Strona główna
Mapa strony

OGÓLNOPOLSKI BEZPŁATNY MIESIĘCZNIK

Lubimy nasz zawód, jednak nasz kraj tak wybitnie nie sprzyja środowisku pielęgniarskiemu. Wyjeżdżamy do Niemiec.

Data ostatniej aktualizacji: 2016-02-05 12:33      Ten artykuł czytano już: 2000 razy !

 

Jesteśmy parą pielęgniarską, która właśnie rozpoczyna swoją przygodę w tym zawodzie poza granicami kraju. Mamy 25 i 27 lat, oboje skończyliśmy studia licencjackie. Zaczęliśmy także studia magisterskie, jednak po pierwszym roku (który – jak się okazało - był powtórką kształcenia na poziomie licencjackim) wzięliśmy urlopy dziekańskie i zaczęliśmy usilnie myśleć o wyjeździe za granicę.

W kraju pracowaliśmy w zawodzie pielęgniarza/pielęgniarki przez 2 i 3 lata - każde z nas na dwa etaty. Pensja z jednego etatu może i jest wystarczająca, ale tylko dla osoby, która mieszka z rodzicami i może całe swoje wynagrodzenie wydać na przyjemności (których z takiej pensji i tak nie będzie dużo), ale dla nas – pary, która chce założyć rodzinę i ma już wyznaczoną
datę ślubu - to jak igranie na krawędzi egzystencji. Nasze wypłaty nie różniły się od siebie, mimo że jedno z nas pracowało w mieście 500-tysięcznym, a drugie w 80-tysięcznym.
Warunki pracy nie były takie, jak przedstawiano nam na studiach. Możemy podać choćby takie przykłady: na dyżurach często były tylko dwie pielęgniarki na ponad 40 pacjentów, pielęgniarka musiała rozłożyć i wydać posiłek, nakarmić pacjenta, który tego potrzebował, a potem zmienić mu pampersa, przygotować i wydać leki, pro-wadzić obserwację itd…
Pomimo marnych płac i kiepskich warunków socjalnych atmosfera w pracy była zaskakująco dobra. Większość osób, z którymi pracowaliśmy, często się uśmiechała i dyżury mimo wszystko mijały w dobrej atmosferze. Oczywiście zdarzali się także pracownicy mocno wypaleni zawodowo.
Wspólnie zrobiliśmy „rachunek sumienia” z naszej pracy i stwierdziliśmy, że praca do emerytury na dwa etaty, do tego konieczność zaciągnięcia kredytu na 30 lat i ciągłe modlenie się, żeby pieniędzy wystarczyło do końca miesiąca – to nie są warunki dla nas. Oboje bardzo lubimy nasz zawód i te momenty, w których na ustach pacjenta pojawia się uśmiech, jednak nasz kraj tak wybitnie nie sprzyja środowisku pielęgniarskiemu (mimo podwyżki w wysokości 220 zł wypłacanej obok podstawy), że postanowiliśmy spróbować szczęścia za jego granicami. Wybór padł na Niemcy, chociaż z językiem niemieckim mieliśmy
do czynienia tylko w szkole i nasz poziom znajomości tego języka jest mizerny.
Napisaliśmy maila do AGENTTURA Personalservice. Właściciel firmy pan S. Knoppik odezwał się niezwłocznie. Przed podpisaniem dokumentów zatrudnienia – umowa o pracę na czas nieokreślony – zostaliśmy zaproszeni do miejscowości, w której mieliśmy rozpocząć pracę. W dniu przyjazdu firma Agenttura zaprosiła nas na kolację, p. Knoppik wyjaśnił szczegółowo warunki zatrudnienia i dalsze postępowanie związane z podjęciem pracy oraz załatwieniem spraw urzędowych i prywatnych. Odpowiedzi na zadane pytania były życzliwe i kompetentne. Po rozmowach był czas na wspólne zwiedzenie tej bardzo urokliwej miejscowości. Nocleg zapewnił pracodawca, nieodpłatnie. Następnego dnia rano pojechaliśmy do miejsca pracy, gdzie mogliśmy
dokładnie zapoznać się z ośrodkiem oraz zobaczyć, na czym będzie polegała nasza praca. Według nas jest to bardzo duży plus, bo zdecydowanie ułatwia podjęcie ostatecznej decyzji.
Zdecydowaliśmy się na podpisanie dokumentów, przy czym okazało się - co dla nas ważne – że żadnego dokumentu nie podpisuje się z pośrednikiem, tylko wszystkie bezpośrednio z niemieckim pracodawcą. Kolejną ważną rzeczą, która ułatwiła nam decyzję, była informacja, że od poniedziałku do piątku będziemy uczęszczać na kurs językowy trwający dziennie 4,5 h (bez
żadnych opłat), a czas pracy będziemy mieli dostosowany do tego kursu.
Zdobywanie kwalifikacji językowych jest dla nas teraz bardzo istotne, gdyż pracę zaczniemy jako pomocnik opiekuna/ opiekun, a dopiero odpowiedni poziom językowy pozwoli nam na nostryfikację naszych dyplomów.
Pracę w Niemczech rozpoczynamy od początku lutego i mamy nadzieję, że wkrótce będziemy potrafili powiedzieć, czy nasza decyzja o opuszczeniu Polski była dobra.

 

Patrycja i Hubert

Książki w Sklepie Pielęgniarek i Położnych
  • Small_Top
  • Small_modele_opieki_pielegniarskiej_nad_chorym_doroslym
  • Small_Top-1
  • Small_yyy
  • Small_ksi____ka_002
  • Small_wstrzykniecia_domiesniowe

Komentarze użytkowników

#1 ~jajakoja Data: 2017-01-25 20:17:42 Ocena artykułu: Ocena! Ocena! Ocena! Ocena!

Błagam Was, napiszcie jak Wam poszło, może pojadę za Wami. Pozdrawiam i życzę jaj najlepiej.

#2 ~GOŚĆ Data: 2017-08-25 13:01:32 Ocena artykułu: Ocena! Ocena! Ocena! Ocena! Ocena!

Nie odpisali, znaczy nie wrócili

Portal - Aktualności według działów

Portal na nasza-klasa.pl