczas kontroli Konsultant ustaliła, iż świadczenia zdrowotne udzielane przez pielęgniarki instrumentariuszki i czynności personelu pomocniczego w bloku operacyjnym są zgodne z przepisami i zasadami zapobiegania zakażeniom szpitalnym.
Ministerstwo Zdrowia jednocześnie informuje, że działania naprawcze w zakresie organizacji pracy  bloku operacyjnego w szpitalu powiatowym w Drawsku Pomorskim zostały wprowadzone z dniem 1 grudnia 2008 roku. Mając na uwadze działania wyjaśniające oraz przeprowadzoną przez Konsultanta Krajowego kontrolę dotyczącą sprawdzenia prawidłowości udzielanych świadczeń zdrowotnych w strukturach bloku operacyjnego w Szpitalu Powiatowym im. Matki Teresy z Kalkuty w Drawsku Pomorskim, ministerstwo wyraża pogląd iż nieprawidłowości dotyczące wykonywania świadczeń zdrowotnych pielęgniarskich przez osoby do tego nieuprawnione, zostały wyjaśnione i usunięte.


Uwaga! Wszystkie przytoczone i cytowane w niniejszym artykule pisma i dokumenty są w pełnym brzmieniu dostępne na stronie Portalu Pielęgniarki i Położnej.

Mariusz Mielcarek

NIE DAJMY SIĘ!

24 września 2008 roku

Szpital Powiatowy w Drawsku Pomorskim ma 5 oddziałów – chirurgiczny, intensywnej terapii, pediatryczno-neonatologiczny, ginekologiczno-położniczy, wewnętrzny. Blok operacyjny ma 3 sale operacyjne. Pracowało nas 7 instrumentariuszek w zmianach 12-to godzinnych i oddziałowa od 7.00 do 14.35. Planowe zabiegi operacyjne odbywają się w godz. rannych, często na 2 salach operacyjnych jednocześnie i instrumentariuszka tzw. brudna jest jedna na 2 sale operacyjne. W godz. nocnych i świątecznych prace instrumentariuszki brudnej zabezpieczała pielęgniarka pełniąca dyżur pod telefonem. Taka organizacja pracy była przez 10 lat. Od 1 czerwca 2008 r. dyrektor zlikwidował dyżury pielęgniarek pod telefonem, a ich obowiązki pełnią salowe, które są pracownikami szpitala od 1 października 2007 r. Wcześniej sprzątała firma zewnętrzna.

Na spotkaniu w dniu 25 maja 2008 r. z pielęgniarkami bloku operacyjnego, dyrektor nakazał nam nauczyć panie sprzątaczki czynności pielęgniarki instrumentariuszki brudnej. Odmówiłyśmy stanowczo, pozostawione na pojedynczych dyżurach musiałyśmy jednak korzystać z pomocy salowych.

Jako przewodnicząca Zakładowej Organizacji Związkowej OZZPiP rozpoczęłam obronę naszych stanowisk pracy. Opinie Konsultanta Krajowego w dz. Pielęgniarstwa i radcy prawnego Koszalińskiej Izby Pielęgniarek i Położnych negowały zarządzenia dyrektora.

Taka organizacja pracy była do 30 lipca 2008 r. Związki Zawodowe działające w szpitalu 3 lipca 2008 r. , bez lekarskich związków, wniosły do Prokuratury Rejonowej w Drawsku Pomorskim zawiadomienie o  przestępstwie na podst. art. 303 kpk opisanego w art. 160 par. kk. Prokuratura wszczęła śledztwo 29 lipca 2008 r. Śledztwo trwa nadal.

1 sierpnia 2008 r. dyrektor odwołał mnie z urlopu wypoczynkowego, wprowadził ośmiogodzinny czas pracy w bloku operacyjnym - to jest jego kara za nieposłuszeństwo!? Zbyt mała liczba zatrudnionych pielęgniarek przy obsadzie 2 na dyżurze spowodowała, że do 18 sierpnia 2008 r. miałyśmy już nadgodziny, więc od 19 sierpnia dyrektor wprowadził znowu salowe do pracy jako instrumentariuszki brudne a nam dano wolne.

We wrześniu udzielił wstrzymanych urlopów wypoczynkowych. Od 10 sierpnia i od 1 września zatrudnił dwie pielęgniarki bez kursów kwalifikacyjnych, [kiedyś one u nas pracowały na bloku] na kontrakt. Wydawało się, że już będzie dobrze ale nie. 10 września wręczył salowym zakresy czynności a 17 września 2008 r. zawiadomił mnie o oddelegowaniu do pracy na oddział Intensywnej Terapii. Od 5 września rozpoczęłam kurs kwalifikacyjny w dziedzinie pielęgniarstwa operacyjnego w Ośrodku Szkolenia EZA w Szczecinie, na koszt własny, gdyż dyrektor nie odpowiedział na moją prośbę o skierowanie i dofinansowanie.

Pracuję 31 lat, a w bloku operacyjnym 27 lat. Teraz przyszło mi obronić godności naszego zawodu. Zastępowanie pielęgniarek sprzątaczkami wg mnie jest obraźliwe i wysoce naganne a prawo jest tak dalece nieskuteczne, że pozwala tzw. pseudomenedżerom na samowolę. Dyrektor jest lekarzem i chirurgiem.
Ja w 31 roku pracy podejmuję wyzwanie kształcenia się w pielęgniarstwie operacyjnym i anestezjologicznym jednocześnie. Życzcie mi koleżanki szczęścia bo będzie mi potrzebne jak mnie nie zwolni.                 

Kara dyrektora  zatacza szersze kręgi. Oddelegował jeszcze jedną z tych  niepokornych pielęgniarek  do pracy na odział internistyczny. Ona też rozpoczęła kurs kwalifikacyjny w dziedzinie pielęgniarstwa operacyjnego. Jej również nie odpowiedział na prośbę o skierowanie  na kurs. Poniosłyśmy koszty szkolenia, jeździmy do Szczecina w ramach dni wolnych i dzięki życzliwości koleżanek w bloku operacyjnym, oczywiście nie tych które są na kontraktach. Jak będzie na nowych oddziałach zobaczymy. Postanowiłyśmy ukończyć ten kurs mimo wszystko. Ona ma 15 lat stażu pracy, 13 w bloku operacyjnym.
                                                                               

Stanisława Petrowicz                 


2 października 2008 roku

To nie jest moja prywatna wojna z Dyrektorem. Wielokrotnie życzyłam Panu Dyrektorowi sukcesu. Jego sukces jest sukcesem szpitala. Inwestycje w szpitalu służą jego rozwojowi. Szkoda że takiej polityki nie prowadzili poprzedni dyrektorzy. Jako przewodnicząca ZZPiP występowałam przeciwko oddawaniu na zewnątrz usług prania sprzątania, gotowania, sprzedaży stacji dializ, laboratorium, pogotowia. Nigdy nie nazwałam Pań kontraktowych "cyborgami". Dwie z nich to przy mnie uczyły się instrumentować, szkoda że o tym zapomniały. Tak naprawdę gdybyśmy  pokornie nauczyły panie salowe naszej pracy to nie byłoby dla tych biednych prześladowanych pań zatrudnienia. Na spotkaniu Dyrektora z instrumentariuszkami w dniu 25.05.2008 zadałam pytanie Panu Dyrektorowi czy gwarantuje nam zatrudnienie jeśli nauczymy panie salowe naszej pracy. Odpowiedź była "nie a pani nie ma odpowiednich kwalifikacji" itd.
Panu Dyrektorowi bardzo dziękuję za oddelegowanie mnie na Oddział Intensywnej Terapii. Nigdy nie bałam się pracy i nowych wyzwań. Jako pierwsza uczyłam się zabiegów laparoskopowych, tylko wtedy nie dawali certyfikatów, kiedyś też ukończyłam kurs dla pielęgniarek oddziałowych. Miałam wspaniałych Szefów - "legendy Drawska", którzy upewniali mnie, że moje kwalifikacje są wystarczające a kursy niech kończą młodsze. Moja naiwność była wielka! Teraz chcę spokojnie ukończyć kurs i nauczyć się pracy na nowym oddziale. Bardzo dziękuję ordynatorowi, lekarzom i oddziałowej, wszystkim koleżankom za życzliwe przyjęcie mnie do pracy i szkolenia. Mam nadzieję, że prawo  nie pozwoli na zastępowanie pielęgniarek salowymi bo jeśli można w bloku to i na każdym innym oddziale.

Stanisława Petrowicz

13 listopada 2008 roku

Dostaję zapytania na Naszej Klasie od koleżanek instrumentariuszek z wielu szpitali, w których prace instrumentariuszek tzw. brudnych czy pomagających wykonują salowe lub pracownicy gospodarczy. Jak zacząć zmieniać ten proceder? Co w naszym szpitalu? Nie wiem co odpowiadać, bo tak naprawdę nic nie wskórałyśmy. Czynności nasze dalej wykonują salowe. Ordynatorzy oddziałów zabiegowych szukają w ościennych szpitalach instrumentariuszek z kursami kwalifikacyjnymi, jedna z pielęgniarek oddziału chirurgicznego ma rozpocząć naukę instrumentowania, pewnie podpisze kontrakt. Kontrola Konsultanta Wojew.  w dziedzinie piel. odbyła się 14 października, nic nie wniosła, nie wiemy nawet co kontrolowano. Prokuratura ciągle prowadzi dochodzenie - koleżanki nie pytajcie mnie jak zacząć, coś robić? Wiem jedno nie ma solidarności wśród pielęgniarek. Jak protestowali anestezjolodzy to żaden z nich nie pojechał tam zapytać o pracę czy podpisać kontrakt i dlatego z nimi teraz liczą się pracodawcy, oni stawiają warunki a my drepczemy w miejscu. W naszym szpitalu za to że zachciało się nam bronić godności naszego zawodu, zachować czynności pielęgniarskie dla pielęgniarek, jesteśmy na cenzurowanym, czujemy się dyskryminowane, a  w szpitalu panuje psychoza strachu.


Stanisława Petrowicz


11 lutego 2009 roku

Mam mieszane uczucia - niby osiągnęłyśmy to o co walczyłyśmy, ale nas już nie ma, nie ma zespołu ludzi, który rok temu powiedział "nie" Panu dyrektorowi. I co z tego, że prawo stanowi inaczej niż chciał dyrektor. Salowe nie wykonują czynności pielęgniarskich ale my nie pracujemy jako instrumentariuszki.  Panie kontraktowe pozbawiły nas pracy, są lepiej widzianymi pracownikami a przecież nie o to nam chodziło. Pan Dyrektor załatwił nas rękoma naszych koleżanek.

Stanisława Petrowicz

 

Komentarz w sprawie wykonywania pracy „za pielęgniarki” przez personel pomocniczy (salowe)

Polska jednak nie lubi nudy – po raz kolejny mnie zadziwia i pewnie nie po raz ostatni. W dziedzinie pielęgniarstwa nie ma tutaj odstępów. Jak donosi Portal Pielęgniarek i Położnych ktoś wpadł na pomysł zatrudnienia salowych, jako brudnej pielęgniarki operacyjnej. Pomysł może i po części dobry – tak się przecież kiedyś robiło w części polskich szpitali, ale obecnie jest to sprzeczne z rozporządzeniem Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 29 marca 1999 roku. A więc znowu oszczędności, czy po prostu rezultat braku personelu pielęgniarskiego niezbędnego do realizowania konkretnych czynności? Myślę, że jedno i drugie. Pielęgniarek brakuje już wszędzie, każdy przedstawiciel zawodu pielęgniarskiego sam może wskazać te placówki medyczne, które borykają się z problemem braku wykwalifikowanych pielęgniarek. A po drugie - chęć (czy może już stała konieczność, czy wręcz przymus) oszczędzania na czymkolwiek, w tym na ludziach (ich kwalifikacjach itd.) skłania zarządzających szpitalami do skrajnych oszczędności. Jedno i drugie wiedzie nas niestety do różnego typu zagrożeń – wzrostu zakażeń szpitalnych, zwiększenia wypadkowości w pracy, niezadowolenia pacjentów i pogłębiającej się frustracji personelu pielęgniarskiego; można by tu wymienić jeszcze kilka innych rzeczy, ale ogólny sens jest oddany. Skoro zatrudniamy salowe, które mają wykonywać pracę pielęgniarek (z różnych przyczyn – czy z braku personelu pielęgniarskiego właśnie, czy z chęci oszczędności), musimy być świadomi faktu, że kadra kierownicza tego zakładu,  decydując się na taki krok, pielęgniarki  ocenia  bardzo nisko – pielęgniarki wszak „można zastąpić prawie pierwszą lepszą osobą z ulicy”. Nie mają racji bytu argumenty o braku pielęgniarek na rynku – jeśli ktoś godziwie płaci - pielęgniarki się znajdą, ale jeśli ktoś tego nie robi, płaci jałmużnę, a w zakładzie pracy brak dobrej atmosfery, to nie należy się dziwić, że ten kto mądry zmienia pracodawcę. Zastanawiam się dokąd zmierzamy – czy jeśli na bloku operacyjnym można pielęgniarkę zastąpić salową, to można też wpaść na pomysł zastąpienia jej np. na oddziale szpitalnym. Przecież, w myśl tego powyższego przykładu, na każdym dyżurze wystarczyłaby jedna pielęgniarka na cały oddział, która miałaby jako pomocnice właśnie salowe. Te drugie musiałyby słuchać jej poleceń i wykonywać różne rzeczy. Pielęgniarka miałaby się jedynie skupić na czynnościach stricte związanych z jej zawodem (przygotowywanie i podaż leków, rozmowa z chorymi i ich rodzinami). Ale nie tędy droga. Nasze szpitale starają się o ISO – niektóre już je nawet mają, ale w porównaniu z tym co jest na Zachodzie, to nasze ISO - jeśli chodzi o standardy zatrudnienia personelu pielęgniarskiego - to kpina. Jest nas za mało i o tym wie każdy, tylko głośno się o tym nie mówi. Na Zachodzie jest o wiele więcej personelu pielęgniarskiego niż u nas i tego powinniśmy się trzymać. Jeśli będziemy się zgadzać na zatrudnianie salowych, które mają „w nasze miejsce” wykonywać różne czynności - pozwalamy, żeby traktowano nas na poziomie personelu podrzędnego, który do realizacji świadczeń zdrowotnych nie jest koniecznie potrzebny, a jedynie „możliwie pożądany”. Zastanówmy się czego chcemy? – czy w ogóle chcemy, żeby traktowano nas godnie i na serio? Jeśli tak, to nie możemy się godzić na takie rzeczy, jak te opisane wyżej.

Obserwator

 

Książki w Sklepie Pielęgniarek i Położnych
  • Small_Top
  • Small_modele_opieki_pielegniarskiej_nad_chorym_doroslym
  • Small_Top-1
  • Small_yyy
  • Small_ksi____ka_002
  • Small_wstrzykniecia_domiesniowe

Komentarze użytkowników

#1 ~nika Data: 2009-03-07 13:51:13

współpraca z paniami salowymi czy sanitariuszkami w godzinach popołudniowych i nocnych to codzienność w pracy instrumentariuszki. Z doświadczenia powiem że lepiej się współpracuje z osobą stale pracującą w charakterze sanitariuszki bloku operacyjnego niż z przypadkową pielęgniarką na chybcika ściągniętą z innego oddziału. Zapewniam, że nie jest to fantazja. Praca na tak ważnym oddziale jak blok operacyjny nie jest regulowana aktami prawnymi.Ciekawe dlaczego?

#2 ~KATARZYNA Data: 2009-03-09 12:22:32

Nikt nie dał prawa wykonywania takich czynności paniom salowym. Nie można pozwalać na tego rodzaju działania. Haki też może trzymać pani salowa. Nie jest to przecież takie skomplikowane, a jednak wymaga ukończenia studiów. Podobnie jest z instrumentariuszkami. Muszą być pielęgniarkami. Pozdrawiam Was koleżanki.

#3 ~nika Data: 2009-03-10 17:28:37

Czy ktoś w ogóle wie ile w Polsce jest szpitali, gdzie pracują instrumentariuszki z salowymi lub sanitariuszkami? Gdzie pracuje się inaczej? Na razie przeważa pogląd, że praca na bloku to nic trudnego. W ilu specjalnościach pielęgniarskich są pojedyncze dyżury? W moim szpitalu jest 2 sale operacyjne i 9 instrumentariuszek w tym zastępca oddziałowej (bo dyrekcja uznała, że należy to stanowisko połączyć z chirurgią). Pielęgniarstwo operacyjne nawet nie raczkuje ono się dopiero wykluwa.

#4 ~PLG Data: 2009-03-13 22:27:35

Droga Niko masz,, szczęście''.Ja pracuję na bloku operacyjnym, gdzie są dwie sale operacyjne a instrumentariuszek jest sześć i anestezjologicznych tyle samo.Salowa do piętnastej.Kto zna specyfikę niech resztę ,,dośpiewa''.Myślę,że w większości szpitali powiatowych jest taka sama sytuacja.Wszyscy udają,że jest w porządku.Najważniejsze żeby w papierach grało.Gdzie solidna kontrola Izb Pielęgniarskich i NFZ a przede wszystkim Ministerstwa Zdrowia.Myślę,że nikt długo nie opracuje jasnych norm zatrudnienia i płacowych-po co robić sobie problem.Jeszcze wyszłoby tyle niedociągnięć.DROGIE INSTRUMENTARIUSZKI PRACUJMY PILNIE ZA SIEBIE,SALOWE I JAKO DRUGA ASYSTA ZA CHIRURGA I GINEKOLOGA.

#5 ~nika Data: 2009-03-15 18:13:40

Kochana PLG współczuję ci z całego serca. Przez jakiś czas pracowałam w szpitalu klinicznym(sic!), gdzie na dyżurze nocnym zostawałam sama (nawet bez salowej) - pani sprzątająca przychodziła PO operacji w dodatku często nie miała pojęćia o sprzątaniu sali operacyjnej. Pytanie brzmi; kto sprząta u Ciebie po ostrodyżurowej operacji? Mam nadzieję, że nie Ty. Pomocą może być Krajowy Konsultant d/s pielęgniarstwa epidemiologicznego (w naszej dziedzinie go nie ma) niech się wypowie czy jest zgodne z zasadami reżimu sanitarnego na bloku operacyjnym by instrumentariuszka i asystowała do zabiegu i sprzątała. Co do pierwszej asysty: ciekawe w ilu szpitalach drobne zabiegi wykonuje chirurg z instrumentariuszką i w ilu nie ma to odzwierciedlenia w książkach operacyjnych. Ciekawostką jest fakt, że po specjalizacji nie mamy ŻADNYCH dodatkowych uprawnień (w pielęgniarstwie anestezjologicznym jest to np. możliwość odsysania drzewa oskrzelowego) A U NAS NIC! Pozdrawiam PLG i inne instrumentariuszki.

#6 ~ELŻBIETA Data: 2009-03-16 14:00:56

Wkrótce w ramach oszczędności na pensjach lekarskich instrumentariuszka zostanie pierwszą asystą. Wyższe wykształcenie będzie skrzętnie wykorzystane. Pensja pozostanie ta sama.

#7 ~epidemia Data: 2009-03-20 08:50:55

a ja właśnie wczoraj przeczytałam w gazecie, że odbyła się tam taka kontrola wykonana przez Konsultanta ds piel. epid. i jeżeli to, co zostało napisane jest prawdą (że Pani Konsultant nie zauważa nieprawidłowości) to ja się poddaję! Mam nadzieję, że to jest jakieś niedomówienie, albo nie całkiem wyraźnie artykuł oddaje stanowisko P. Konsultant, ale jeżeli tak nie jest, to ja wszystkie kolezanki instrumentariuszki przepraszam za taką sytuację.

#8 ~-Intrum. Data: 2009-03-21 18:08:29

jestem instrumetariuszką od samego poczatku mojej pray zawodowej i wiem z jakim strachem zostaje czlowiek na dyzurze z pania salowa. Wiekszosc laików mysli, ze salowa jest tylko do zawiazania fartucha i polania spirytusem (tak na marginesie spirytus nie jest środkiem dez.). Najwiecej osób wypowaiadajacych sie w tej sprawie to niestety ludzie nie majacy zzielonego pojęcia o pracy na bloku. osoba pomagajaca ma zanać kazdy etap operacji , ma znać narzędzia itd itp. Ludzie , zastanówcie sie ile odpowiedzialności ciąży na tej osobie. Nie moze to byc człowiek , który nie ma zielonego pojecia o medycynie. Ja uważam nawet , ze nie kazda pielęgniarka sie nadaje do pracy jako instrumentariuszka . Mam ogromny szacunek do pan salowych , ale w takim razie po co kończyłysmy szkoły, skoro to może kazdy wg dyrekcji wykonać? Zacznijmy walke o regulacje oficjalne zasad na bloku op. Szanujmy naszą pracę i stanowisko intrimentariuszki

#9 ~salowa Data: 2009-03-27 20:15:12

przez 7 lat pracowalam na sali operacyjnej ,musialam znać narzędzia ,szwy , umieć je podać w czasie operacji,a po wstawić narzędzia do pieca ,policzyć serwety ,po operacji umyć narzedzia bo instrumetariuszki byly padnięte (mialy do tego prawo )pobiec po krew dla pacjenta,ustawić lampy na prośbę lekarza w trakcie operacji, posprzątać sale i często pomagać gospodarczej i na P.O.P . Byly 3 sale i czasem we wszystkich trwaly operacje a ja na brudno bylam sama , i żadna instrumentariuszka nie bała się ze mną i z moimi koleżankami zostać na dyżurze

#10 ~salowa Data: 2009-03-27 20:40:41

dodam jeszcze że instrumentariuszki wolały z nami salowymi pracować niż z pielęgniarkami z oddzialu ,ale po mimo wykonywania tej pracy byłyśmy bez skrupułow pomijane przy nagrodach i premiach,bylyśmy ludzmi gorszej kategorii, takie podejście do salowych zauważam też w powyższych wypowiedziach,chociaż lubilam tę prace odeszłam i moje koleżanki też odeszly lub przeszły na oddzialy ,bo na S,op był wyzysk

#11 ~basia33 Data: 2009-04-05 18:20:45

drogie kolezanki instrumentariuszki wezcie przykład od pani Stanisławy Petrowicz i nie zgadzajcie sie na pracę salowej jako pielęgniarki operacyjnej pomagającej w obronie bezpieczeństwa pacjenta i własnej godności zawodowej. Domagajcie się własciwych norm zatrudnienia i zachowania standardu pielegniarki operacyjnej instrumentujacej i pomagającej do kazdego zabiegu operacyjnego. Nie zgadzajcie sie na asystowanie chirurgowi jako asysta. nie należy to do naszych obowiązków.Najwyzszy czas aby powołać konsultanta krajowego w dziedzinie pielegniarstwa operacyjnego.Zwróccie się z zapytaniem do konsultanta w dziedzinie epidemiologii czy salowa wykonując czynności brudne może jednocześnie wykonywać czyste zadanie pielegniarki operacyjnej pomagającej.Jakie to stwarza zagrożenie epidemiologiczne.

#12 ~nika Data: 2009-04-10 00:48:20

Do ~basia33. Twoja wypowieź jest bardzo emocjonalna - zgadzamsię :rzeczywiście potrzebny jest konsultant krajowy. złotym standardem w piel oper są 2 insti do zabiegu. Nie zgadzam się, że nie powinnyśmy być 1 asystą w niekt operacjach. Wystarczy obejrzeć uważnie np ,,ostry dyżur" - by zauważyć, że są zabiegi przeprowadzae w 2 os: lek i instr. Dlatego tam zarabiamy sporo więcej niż inne piel. U nas należy dążyć do podwyższenia naszego prestiżui - a tą drogą jest wywalczenie dodatkowych uprawnień po specjalizacji. kwestia współpracy na dyżurach z sanitariuszkami - nikt jednocześnie nie sprząta i nie podaje nam nici. Kwestia odpowiedniego ,,przejśćia" sanitariuszki od sprzątania do pomocy (przebranie się, higieniczna dezynfekcja rąk, szkolenia w zakresie aseptyki.) Ciekawa jestem opinii innych , pozdrawiam

#13 ~Ania Data: 2009-04-23 18:03:36

,,Wszystko jest do czasu"........Dopóki coś złego się nie wydarzy.A potem nie ma winnych a cierpi niestety bardzo często nieświadomy pacjent.Zgadzając się na panie salowe jako ,,brudne pielęgniarki' bierzemy na siebie ogromną odpowiedzialnośc i tu ukłon w stronę naszych pań oddziałowych.....

#14 ~aneta Data: 2009-05-26 16:39:21

Jestem instrumentariuszka od 14 lat,pracuje na bloku operacujnym w szpitalu wojewodzkim.My nie pracujemy z salowymi,chociaz kiedy zaczynalam prace .pani salowa jako lotna na dyzurze to byl standard.zmiane zawdzieczamy naszej determinacji,zgranemu zespolowi i wspaniałej oddzialowej,która wspierała nas w naszym dążeniu.Uwierzcie mi, można,wystarczy chcieć i nie dać się zastraszyć.Pozdrawiam

#15 ~AIDA Data: 2009-08-06 17:56:43

Drogie koleżanki.Ja pracuję na bloku operacyjnym w szpitalu wojewódzkim w Przemyślu, i tam jest tak samo może nawet gożej pracujemy na wszystkie sale tak jak rozkażą panowie chirurdzy i niestety nic nie da się z tym zrobić a jak któraś bardziej inteligentna i madra instrumentariuszka ma coś do powiedzenia to zaraz zostanie zwolniona albo przeniesiona na inny oddział a pracują "instrumentariuszki" bez kursów lub takie które skończyły podobne szkolenia 20 lat temu bo zrobią wszystko co przełożeni rozkaża ,bo niestety jest to jeden z zakładów pracu w Przemyślu...

#16 ~Basia Data: 2009-08-18 22:06:53

praca nasza niektórym osobom wydaje się prosta łatwa,może ją wykonać każdy; ale mamy 2009 rok a nie np 1970; wykonuje się więcej operacji i to skomplikowanych ,usprawniona jest sterylizacja (nie składamy gazików itp oraz nie sterylizujemy ;tu potrzebne były salowe),

#17 ~Basia Data: 2009-08-18 22:18:40

pielęgniarki operacyjne zmieniają się,do 1 zabiegu instrumentuje jedna do drugiej operacji druga i na zmianę;to nie tylko pielęgniarka pomagająca ma też inną rolę trzeba to powiedzieć bo może ktoś nie wie o tym;lekarze przychodzą do operacji - do każdej inny zespół; jeśli jest na sali 7 zabiegów trudno by było stać przy stole 12 godzin to nieludzkie mamy 2009 rok, a dąży się do kontraktów 200godz pracy by zarobić "godnie" i co to jest ? czasy przedwojennego kapitalizmu, kiedy ludzie walczyli o 8 godzinny dzień pracy

#18 ~Basia Data: 2009-08-18 22:25:28

pielęgniarki operacyjne zmieniają się,do 1 zabiegu instrumentuje jedna do drugiej operacji druga i na zmianę;to nie tylko pielęgniarka pomagająca ma też inną rolę trzeba to powiedzieć bo może ktoś nie wie o tym;lekarze przychodzą do operacji - do każdej inny zespół; jeśli jest na sali 7 zabiegów trudno by było stać przy stole 12 godzin to nieludzkie mamy 2009 rok, a dąży się do kontraktów 200godz pracy by zarobić "godnie" i co to jest ? czasy przedwojennego kapitalizmu, kiedy ludzie walczyli o 8 godzinny dzień pracy

#19 ~Basia anes Data: 2009-08-18 22:44:45

salowe też są potrzebne, nie wyobrażam sobie funkcjonowania bloku w obecnym czasie bez sprzątania i innych czynności niezbędnych np transpot krwi, pacjentów,sprzętu ,pełne płynów infuzyjnych wózki-wozy , też powinni przewozić salowi a nie my ,ze zniszczonymi na OIT kręgosłupami.należałoby dobrze opisać zakresy obowiązków; powinnyśmy i wy powinnyście zadbać o to ;nikt za nas tego nie zrobi ,a nie ciągle biadolić i zgadzać się na najgorszy wariant

#20 ~Irena Data: 2009-08-18 23:04:12

Wykonywanie zawodu pielęgniarki specjalisty pielęgniarstwa operacyjnego polega na świadczeniu usług związanych ze sprawnym przygotowaniem pacjenta, sal bloku operacyjnego i instrumentarium chirurgicznego do przeprowadzenia operacji leczniczych i diagnostycznych oraz instrumentowaniu w trakcie podstawowych i wysokospecjalistycznych operacji. Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa operacyjnego odpowiada również za pomaganie zespołowi operacyjnemu przed, w trakcie zabiegu operacyjnego oraz wykonuje zadania związane z odpowiednim postępowaniem po zakończonych operacjach. Praca ta wymaga przewidywania zagrożeń dla zdrowia i życia pacjenta i personelu bloku operacyjnego, zapobiegania zakażeniom zakładowym, zarządzania jakością okołooperacyjną i kalkulacji kosztów bloku operacyjnego. Najważniejszymi cechami osobowości specjalisty pielęgniarstwa operacyjnego jest: umiejętność pracy pod presją czasu, odpowiedzialność, rzetelność i sumienność, samodzielność, dokładność i wytrwałość.

#21 ~Irena Data: 2009-08-18 23:14:04

można tu poczytać http://www.standardyiszkolenia.praca.gov.pl/ opracowany przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej Departament Rynku Pracy Standard kwalifikacji zawodowych Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa operacyjnego ( nie zawiera sedna ,wątpliwa jakość?)

#22 ~salowa Data: 2009-08-28 18:13:35

Do piel.anes.Niewyobrazam sobie,aby salowa na bloku peracyjnym gdzie jest 6sal zabiegi na wszystkich jedna salowa i jedna gospodarcza ,mialy by obowiazkowo pomagac przy przewozeniu pacjetow,kto by wtedy dezynfekowal sale???Owszem pomagamy,ale w wolnych chwilach.

#23 ~salowa Data: 2009-09-09 19:42:07

O wlasnie ,salowe sa niepotrzebne bo juz nierobia gazikow,a ja dodam ,ze instrumentariuszek tez juz niepotrzeba bo sa centralne sterylizacje.Wypowiedzi pielegniarek to tragedia same niechca sprzatac ,a salowe sa niepotrzebne to pewnie rodziny pacjetow beda sprzatac.

#24 ~salowa Data: 2009-10-08 15:33:09

salowe sa ponizane przez pielegniarki tylko dlatego ze musza wykonywac prace ktora do nich nie nalezy .moze p.pielegniarki sie zastanowia zanim kogos obrazac .przeciez uwazaja sie za takie madre?

#25 ~gosia Data: 2009-10-08 16:32:50

tyle krzyku o nic ja czesto zostawalam sama na popoludniowym dyzuze igdyby nie pomoc p.salowej to nawet nie moglabym skorzystac z lazienki .kolezanki wyluzujcie

#26 ~Igo Data: 2009-10-12 19:50:43

Pozdrawiam Panią Salową, ma bardzo dużo racji pisząc o braku szacunku ze strony piel dla ich pracy. Przecież pomiędzy nimi a nami jest taka sama różnica jak między nami a lekarzami. I wszystko będzie dobrze grało jak przy wzajemnym szacunku każdy będzie robił to co do niego należy.

#27 ~Igo Data: 2009-10-12 19:56:59

Pracowałam w podobnych warunkach, tylko my pomogłyśmy Paniom Salowym i sobie. Panie Salowe powiedziały że nie bedą asystować jako lotne jęśli nie otrzymają tego na piśmie od dyrektora, który musiałby napisać pielęgniarka brudna a one nimi nie są. Te panie pracowały ciężko razem z instrumentariuszkami a potem musiały zrobić swoją pracę .... za jakie pieniądze każdy wie. One działały z 1 str a z2 my zgłosiłyśmy problem do wojewódzkiego konsultanta ds Pielęgniarstwa. I mamy sukces, mamy dodatkowe dyżury płacone przez tzw Firmę dodatkowo zarabiamy i zapewniłyśmy Bezpieczenstwo Pacjentom Przy szacunku dla Osób i pracy Pań salowych.

#28 ~salowa Data: 2009-10-22 13:29:44

A teraz salowe pracuja za 1100 na reke bez mozliwosci dorobienia,firma zarabia,lekarz zarabia ,pielegniarka zarabia,a salowa dogina na dwoch oddzialach w ramach oszczednosci na personelu nizszym i gdzie tu jest Bezpieczensto Pacjetow .Na odzialach ,toaletach brud z powodu braku salowych na zmianach nocnych.Firma zatrudnia personel medyczny na dodatkowe dyzury,zabiegowcy wykonuja dodatkowe zabiegi,a salowe w ramach swoich obowiazkow musza za wszystkimi nadazyc bez dodatkowego wynagrodzenia ,jest DYSKRYMINACJA i ponizenie.

#29 ~Igo Data: 2009-10-23 21:30:33

Witam Panią salową Trzeba wykazać się odrobiną przedsiębiorczości. Na moim oddziale Panie salowe nie chodzą nigdzie, chyba że za dodatkowe pieniądze. Nikt na tacy nic nie przyniesie, nie można tylko narzekać, a tak a propo finansów ja zarabiam tylko 500zł więcej niż pani, na szacunek ciężko pracowałam i dorabiam, szukam i nie rozczulam się. Lekarze mają dużo ale też doginają na kilku etatach. Zbierzcie się razem i napewno coś wywalczycie Pozdrawiam

#30 ~obserwator Data: 2009-11-06 09:08:00

Problemem jest to,że znaczna część pracowników placówek medycznych zarabia pracując na kilku etatach, co przekłada się na jakość ich pracy oraz zachowania względem pacjentów, hamstwo i arogancja rozwija się w tempie wprost proporcjonalnym do przyrostu płac. Jeżeli ktoś może pracować np. 16 godzin na dobę (a znam osoby, które pracują dłużej) to chyba zbytnio się nie napracuje. Szanowne Panie od walki jest armia a nie pielęgniarki w związku z czym zabierzcie sie do pacy.

#31 ~salowa Data: 2009-11-08 15:43:32

Pracuje na jednym etacie w szpitalu ,bo zdaje sobie z tego sprawe,ze pracujac na kilku etatach moja praca byla by poprostu ,,odwalana,,Po 12 godzinch pracy w szpitalu czuje sie tak jakbym pracowala w kopali,poprostu brakuje mi sil.I TU TRZEBA ZACZAC glosno krzyczec ,bo jak dotat nikt nas jakos niezauwazal,zredukowano nas juz do minimum,a pensja 1100.Narazone jestesmy caly czs na czynniki biologiczne i chemiczne przedewszystkim CHLOR.

#32 ~Gość-ió Data: 2009-11-12 16:49:19

Cieszę się bardzo, że temat jest wciąż poruszany, ponieważ taki stan rzeczy jest w większości bloków operacyjnych. Nie można tej sprawie odpuścić, należy ją piętnować i ciągle nagłaśniać BO JEST TO ZŁE, MIEMORALNE i BEZPRAWNE!!!

#33 ~Igo Data: 2009-11-13 23:40:36

Witam Obserwatora Miło że traktuje Pan to jako problem. Ale po ukończeniu studiów 5 letnich nie jakichś pomostowych , 2 letniej specjalizacji i 17 latach pracy zarabiam 1600zł i czy się to komuś podoba czy nie będę pracować żeby motywować moje dziecko i żyć jak człowiek. Hamska nigdy nie byłam i nie jestem tę cechę wynosi się wraz z procesem socjslizacji i wychowania a nie zmęczenia. Jestem zmęczona, niejednokrotnie bardzo ale kocham swoją pracę i jest mi przykro i nawet wstyd przed znajomymi ze jest tak opłacana ( ludzie nie wierzą że za takie pieniądze chodzimy do pracy) Takiej odpowiedzialnej i ciężkiej. Hamstwo trzeba tępić dobrym przykładem i brakiem przyzwolenia a nie szkalowaniem- dobrym słowem więcej zdziałamy. A jak pan tak wierzy w armię to gratuluję bo mnie ona nic dobrego nie wywalczyła a chciałabym jak oni po 25 latach iść na emeryturę Pozdrawiam

#34 ~Igo Data: 2009-11-13 23:45:40

Jak nasza armia walczy widzieliśmy w latach 80tych i ja nie chcę takim sposobem niczego osiągać. Ale za chwilę otworzą się oczy wielu ludziom. Moja prababcia kiedyś powiedziała że ludzie będą umierać z głodu bo chleba nie szanują i tak już jest. Oraz że będą chorować w domach bo nie będzie komu koło nich chodzić i już zaczyna tak być.... niestety.

#35 ~Anka Data: 2009-12-18 17:32:23

Do Aidy gorzej pisze się przez rz.

#36 ~demolka Data: 2010-02-21 19:00:38

Weszłam tu chcąc znaleść miejsce na specjalizację z piel. operacyjnego i czytając o konflikcie poczułam się jak w domu.W moim szpitaliku powiatowym również panie salowe pełnią rolę piel. brudnej i chociaż są to super dziewczyny ,które mogłyby pomóc nie jednej instrumentariuszce to jednak nie powinny pełnić tej roli.W naszym szpitalu jest lepszy cyrk ,bo na dyżurach nocnych chodzimy na izbę przyjęć (do pomocy).KOBIETY na 3 sale operacyjne jest 1 piel.inst.,a NASZA NACZELNA NIE WIDZI PROBLEMU ...ŚMIECHU WARTE!

#37 ~instrument Data: 2010-03-03 21:33:46

Pracuję już 25 lat na bloku operacyjnym, zawsze w zmianie pracowałam tylko z Paniami Salowymi. Nie bez powodu użyłam wielkich liter bo bardzo szanuję ich pracę, większość z nich pracuje 15, 20, 25 lat razem ze mną i powiem szczerze ,że nigdy nie odważę się nazwać tych Pań -sprzątaczkami! Być może nie mają kwalifikacji, ale doświadczenie posiadają ogromne i nie jedna młoda pielęgniarka jeśli tylko zechce wiele się od nich nauczy! Wiele instrumentariuszek nie posiada kwalifikacji-kursu kwalifikacyjnego a w bloku pracuje, dobrze Panie pielęgniarki wiemy że tak naprawdę to nie na kursie uczymy się tego co umiemy, ale tak naprawdę w codziennej pracy.Panie salowe po 20 latach pracy też najkrócej mówiąc,,wiedzą co robią i jak robią". Pielęgniarka Naczelna co miesiąc widzi nasze grafiki czyżby nie widziała problemu!!!!

#38 ~ANNA Data: 2010-04-13 22:37:53

PRACOWAŁAM JAKO SALOWA 10 LAT TEŻ STAŁAM JAKO BRUDNA 3 LATA I POWIEM ŻE NIE JEDNA PIELĘGNIARKA KTÓRA MIAŁA DYPLOM BYŁA CIEMNIEJSZA ODEMNIE BARDZO PODOBAŁA MI SIĘ TA PRACA ALE ZLIKWIDOWALI NAS JAKO BRUDNE PRZYSZŁY NOWE PIELĘGNIARKI TO STARE BOJĄ SIĘ Z NIMI STAĆ DO ZABIEGÓW. ZMIENIŁAM PRACE BO TEZ MAM ŚREDNIE WYKSZTAŁCENIE TERAZ JESTEM STERYLIZATORKĄ BO NARZĘDZIA MAM W JEDNYM PALCU.

#39 ~POŁOŻNA Data: 2010-05-24 19:56:49

Położna powinna starać się o kurs lub specjalizacje dla instrumentariuszek oraz z pielęgniarstwa anestezjologicznego lub intensywnej opieki .Dlaczego pielęgniarka może ukończyć ten kurs a położna nie, skoro wyraża potrzebę rozwoju swych umiejętności? Panie pielęgniarki mamy 20 wiek -nie ograniczajcie dostępu do wiedzy POŁOŻNYM! ...Dobrze zrobi pielęgniarkom ( zdrowa rywalizacja)-wsparcie położnych np. jeśli chodzi o pielęgniarstwo anestezjologiczne, a poza tym poszerzy ścieżkę zawodową położnym. ewa 59 (2010-05-24 19:20) Potrzeba jasno opracowanych ścieżek rozwoju zawodowego – dla POŁOŻNYCH.

#40 ~Ewa Data: 2010-06-20 00:14:22

Praca jako pielęgniarka to to dla mnie powolanie skończyłam kilka kursów,również specjalisty pielęgniarstwa operacyjnego ,lecz zarobki są żenujące ,często brakuje mi na życie,po27 latach zarabiam 1350 zł podstawy + wysługa + premia daje 1640 zł na czysto ,myślę wyjechać do niemiec jako opiekunka,tam można zarobić 800 euro ,jedzenie i spanie za darmo

#41 ~aga Data: 2010-07-09 00:03:21

Mam zamiar wrocic z kilkuletniej emigracji do Polski i powrocic do zawodu pielegniarki, z ktorego w Polsce zrezygnowalam, a ktory tutaj na nowo odkrylam. Jednak po przeczytaniu tych kilku wpisow przypomnialam sobie to szpitalne piekielko, te wladze absolutna jednych nad drugimi i popychadlowa hierarchie. Juz pamietam...

#42 ~salowa Data: 2010-07-22 11:04:41

Obserwator ma kompleksy, jest złośliwy i chamski z kimś takim pracować nie daj boże. Szacunek do drugiego człowieka?- jak nie ma się do siebie, prawda obserwatorze? Takie czasy, pracy nie ma, więc człowiek bierze co jest, aby przeżyć z rodziną. Pracuje nas cztery po dwie na zmianie i każda ma ogólniak. Praca ponad siły(długo tak nie pociągnę) zredukowali etaty, było nas pięć na zmianie zostało po dwie. Szesnaście pacjentek razem z dziećmi wychodziło do domu. Żadna z pielęgniarek nie zapytała czy pomóc nam ubrać pościel. Upał niemiłosierny a my we dwie. A! do koleżanki należy kuchnia, i co!

#43 ~ salowa Data: 2010-09-29 21:58:59

Opinie niektórych pań pielęgniarek na temat salowych są skandaliczne i poniżające.Nie zgadzam sie z opinią że praca z nami stwarza zagrożenie epidemiologiczne lub stwarza zagrożenie dla pacjenta.Wiemy co do nas należy, ale to swoją drogą bo my musimy być jako ''brudne'',mamy to powiedziane '' odgórnie''.My nie chcemy zabierać pracy pani pielęgniarce ale każdy wie jak to w praktyce wygląda.A prawda jest taka że wiele pań pielęgniarek ''posługuje'' się nami (nie wszystkie takie ) i dlaczego nikt o tym nie mówi!!!!!

#44 ~pieleg Data: 2010-10-14 09:19:47

jeśli nie będzie ustawy to nic się nie zmieni nasz dyrektor powiedział proszę o ustawę i wtedy się dostosuję a ustawy nie ma więc dalej dyżurujemy z salowymi

#45 ~pieleg Data: 2010-10-14 09:19:47

jeśli nie będzie ustawy to nic się nie zmieni nasz dyrektor powiedział proszę o ustawę i wtedy się dostosuję a ustawy nie ma więc dalej dyżurujemy z salowymi

#46 ~pacjentka Data: 2010-10-15 14:52:43

kochani a ja powiem tak...byłam operowana na bloku operacyjnym,gdzie brudną instrumentariuszką była pani salowa i naprawde proszę mi wierzyć,że jej wiedza była duzo a nawet powiem że duzo wieksza od pielęgniarki-instrumentariuszki wykfalikowanej.Prosze was pielegniarki nie obrażajcie pań salowych,bo naprawde są to osoby opiekuńcze i troskliwe i nie wierze ze stwarzają zagrożenie dla pacjenta....a tak na koniec dodam,że nie jedna z was instrumentariuszek nie dorówna panią salowym...takze nie obrazajcie tych kobiet które jako salowe pracują bądż pracowały jako brudne-instrumentariuszki...dziekuje i zycze wszystkim wiecej życzliwości wobec drugiego człowieka i pozdrawiam

#47 ~kaja Data: 2010-10-26 08:58:22

Zgadzam się z pacjentką, jest w tym dużo racji, ale jest jedno ale. Nowe istrumentariuszki, młode po szkole, po specjalizacji nie staną się instumentariuszkami, jeśli my stare, doświadczone nie wprowadzimy ich w arkana wiedzy, jeśli nie pokażemy, nie podpowiemy. Czy ktoś to docenia? Na bloku operacyjnym pracuję 21 lat. Kiedy zaczynałam pracę, rolą brudej zajmowała się salowa. Były wspaniałymi kobietami, niejednokrotnie koleżankami, szanowałyśmy się nawzajem, do dziś z niektórymi utrzymuję kontakt. Ale nie w tym rzecz. Mój blok składa się z 6sal głównych i 2 satelity, i co? Na te 6 sal są 3 brudne! Bywa, że są 2 a nawet tylko 1-dna.Dyrektor udaje że nie widzi, kierownik bloku - neurochirurg, że nie ma problemu, on poczeka, inni krzyczą, przeklinają, wyzywają NAS, że jesteśmy za wolne. Szpital stara się o ISO.

#48 ~kaja Data: 2010-10-26 09:13:56

Gdzie standardy zatrudnienia? Dyrektor nie liczy się z nami, ma nas za 5- koło u wozu. Nie musimy się szkolić bo jemu pielęgniarki wykształcone nie są potrzebne. Często zabiegi odbywają się w składzie chirurg + instrumentariuszka. A to oczywiście już bez kometarza. I jeszcze jedno instrumentariuszka brudna, żeby było jasno powiedziane, to nie pomoc, to nie pani sprzątająca, to instrumentariuszka. Rolami czystej i brudnej wymieniamy się, bo przez 12 godzin, ani jedna ani druga nie wytrzyma. Jest jeszcze wiele problemów o których należy mówić, ale to następnym razem. Trzymajmy się razem, bo tego najbardziej nam brakuje.!

#49 ~piel Data: 2011-01-10 15:31:53

Szanuję pracę salowych, ale nie popadajmy w paranoję.Jeżeli salowa może byc brudą to po co my kończymy studia, a skoro tak bardzo krzycza i chcą pracować na bloku to do szkoły!!

#50 ~Salowa Data: 2011-01-27 18:57:28

Salowe trzymaja sie rekami i nogami tych dwoch etatow w jednymtzn salowej i pielegniarki brudnej.Za swoja prace za dwa etaty w jednym dostaja 1300netto.Zponiewierane bojace sie odezwac,aby nieutracic czesto jedynego zrodla utrzymania.A terz wont na studia aby utrymac sie

#51 ~salowa Data: 2011-01-27 19:04:36

Prosze mi podpowiedziec jakie studia mam ukonczyc,zeby pracowac na bloku jako salowa.zaznaczam,ze niechce pracowac jko pielegniarka i

#52 ~gosia Data: 2011-01-28 13:17:07

Fakt,że salowe pracujące jako pielęgniarki nie mają tego nigdzie udokumentowanego i nie pracują w szczególnych warunkach. To są już dwie grupy zawodowe pomijane do odznaczeń!!!! Zastanawia jednak fakt niedowidzenia wszystkich rządzących służbą zdrowia!

#53 ~viola Data: 2011-03-01 23:37:29

Przypadkiem weszłam na to forum.I powiem tak.Pracowałam kiedyś na bloku jako salowa i u nas było często tak że to właśnie pielęgniarki wołały salowe na sale szukały 100 powodów a to siku a to telefon do domku, niedopita kawka ....nie wspomnę już o ich wyższości i braku szacunku nawet dla 2razy starszych od siebie!!!Im młodsza pielęgniarka tym gorsza!

#54 ~KGpacjent Data: 2011-04-09 20:26:56

Myślę, że to czy ktoś szanuje pracę drugiej osoby to sprawa wychowania i żeby była jasność uważam, że każdy na swoim stanowisku pracy powinien być traktowany z szacunkiem. Bo to tak jak w zegarku każdy tryb jest potrzebny żeby zegarek chodził. Jednak tu chodzi o coś innego, i niepotrzebnie niektóre Panie się unoszą. Tak zgadza się niektóra pani salowa może być po wielu latach lepsza od pielęgniarki, ale i pielęgniarka nierzadko lepiej by zrobiła zabieg niż niejeden lekarz. To tak jak z kierowcą autobusu ( kat. D ) autobus może prowadzić, a nie mając kat. B nie może prowadzić auta osobowego. C.D.N.

#55 ~KGpacjent Data: 2011-04-09 20:31:01

. Przy każdej kontroli drogowej zostanie ukarany mandatem. Tak samo jest z Wami drogie panie. Moim zdaniem całą winę za taki stan rzeczy ponoszą ordynatorzy oddziałów, którzy salę operacyjną traktują jak poligon wojskowy, nie licząc się z żadnymi zasadami, procedurami, Wami ani nami pacjentami. Zmuszają Was do łamania prawa, a w razie jakiejś wpadki to Wy dostaniecie po głowie. Pacjentowi może pomoże inny lekarz, oni się wybronią. Moim zdaniem dopóki nie połączycie sił to nic się nie zmieni. Każda oddziałowa, pielęgniarka czy salowa która się postawi w pojedynkę zostanie zwolniona pod byle pretekstem.

#56 ~piel-anest Data: 2011-05-21 14:50:06

Pracuję na bloku operacyjnym 11 lat i cały ten czas oraz dużo wcześniej jako ''brudne'' instrumentariuszki pracowały salowe/sanitariuszki. Mamy ISO,a od niedawna salowa jako brudna instr jest wpisywana w książkę operacyjną i do protokołu operacyjnego instrumentariuszki.I wszystko jest ok. A to,że instrumentariuszka w nocy i niedziele pracuje na oddz. chirurgicznym to pomysł dyrekcji poparty przez ordynatora-szkoda słów.

#57 ~Salowa Data: 2011-06-16 17:52:59

Salowe pracujace na bloku operacyjnym nie moga oddawac krwi ,byla akcja oddawania krwi i kolezanka poszla,ale niestety jej podziekowano gdy powiedziala na jakim stanowisku pracuje.

#58 ~salowa Data: 2011-06-18 14:14:53

To tylko salowa tak sie wypowiada pani pielegniarka o kolezance z pracy.

#59 ~instrument Data: 2011-10-26 18:53:14

Drogi obserwatorze,ta sytuacja przypuszczam ma miejsce we wszystkich szpitalach w Polsce,już nie wspominając prywatnych zabiegowych placowek i nic się nie zmienia.Ba ,zabiegi operacyjne to tylko punkty,które zasilają konto szpitala.To już nie pacjenci,bo nikt nie dba o ich bezpieczeństwo,salowa która przed chwilą myła WC otwiera tzw.czystej pPielęgniarce pakiet ze sterylnym dodatkowym narzędziem,przecież kierownictwo bloku na to przystaje,myślę że się wszyscy cofamy i nie wierzę że nie da się z tym cokolwiek zrobić. Gdybym zaczęła tu wymieniać pomysły dyrekcji jak zaoszczędzić pieniądze,a pracuję 8 lat na bloku to mój obserwatorze włosy ci się zjeżą. Myślę że potencjalni pacjenci nie są tego jeszcze świadomi,ale to może się wkrótce zmienić.

#60 ~Mougli Data: 2012-01-24 19:29:10

Mam pewien pomysł dla związków zawodowych pielęgniarskich i organizacji pacjentów. Można zacząć akcję informacyjną wśród pacjentów operowanych o tym jaka jest obsada przy zabiegu operacyjnym w danym szpitalu.Posiadając taką informację o niepełnej obsadzie przy zabiegu pacjent w przypadku jakichkolwiek powikłań pooperacyjnych może wystąpić do prokuratury z wnioskiem dotyczącym zaniedbań powodujących zagrożenie dla życia i zdrowia. Jest to pomysł który być może otworzy oczy dyrektorom szpitali i po paru wizytach w prokuraturze przemyślą sprawę i nawet dla świętego spokoju zaczną zapewniać pełną obsadę przy operacjach. Nie jestem prawnikiem ale może jest to jakiś sposób na takie nieprawidłowości i co Wy na to???

#61 ~piel instr Data: 2012-03-06 14:52:18

Salowa to osoba zatrudniona zgodnie z umową o pracę do sprzątania, nie jest to osoba zespołu operacyjnego bo takich kwalifikacji nie posiada, nie jest pracownikiem medycznym. Pracując jako instrumentariuszka lotna wykracza poza swoje kompetencje i uprawnienia regulowane ustawą o zawodzie piel. i pol. wolę pracowac z każdą inną pielęgniarką i spac spokojnie, bez obawy że popełniłam błąd i skrzywdziłam jakiegokolwiek pacjenta, bo właśnie w tych kategoriach należy rozpatrywac naszą pracę, odpowiedzialną i stresogenną. Proszę nie umniejszac roli pielęgniarki lotnej, wbrew pozorom, to bardzo ważna funkcja, od której wiele zależ - zdrowie i życie pacjentów.

#62 ~salowa Data: 2012-03-09 22:01:04

Pielegniarki instrumentariuszki nieopluwajcie salowych,a niektore z was wypowiadajac sie cyt wole pracowac z kazda inna pielegniarka i spac spokojnie,to chyba potrzebuje pani do towazystwa i przespania spokojnej nocy,bo kazda inna pielegniarka rozumiem z innego oddzialu nieprzeszkolona by zrobila wielkie oczy i sama potrzebowala by pomocy.Salowa z bloku operacyjnego bylaby bardziej zorientowana i pomocna niz pielegniarka,,z lapanki,,i same instrumentariuszki o tym wiedza nieraz salowe ratowaly sytuacje z powodzenim i zadowoleniem operatorow i pacjetow i instrumentariuszek..

#63 ~RN z USA Data: 2012-07-18 21:59:03 Ocena artykułu: Ocena! Ocena! Ocena! Ocena!

Może to dziwne, ale po drugiej stronie globusa, w USA/Kanadzie (a chyba też i w Australii) jest odwrotnie. Instumentują techs (najbliższe w polskich realiach to asystentka pielęgniarska) a pielęgniarki (RN = Registered Nurse) są "brudnymi" tzw. "circulator". RN myje się bardzo rzadko. Co ciekawe, chirurdzy raczej nie lubią RN przy stole, chyba, że myje się permanentnie. Zakres obowiązków circulator to: - przygotowanie zabiegu - otwieranie zestawów - wspólne liczenie (instrumentów, igieł, gazików, chust itp) przed, w trakcie i po - wysyłanie materiału histopatologicznego - wspólnie z RN z zespołu transplantacyjnego przekazywanie organu do przeszczepu, - zdawanie pacjenta RN na PACU ("wybudzeniówka") czy na OIOM (serca, duże kranio, duże laparotomie, przeszczepy radykalne plastyki... duża list- dokumentacja, dokumentacja, dokumentacja!!! PS. Pracuję na ICU (OIOM) ale blok znam dobrze z 2 letniej autopsji w USA a 7 lat w Polsce. Pozdrawiam serdecznie

#64 ~RN z USA Data: 2012-07-19 04:14:04

Przerażenie mnie ogarnia. Pani "salowa" i jej "współkrzykacze" (tak, tak, powiedzmy prawdę) mają chyba jednak za dużo czasu aby pisać tu bzdury. Prawie każdemu(j) z dyskutantów(tek) należałoby zaofiarować Słownik Ortograficzny Języka Polskiego. (np. "hamstwo" co drugi post, i to ciekawe, nie literówka). Szanowne Panie popracowałyby w USA/Kanadzie, może by zrozumiały. Pieniądze nie są małe, ale wymagania wielkie. I nie ma zmian. Circulator cały dzień pracuje tam, scrub (bo tak nazywa się instrumentariuszka) też. Mają 30 min przerwy na obiad, kiedy myje się/przychodzi na "brudną" tzw. relief nurse/relief scrub. Czytanie takich wypowiedzi przypomina mi, że wracać do pracy w Polsce to poroniony pomysł.

Portal - Aktualności według działów

Portal na nasza-klasa.pl